Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Apetyty były większe

Oby nie było gorzej! To życzenia świąteczne, które słyszałem najczęściej od czytelników i znajomych. Sporo mówią one o kondycji Polaków. Kończy się bowiem rok, który żegnamy może nie z ulgą, ale też bez specjalnego żalu. Dużo więcej obiecywaliśmy sobie jednak po obecnej władzy. Znacznie większe były apetyty i plany. Większe, bo przecież oparte na deklaracjach i zapowiedziach samej PO. Po pisowskim eksperymencie PO dostała od społeczeństwa ogromny kredyt zaufania. Jak go wykorzystała? Po dwóch latach rządów ubyło złudzeń. PO nie ma już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Jezus socjalista i Kościół sp. z o.o.

Jak polscy katolicy powitaliby Jezusa, który zapukałby do drzwi ich mieszkań w czasie świąt? Osobnik przypominający hipisa, bezdomnego czy lewackiego alterglobalistę, który walczy z kapitalizmem i niesprawiedliwością na świecie, raczej wzbudziłby niechęć wielkomiejskich drobnomieszczuchów czy też małomiasteczkowych swojaków. Ci sami, którzy w kościele wysłuchują sloganów o chrześcijańskiej miłości, w codziennym życiu raczej nie darzą sympatią osób o odmiennej filozofii życiowej ani też nie są zainteresowani wspieraniem sprawiedliwej i wspólnej dla wszystkich obywateli sfery publicznej. Gdyby Jezus żył w dzisiejszej Polsce,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Wciąż nam się śni Polska od morza do morza

Rozmowa z prof. Janem Ciechanowskim, żołnierzem AK, uczestnikiem powstania warszawskiego Jeżeli stale będziemy zadzierać z Rosją i Niemcami, to nie dziwmy się, że wielu poważnych Europejczyków mówi, że Polska jest państwem sezonowym – Panie profesorze, jak wygląda polska polityka zagraniczna widziana z Londynu? Jak pan na nią patrzy? – Trzeba powiedzieć o dwóch okresach, wyraźnie je oddzielić. Do czasu wejścia Polski do NATO i Unii Europejskiej sprawy były jasne i oczywiste. Wszystkie gabinety, które w tym czasie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wielka tajemnica CBA

W świetle ujawnionych dowodów może się okazać, że biuro manipulowało dowodami w aferze hazardowej Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Paweł Wojtunik przesłał 11 grudnia 2009 r. do prokuratora generalnego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez swego poprzednika, Mariusza Kamińskiego. W komunikacie CBA podało, że „powstało uzasadnione podejrzenie, iż ówczesny Szef CBA mógł przekroczyć swoje uprawnienia i ujawnić w sposób nieuzasadniony informacje stanowiące tajemnicę państwową”. Tego dnia prokurator krajowy Edward Zalewski powiedział dziennikarzom, że zawiadomienie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Rzeczpospolita kombatancka

„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”, pisał w XVI w. Andrzej Frycz Modrzewski. Oj, takie będą. Polityka historyczna i historia polityczna cofnęła nas przed czasy krakowskiej szkoły historycznej. Zamiast krytycznej zadumy nad dziejami, bez której nie jest możliwe eliminowanie starych błędów, mamy bezkrytyczne idealizowanie i mitologizowanie swej przeszłości. Pisałem kiedyś, że przy takim podejściu historia nie ma szans stać się nauczycielką życia, a staje się niańką przedłużającego się niemowlęctwa. Pomyliłem się.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Pisarz, który za dużo wie

Czytanie „Dziennika na nowy wiek” Józefa Hena niemal zmusza do położenia sobie pod ręką innych jego książek, w miarę możliwości wszystkich, jakie się ma w domu. Nie dlatego, że w „Dzienniku” jest o nich mowa i trzeba skontrolować, czy się je kiedyś trafnie i w pełni odczytało, chociaż i ten wzgląd się liczy. W moim przypadku podziałało zaciekawienie całością poglądów Hena, jego zasadniczą orientacją ideową, miejscem, jakie zajmuje w kulturze. W „Nowolipiu” napisał o sobie: „ja jestem cholernie normalny, nic z „artysty””.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Przełom roku to naturalny moment do podsumowań i do refleksji – jak było i jak będzie. Oczywiście, w paru zdaniach nie sposób tego zrobić. Więc tylko zasygnalizujmy. Rok 2009 był w sprawach międzynarodowych rokiem nietuzinkowym. Weszła w życie Lizbona, wyszła za to tarcza antyrakietowa, prezydent Obama wycofał się z tego przedsięwzięcia, co zresztą nas nie dziwi, prorokowaliśmy to już dawno. I w ten sposób nawet najbardziej niebystrzy z naszych polityków przekonali się, jakie jest miejsce Polski w świecie. Z ważnych wizyt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Seksualne naj, naj

Choć Polacy nie są najlepszymi w świecie kochankami, to przynajmniej w jednej dziedzinie przodujemy – w badaniach życia seksualnego. Niebawem czeka nas największe w historii badanie ankietowe, które ma prześwietlić jakość i częstotliwość kontaktów seksualnych, wiek inicjacji seksualnej i ilość partnerów. Organizatorem ankiety jest prof. Zbigniew Izdebski, a przeprowadzona ona zostanie w internecie. Po prostu każdy będzie mógł przedstawić obraz własnego seksu, wchodząc na stronę www.zlotysrodek.com. Może rekordowa ilość odpowiedzi sprawi, że ilość przejdzie w jakość?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ławka tylko do słuchania

W ramach przygotowań do Roku Chopinowskiego 2010 w kilku punktach stolicy zamontowano za 190 tys. zł specjalne „ławki Chopina”, które grają jego muzykę. Okazuje się jednak, że ławki są takimi tylko z nazwy, bo wykonane z czarnego szwedzkiego granitu są lodowato zimne i siadając na nich, można złapać wilka. Na ławkach tych wygrawerowano mapki, które mają prowadzić turystów szlakiem Chopina, jednak przez nieuwagę owe mapki wskazują odwrotny kierunek wycieczki w stosunku do zaprogramowanego. Z tych wszystkich funkcji pomocniczych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

„Polska” z IPN pod rękę

Czy Instytut Pamięci Narodowej ufundował propisowskiej gazecie „Polska The Times” ośmiokolumnowy dodatek o stanie wojennym? A może niemiecki wydawca, tak troszczący się o polską historię, sam z siebie zafundował czytelnikom tę klarowną jak konstrukcja cepa ipeenowską wykładnię świata? Z ochoczym wsparciem bardów braci K. na czele z niezwykle płodnym Piotrem Zarembą, niezłomnym pogromcą PRL. Ale jest też taka możliwość, że dodatek zrobili oni w czynie społecznym, by odegrać się za ciężkie krzywdy, jakich doznali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.