„Polska” z IPN pod rękę

„Polska” z IPN pod rękę

Czy Instytut Pamięci Narodowej ufundował propisowskiej gazecie „Polska The Times” ośmiokolumnowy dodatek o stanie wojennym? A może niemiecki wydawca, tak troszczący się o polską historię, sam z siebie zafundował czytelnikom tę klarowną jak konstrukcja cepa ipeenowską wykładnię świata? Z ochoczym wsparciem bardów braci K. na czele z niezwykle płodnym Piotrem Zarembą, niezłomnym pogromcą PRL.
Ale jest też taka możliwość, że dodatek zrobili oni w czynie społecznym, by odegrać się za ciężkie krzywdy, jakich doznali 13 grudnia 1981 r.
Najgorszy wariant dla tych, którzy produkty IPN Kurtyki uważają za śmieciowe, byłby taki, że za wkładkę do „Polski” zapłacił IPN. Znaczyłoby to, że czytelnicy „Przeglądu” też się do tego dołożyli, bo płacą przecież podatki. Takie marnowanie podatków i publicznego grosza możliwe jest już tylko w Polsce.

Wydanie: 51-52/2009

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy