Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

NZS rządzi Polską

Kiedyś razem organizowali strajki studentów, teraz zajmują najważniejsze gabinety 25-letni Piotr Wiaderny, przewodniczący Niezależnego Zrzeszenia Studentów, od niedawna jest także etatowym pracownikiem Kancelarii Prezydenta RP. Fakt, że lider niewielkiej i mocno zabarwionej politycznie organizacji zajmuje się problemami całej młodzieży, nie wywołał krytycznych reakcji. Trudno się dziwić, dawni działacze NZS odgrywają bowiem ważną rolę na rządzącej Polską prawicy. Samo NZS przyjęło awans zawodowy kolegi w stylu kojarzącym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Krótki kurs historii dopłat

O czym hazardowa komisja śledcza wiedzieć nie chce No daj mi, Derdziuk, wódki, no, co ci to stanowi? Ja nie mogę, muszę zawieźć tatowi – ten fragment utworu Kazika Staszewskiego zaciekawił posła Bartosza Arłukowicza, którego – jak podały media – „zjadała ciekawość, czy w tekście chodziło o urzędnika, który stanął przed komisją”. Apetyt posła naprawdę został zaspokojony. Były szef Rządowego Centrum Legislacyjnego, Zbigniew Derdziuk, zeznał, że w stanie wojennym nie dał Kazikowi kartki na wódkę, bo: „Brat planował

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Partyjna niegospodarność

Można źle gospodarować surowcami, można źle kapitałami, można też niestety ludźmi. Ten ostatni rodzaj niegospodarności jest bodaj najbardziej szkodliwy. W roku 1989 nie mieliśmy w Polsce innych elit politycznych niż te wychowane w PRL. Część z nich była skompromitowana, część zwyczajnie nie rozumiała nowych czasów, nie potrafiła funkcjonować w świecie gospodarki wolnorynkowej i demokracji. Nie rozumiała, co to znaczy rządzić bez cenzury, policji politycznej, monopolu medialnego. Ale i druga strona nie bardzo była przygotowana do rządzenia. Częściej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Nierozwaga

Były szef okropnie groźnej służby specjalnej CBA postawił premierowi Tuskowi zarzut zdrady tajemnicy śledztwa. Za podobny czyn wiceminister Sobotka został skazany w procesie poszlakowym na więzienie i trzeba było go ułaskawiać. Nie jest prawdopodobne, aby już teraz spotkało to Donalda Tuska, ale teoretycznie jest to możliwe w przyszłości pod innym pretekstem. Jeżeli PiS się postara, ta możliwość może nabrać prawdopodobieństwa, a nawet stać się faktem. W ten sposób wyborcom może zostać odebrane prawo wybrania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.