Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Prawda ich wyzwoli

Jak oni to kochają. Znowu są w swoim żywiole. I znowu na pierwszej linii. Poszukiwacze spisków i tropiciele układów mają paliwo do budowy kolejnego mitu. Na trumnach ofiar umieścili swoje sztandary i hasła polityczne. Stara treść w nowym opakowaniu. I wydaniu. Politycy pozostaną w żałobie, ale wyręczą się mediami, ekspertami i młócką w internecie. Robią to, co kiedyś proroczo zapowiedział Jarosław Kaczyński, głosząc, że nikt im nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Niemiłosiernie młócąc oponentów, krzyczą jednocześnie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Światło odbite

Oczekiwany po katastrofie smoleńskiej start Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich gwarantuje dalszą polaryzację polskiej polityki. Coraz bardziej nudny i sztuczny podział sceny politycznej na dwie prawicowe partie – PiS i PO – znowu uzyskał dodatkową energię. Im bardziej spiskowy, obłędny, fundamentalistyczny przekaz wycieka z kręgów PiS i ich publicystycznych sojuszników, tym bardziej konserwatywna i technokratyczna PO – niczym starzejąca się gwiazda telewizyjna po odnowie biologicznej i chirurgii plastycznej – zdobywa świeży blask. Propagandowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Czasem prorok, czasem błazen – Rozmowa z Jerzym Trelą

Zdarzały mi się role, o których wolałbym zapomnieć, i reżyserzy, których nie chciałbym wspominać – Zofia Rysiówna, wręczając panu nagrodę im. Aleksandra Zelwerowicza, powiedziała: „Tam, gdzie jest Trela, tam jest teatr narodowy”. Gdzie teraz jest ten Treli teatr narodowy? – Odebrałem to jako żart wielkiej aktorki i wielkiej damy. A dziś gram m.in. w Teatrze STU, w „Wielkim kazaniu księdza Bernarda” Leszka Kołakowskiego. Długo szukałem współczesnego tekstu, który pobudzałby ludzi do myślenia, refleksji. Tu nie chodziło o to,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Etos kościuszkowca – Rozmowa z Eugeniuszem Skrzypkiem

Nie wiem, czy mnie pochowają z honorami wojskowymi. A chciałbym, żeby był kapelan i tych kilka strzałów na pożegnanie – Gdzie pana zastała wojna? – W Brzeżanach na Podolu. Mój ojciec miał gospodarstwo rolne – wystarczająco duże, by władze radzieckie uznały go za obszarnika. 10 lutego 1940 r. wraz z całą rodziną zostałem wywieziony do Okręgu Komi-Parmiackiego. Miałem 17 lat. Trafiliśmy do lasu. Do najbliższej wioski było 25 km. Najpierw ulokowano nas w baraku, w którym czasami bywali radzieccy drwale, a potem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Żołnierze drugiej kategorii

Dyskryminacja z przyczyn politycznych części środowisk kombatanckich w PRL nie usprawiedliwia takiej samej praktyki w trzecim dziesięcioleciu III RP Tylko przypadek decydował, kto trafił do armii Andersa, a kto do armii Berlinga. Polacy, którzy trafili do obu formacji wojskowych tworzonych na terenie ZSRR, rekrutowali się głównie z ofiar deportacji dokonanych w latach 1940-1941. Władze radzieckie w pierwszej kolejności wysiedlały rodziny uczestników wojny 1920 r., osadników wojskowych, funkcjonariuszy i urzędników państwowych, policjantów, leśników, członków organizacji paramilitarnych, a więc obywateli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Irlandzki sen

Banki utraciły zaufanie do talentów Dereka Quinlana. A to oznacza kłopoty i wstrzymanie jego inwestycji w Polsce Były inspektor podatkowy Derek Quinlan to dla Irlandczyków żywy przykład sukcesu, jaki w latach 90. odniosła Zielona Wyspa. Po latach zastoju i biedy kraj dzięki liberalnym reformom lat 90. wkroczył na ścieżkę szybkiego wzrostu i był stawiany za wzór. Jednym z czempionów prosperity okazał się właśnie Derek Quinlan z hrabstwa Cork, który w 1989 r. założył działający m.in. na rynku nieruchomości fundusz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Czy Polak potrafi być mądry po szkodzie?

Traumę polską po katastrofie smoleńskiej można porównać tylko do traumy, jaką Ameryka przeżyła po atakach z 11 września 2001 r. Trauma do traumy podobna. Różnice między Polską a Ameryką ujawniły się przy wychodzeniu z niej. Ameryka, zraniona w swej dumie supermocarstwa, opłakująca śmierć setek ofiar, zarządziła żałobę bodaj krótszą niż nasza. Jeszcze żałoba nie minęła, a Ameryka wiedziała, że trzeba, być może w długiej walce, pokonać terroryzm, a natychmiast trzeba zabezpieczyć się przed podobnym atakiem. Zaczęto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Wschodni balast

Spacerowałem sobie kiedyś po przedmieściu Providence w Nowej Anglii i podziwiałem wille najróżniejszej architektury otoczone krzewami i drzewami, na których było tyle ptaków, że wydawało się, iż ktoś je tam specjalnie hoduje. Na końcu ulicy stał dom pokaźnych rozmiarów w zakopiańskim stylu. Nie było wokół niego strzyżonego trawnika ani krzewów, rosła tylko, o dziwo, rosochata sosna i leżała kupa piasku, jakby na pamiątkę czasów budowy. Poczułem powiew ojczystego klimatu. Najwidoczniej polonus z Podhala już się w Ameryce

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Uzdrowiska pod młotek

Uzdrowisko Szczawno-Zdrój z wyremontowanymi budynkami sanatoryjnymi, Domem Zdrojowym, pijalnią, zakładem przyrodoleczniczym można kupić za 12 mln zł. Tymczasem willa kosztuje 1 mln zł Po kolei idą pod młotek. Uzdrowisko Kraków-Swoszowice za 18 mln zł nabyła

Kraj

Notes dyplomatyczny

Spadły w MSZ akcje ministra Sikorskiego. Najpierw spadły z powodu nieszczęsnych prawyborów, kiedy minister zapomniał o MSZ i rzucił się w wir polityki krajowej. To był także ten „mały prezydent”, co zabrzmiało w MSZ, niemiłującym bynajmniej Anny Fotygi, bardzo zgrzytliwie. A teraz akcje Sikorskiego spadły o kolejnych kilka punktów po katastrofie 10 kwietnia. Powód? Znów ten sam – brak powściągliwości. Naprawdę, zgrzytały w MSZ te opowieści, jak to dzwonił do Jarosława Kaczyńskiego. Albo też jak „negocjował”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.