Archiwum

Powrót na stronę główną
Świat

Hojność miliarderów

Bill i Melinda Gatesowie oraz Warren Buffet rozpoczęli bezprecedensową kampanię promującą dobroczynność wśród najbogatszych 40 miliarderów złożyło dotychczas przyrzeczenia hojności (The Giving Pledge), dostępne publicznie na stronie internetowej www.givingpledge.org pisemne oświadczenie, w którym deklarują przekazanie przynajmniej połowy majątku na cele dobroczynne. Wielu z nich już od dawna angażuje się w akcje charytatywne, wspierając lokalne społeczności, instytucje kulturalne i edukacyjne. Na liście można znaleźć m.in. Paula G. Allena, współzałożyciela Microsoftu; Pierre’a Omidyara,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Żywność tuczy pośrednika

Choć ceny żywności rosną w Polsce szybciej niż wielu innych artykułów, nie działa żaden mechanizm skłaniający przetwórców i handlowców do ograniczania cen Gdy w ubiegłym roku rząd zapowiedział zdecydowane działania, mające doprowadzić do przejrzystego kształtowania cen w sektorze żywnościowym, wielu konsumentów chciało odetchnąć z ulgą. Spodziewano się, że za sprawą przemyślanych decyzji, podejmowanych na wysokich szczeblach, ceny artykułów spożywczych w sklepach wreszcie nie będą brane z sufitu. Polska zaś przestanie być niechlubnym wyjątkiem na unijnej mapie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Pakistan tonie w monsunie

Katastrofalna powódź nawiedziła jedyny atomowy kraj islamski. Sytuację wykorzystują dżihadyści Woda zabiła naszych ludzi, obróciła w gruzy nasze domy, zmyła nawet groby naszych bliskich. Wciąż nie dostajemy żadnej pomocy od rządu – żali się Mai Sahat, mieszkający w pobliżu Sukkur w prowincji Sindh. Szósty na liście najludniejszych krajów świata Pakistan przeżywa najtragiczniejszą katastrofę naturalną w swej historii. Wyjątkowo obfite monsunowe deszcze doprowadziły do apokaliptycznej powodzi. Rwąca woda zalewała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Historia pewnej pigułki

Korespondencja z Wiednia Coca-cola i puder z kwaskiem cytrynowym jako środki antykoncepcyjne, arszenik i prąd elektryczny jako sposoby na aborcję. Można to zobaczyć w Muzeum Antykoncepcji i Aborcji Historia antykoncepcji jest tak stara jak historia ludzkości. Świadectwa codzienności życia seksualnego w przeszłości i obecnie są fascynujące, przerażające i pouczające. Można je zobaczyć w Muzeum Antykoncepcji i Aborcji w Wiedniu. Wiedza o własnej cielesności, możliwościach ochrony przed ciążą jest ważna. Podobnie wiedza o motywacji do podejmowania współżycia i odpowiedzialności za jego skutki. Taką edukację

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy reklama zimnego Lecha zwiększy sprzedaż tego piwa?

PRO Prof. Rafał Ohme, psychologia emocji, UMCS Tak. Sprzedaż tego piwa znacznie wzrośnie, ale nie stanie się to wyłącznie z powodu samej reklamy, tylko ogromnego szumu, jaki powstał wokół całej sprawy w mediach. Wiele już pisano o reklamie, która dla odwiedzających wawelską kryptę i będących w szczególnym stanie ducha, zajętych myślami o okrucieństwie losu, o śmierci, może być przykra. Dla nich slogan: „Spragniony wrażeń? Zimny Lech” może być naruszeniem pamięci zmarłego prezydenta,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kłopoty to teatralna specjalność

Podsumowanie sezonu teatralnego 2009/2010 Czasem można odnieść wrażenie, że aktorów mamy przednich, ale brakuje przygotowanych do zawodu reżyserów To był sezon kłopotów: niedobory finansowe zmusiły wiele teatrów do ograniczenia planów repertuarowych – Współczesny na 60-lecie zdobył się tylko na jedną premierę, niektóre teatry offowe, takie jak Studio Teatralne Koło bez stałej siedziby czy Teatr Staromiejski Fundacji Artystycznej „MŁYN”, zostały zmuszone do zawieszenia działalności. Teatr Ochoty pozostawał siedzibą do wzięcia, ale konkursu nie rozstrzygnięto, tymczasem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy polska kuchnia może przyciągnąć turystów?

Prof. Krystyna Gutkowska, ekonomika konsumpcji, SGGW Kuchnia narodowa jest elementem przyciągającym turystów, ale trzeba oryginalną żywność właściwie wypromować, a przy tym zadbać, aby nie była bombą kaloryczną. Nie dopracowaliśmy się jeszcze marki polskiej kuchni, szczycimy się np. barszczem ukraińskim czy pierogami ruskimi, a co np. z serem korycińskim i innymi produktami regionalnymi? Tradycyjna kuchnia może być doskonałym orężem w rozwoju działalności agroturystycznej, bo klienci lubią przyjeżdżać nawet wielokrotnie do tych gospodarstw, gdzie smacznie jedli. Jakub

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Telewizję trzeba umieć dawkować – rozmowa z dr hab. Andrzejem Lederem

Może trzeba pogodzić się z tym, że powszechny udział w kulturze był cechą XX wieku, kiedy na Zachodzie umiejętność czytania przestała być elitarna – Ostatnio pojawiły się głosy, m.in. ministra Bogdana Zdrojewskiego, które burzą ustalone pojęcia uczestnictwa i aktywności kulturalnej, przeciwstawiają się też rutynowemu biadoleniu, że zainteresowanie kulturą upada, bo np. 62% nie miało w ręku żadnej książki itd. Listę tych kulturowych nieszczęść podał niedawno Stefan Chwin. Tymczasem dr Mirosław Filiciak w „Rzeczpospolitej”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Strachy i straszaki

Gdyby polskich biskupów i księży zapytać, o którym polityku najczęściej myślą, obserwując awantury o krzyż, mogłoby się okazać, że wcale nie jest nim Jarosław Kaczyński. Jemu towarzyszy bardziej zgrzytanie zębami. A prawdziwie gorące emocje wywołuje José Luis Rodriguez Zapatero. Nazwisko hiszpańskiego premiera od kilku dni jest wymieniane przez hierarchów zdecydowanie częściej. Choć w tonacji jednoznacznie krytycznej. Jako straszak przed podstępnie zbliżającym się do Polski zapateryzmem. Forpocztą tego nieszczęścia, które spadnie na kraj i naród, są oni.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Fotoreporter zrobił swoje

Olsztyński fotoreporter Wacław Kapusto fotografował przywódców Polski Ludowej i ich gości w łańskim ośrodku Jak to się stało, że został dopuszczony do fotografowania przywódców PRL i ich gości w łańskim imperium – jak nazywano ośrodek partyjno-rządowy nieopodal Olsztyna? On, syn organisty z Wileńszczyzny, akowiec i więzień sowieckiego łagru? Wacław Kapusto, jakby na przekór tym doświadczeniom, po przyjeździe z rodziną i przyszłą żoną na tereny byłych Prus Wschodnich zasilił szeregi pionierów i pracował dla nowego ustroju.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.