Archiwum

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Kość w gardle

Nie ma dziś bardziej pasjonującej dyskusji w naukach o polityce niż spór o naturę Stanów Zjednoczonych Ameryki. Pogląd, że to mocarstwo zajmuje w świecie pozycję hegemonistyczną, jest nic niemówiącym banałem. Pełne treści natomiast jest twierdzenie, że stanowi ono albo nie stanowi imperium. Pojęcie imperium jest stosunkowo dobrze zdefiniowane, potęga tego rodzaju ma wyraźną strukturę i w swojej historii przechodzi niejako organicznie etapy początku, wzrostu i upadku. Historyk i publicysta niemiecki Peter Bender napisał książkę porównującą Stany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Koniec ery Platformy?

Chyba niestety tak. Piszę to bez cienia satysfakcji. Przeciwnie, z wielkim niepokojem.W sondażach PiS po raz pierwszy przegoniło Platformę. Aroganckie przekonanie, że „nie mamy z kim przegrać”, okazało się płonne.Platforma sama sobie winna. To prawda. Ale też prawdą jest, że wobec zupełnej bierności lewicy, która nie potrafi się zjednoczyć i wspólnie czegoś przedsięwziąć, alternatywą dla Platformy jest PiS z jakimiś przystawkami, wśród których, zdaje się, poczesne miejsce może zająć… część Platformy.Zacznijmy od początku. Rząd PO i PSL

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Wyjście z POPiS-owej telenoweli

Kiedy w kraju PO łapie zadyszkę i widać kolejny spadek jej formy, we Wrocławiu to samo dzieje się z prezydentem Dutkiewiczem, który kompletnie się pogubił i traci dotychczasowy wizerunek skutecznego kowboja. Społeczeństwo obserwuje to jednak z coraz większym zobojętnieniem, czując, że ogląda jakąś coraz nudniejszą telenowelę. Wzloty i upadki poszczególnych bohaterów tego spektaklu nie mają większego znaczenia ani wpływu na jakość życia widzów. Tak to przynajmniej wygląda z boku.Dekompozycja układu władzy postępuje ostatnio w Polsce coraz szybciej i może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Bohaterska Malala Yousufzai

Pakistańscy talibowie dokonali zamachu na 14-letnią obrończynię praw człowieka „Mam prawo do wykształcenia. Mam prawo do zabawy. Mam prawo, aby śpiewać. Mam prawo, aby mówić. Mam prawo iść na targ”, powiedziała Malala Yousufzai w wywiadzie dla telewizji CNN. Pakistańscy talibowie chcieli te prawa 14-latce odebrać. Postrzelona w zamachu sławna pakistańska blogerka walczy o życie. Malala Yousufzai otrzymała w grudniu zeszłego roku narodową nagrodę pokojową Pakistanu za działalność na rzecz praw dziewcząt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Lot Smoka

Po raz pierwszy prywatny statek kosmiczny dostarczył ładunek do stacji orbitalnej „To kamień milowy w dziejach podboju kosmosu”, stwierdził zadowolony szef NASA, Charles Bolden. Po raz pierwszy prywatny statek kosmiczny przywiózł ładunek do międzynarodowej stacji orbitalnej ISS. Ten pojazd to kapsuła Dragon (Smok), dziecko kalifornijskiej firmy SpaceX, wyniesiona na orbitę przez rakietę Falcon 9. Smok jest wyposażony w panele słoneczne zapewniające mu napęd. Lody na orbicie Dragon dostarczył załodze ISS ładunek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Reklama upadłej infrastruktury

Na gmachu Ministerstwa Infrastruktury zawisł ogromny billboard, zasłaniający prawie całą elewację od strony al. Niepodległości w Warszawie. Wielki napis głosi: „90 lat Gdyni”, a pod napisem jest zdjęcie gdyńskiego portu, prawie całkiem pustego. Tyle zostało ze wspaniałej idei budowniczego miasta i portu, wicepremiera Eugeniusza Kwiatkowskiego. Na pierwszym planie stateczek służący do szkolenia marynarzy, a nie do przewozu towarów. Dziwne, że obecny resort infrastruktury chwali się taką katastrofą i klęską gospodarki morskiej, upadkiem stoczni, przedsiębiorstw

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Trudny, ale sukces

Choć Euro 2012 już dawno się skończyło, PL 2012, państwowa spółka koordynująca przygotowania do mistrzostw, wciąż działa, co zrozumiałe, bo zarabia się w niej świetnie, a natyrać się nie trzeba. Oficjalnie od trzech miesięcy spółka zajmuje się „szacowaniem efektów organizacji Euro 2012” – i w odróżnieniu od optymistycznych prognoz zapowiadających, jak to Polska skorzysta na tej imprezie, dziś przeważają negatywy. Przyjechało mniej turystów, niż zakładano, przed właścicielami stadionów stoi poważne wyzwanie, co zrobić, by nie generowały one

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Talib na prezesa PZPN

Takiego numeru jeszcze nie było. Poseł Kosecki Roman Jacek z Platformy Obywatelskiej poparł w głosowaniu projekt ustawy zgłoszony przez klub Solidarnej Polski z takimi tuzami jak Beata Kempa, Arkadiusz Mularczyk, Marzena Wróbel i Ludwik Dorn. Cóż to za projekt? Z pewnością nie sportowy. Chyba że dla kogoś sportem jest wyścig, ile kobiet trzeba będzie zamknąć, gdy ów projekt, poparty także przez Koseckiego, wejdzie w życie. Zamknąć, gdyby przyszło im do głowy usunąć ciążę, jeśli płód był ciężko uszkodzony

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy nowy prezes PZPN odzyska zaufanie Polaków?

Ryszard Niemiec, dziennikarz, działacz sportowy, szef Małopolskiego Związku Piłki Nożnej To jest robota dla Herkulesa skrzyżowanego z innymi herosami, a kwintesencją wizerunku nowych władz PZPN powinny być pozytywne wyniki sportowe w rywalizacji międzynarodowej. W kalendarzu imprez są przecież przygotowania do mistrzostw świata w Brazylii i mistrzostw Europy w 2016 r., ale patrząc na stan naszych kadr zawodniczych, trudno sobie wyobrazić, że nastąpi pasmo sukcesów, które byłoby warunkiem tej odmiany. Opinia publiczna w kategorii piłka nożna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Podrabiani adwokaci, nieprawdziwe zakonnice

Czyli życie przestępcze w przedwojennej Polsce Na zwykłych obywateli, tych, przed którymi zamknięte były salony elity, polowali przede wszystkim miejscowi złodzieje tożsamości, ale ich repertuar wcale nie był ubogi. W małych miasteczkach i na wsiach zasadzali się na chłopów fałszywi urzędnicy, którzy wykorzystując strach włościan przed oficjelami, łupili ich bez litości. Jeden z takich urzędników 15 września 1926 roku zjawił się u naczelnika gminy Wierczany, Matwija Capy. Oszust przedstawił się jako kontroler z Towarzystwa Ubezpieczeń

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.