Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Zatrzymać barbarzyńców

Zakazać i nakazać. Ach, jak oni lubią te słowa. Pal licho, gdyby używali ich tylko w czasie kazań. Ale nie. Najbardziej kochają zakazy prawne i zapisy w kodeksach. Tak jakby sami nie wierzyli w potępienie wieczne. Wolą kary doczesne. A najbardziej więzienie. Usłużni politycy uchwalą przecież, co trzeba. Także teraz, gdy Episkopat wezwał polityków do pełnej ochrony życia ludzkiego w Polsce. Jeszcze przecież się nie zdarzyło, by prawica zlekceważyła takie żądanie. Tak jest i tym razem. Zaczął się wyścig, kto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

W 14. numerze „Przeglądu” polecamy

TEMAT Z OKŁADKI Czego Ameryka chce od Polski – Amerykanie boją się, że Polska będzie krajem permanentnego kryzysu demokracji. Krajem słabym, niestabilnym. A ponieważ jest zbyt ważna w polityce i całej strategii amerykańskiej, wysłano do Warszawy ludzi, którzy nasz kraj znają – tłumaczy były prezydent Aleksander Kwaśniewski. – Amerykanie chcą przywrócenia możliwości działania Trybunału Konstytucyjnego, zrealizowania wniosków Komisji Weneckiej. Zarzuty, że ktoś lobbuje, urabia nam za granicą opinię, są całkowicie fałszywe.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Metamorfozy

Wojciech Karpiński miał osobiste powody, żeby napisać książkę o Henryku Krzeczkowskim, swoim przyjacielu („Henryk”, Zeszyty Literackie). Istniały też racje obiektywne, żeby taka książka powstała. Książka zaciekawia bohaterem, a także ze względu na autora. Karpiński jest pisarzem niezależnym w swoich poglądach i swoim smaku literackim, w dzisiejszej Polsce nie widzę wielu, którzy byliby jak on zdolni do czynienia równie trafnych i głębokich rozpoznań w dziedzinie kultury. Jednego tylko nie pochwalam u tego wielbiciela Miłosza: odwraca się od fałszu i brzydoty, nie toczy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Spis treści

Spis treści nr 14/2016

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Szwed puszczony w skarpetkach

Od dyrektora banku po ślusarza – wszyscy zdejmują buty w domu. Bez względu na to, jak wygląda reszta stroju Wielkie było rozczarowanie mojego znajomego, który dopiero co zaczął pracę w Szwecji i postanowił zaprosić swoich nowych i, jak mu się wydawało, sympatycznych kolegów na piwo, a ci odmawiali mu jeden po drugim, tłumacząc się naiwnie, że nie mogą przyjść, bo… robią pranie. Już nawet nie chodziło mu o to – wyjaśniał mi potem – że nie chcieli przyjść, ale że nie byli w stanie zdobyć się na wymyślenie lepszej wymówki.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Podjudzanie do nienawiści to działalność antypolska

Wstąpienie do armii Berlinga dało Kresowianom możliwość walki z hitlerowcami pod polskimi sztandarami Podzielam oburzenie Przemysława Prekiela (PRZEGLĄD nr 12) z powodu zafałszowywania historii i ignorowania wielkiej daniny krwi złożonej przez żołnierzy Wojska Polskiego z frontu wschodniego. A już sugerowanie zdrady ojczyzny jest w odniesieniu do tamtych zwykłych żołnierzy (a nie niektórych dowódców) szkalowaniem pamięci tysięcy Polaków. Dodam tu jeden aspekt wskazujący patriotyczne motywacje, jakie leżały u podstaw decyzji wielu Kresowian o wstąpieniu do armii Berlinga. Kiedy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Policjant z ciężką nogą

W Danii polityk, który przekroczyłby prędkość i uchylał się od kary, byłby skończony Korespondencja z Kopenhagi Duńscy policjanci przekraczają dozwoloną prędkość. W ubiegłym roku za zbyt szybką jazdę w latach 2013-2014 zapłacili ponad 200 tys. koron (ok. 120 tys. zł). Jeden z policjantów z południowo-zachodniej części Zelandii (wyspy, na której leży stołeczna Kopenhaga) został sfotografowany, gdy jechał przez miasto z prędkością 85 km/godz. Maksymalna dozwolona prędkość wynosiła 50 km/godz., więc nie tylko zapłacił 4 tys. koron (ok. 2360

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Trudeau na trudne czasy

Gdy kampania wyborcza w Stanach Zjednoczonych robi się niebezpiecznie populistyczna, świat coraz częściej spogląda z nadzieją na Kanadę Uśmiech niczym z reklamy pasty do zębów. Rozwichrzone włosy. Tatuaż, walki bokserskie i striptiz na cele charytatywne. Ale przede wszystkim syn jednego z najwybitniejszych polityków w historii kraju, z którego legendą musiał się zmierzyć. Tyle w skrócie można było powiedzieć na temat Justina Trudeau, zanim po spektakularnym zwycięstwie w październikowych wyborach odsunął od władzy konserwatywnego premiera Stephena Harpera i sam stanął

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Pacyfikacja

Depresja mi odpuściła, by wrócić, leki nie działają, sam sugeruję lekarce elektrowstrząsy, co pani profesor od razu podchwytuje. Jadę więc do Tworek, jak na Hawaje – zamiast masaży elektrowstrząsy. Na miesiąc. Nie mogę się doczekać. Wezmę komputer, ale warunki mogą być bojowe. Postaram się słać stamtąd małe donosy. Mityczne Tworki, które weszły do języka, staną się moim domem; w ilu powiedzeniach występują: „do Tworek się nadaje”, „jak w Tworkach”. A na razie garść okruszków z kraju i ze świata

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Z piekła do beznadziei

Wolontariusze ze Śląska ratują uchodźców na Morzu Śródziemnym – Gdy po raz kolejny zobaczyłem w telewizji, jak uchodźcy toną w Morzu Śródziemnym, kilkadziesiąt metrów od brzegu, pomyślałem, że trzeba się włączyć w ratowanie życia. W ciągu ostatnich 40 lat zdobyłem uprawnienia i wyszkoliłem mnóstwo płetwonurków i ratowników. Czas to wykorzystać – mówi Wojtek Lempart, założyciel humanitarnego stowarzyszenia Śląski Patrol Ratowniczo-Poszukiwawczy w Bytomiu. Stowarzyszenie powstało 5 lutego, a już w marcu wysłało do Grecji grupę ratunkową. Wyziębieni i zrozpaczeni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.