W 14. numerze „Przeglądu” polecamy

W 14. numerze „Przeglądu” polecamy

TEMAT Z OKŁADKI Czego Ameryka chce od Polski – Amerykanie boją się, że Polska będzie krajem permanentnego kryzysu demokracji. Krajem słabym, niestabilnym. A ponieważ jest zbyt ważna w polityce i całej strategii amerykańskiej, wysłano do Warszawy ludzi, którzy nasz kraj znają – tłumaczy były prezydent Aleksander Kwaśniewski. – Amerykanie chcą przywrócenia możliwości działania Trybunału Konstytucyjnego, zrealizowania wniosków Komisji Weneckiej. Zarzuty, że ktoś lobbuje, urabia nam za granicą opinię, są całkowicie fałszywe. Mają tylko jeden cel – szantaż moralny – stwierdza. – PiS myśli w prowincjonalny sposób. Na czym polega polska uległość? Oddaliśmy Wolin? Puszczę Białowieską? Takie analizy prowadzą na manowce. W PiS nie widzą, że USA to kraj, gdzie pewne wartości są ważniejsze niż bieżąca polityka – dodaje. WYWIAD Światełko w tunelu kolejowym – Głównym problemem jest wycinkowe patrzenie na kolej. Widać to np. w braku jednej taryfy. Przy przesiadkach między przewoźnikami pasażerowie muszą kupować nowy bilet. Każdy nowy bilet to konieczność zapłacenia za najdroższe początkowe kilometry – mówi Karol Trammer, twórca i redaktor naczelny dwumiesięcznika „Z Biegiem Szyn”. – Najskuteczniejszy sposób przyciągania pasażerów to często kursujące pociągi. Dwukrotnie ludniejsze od Polski Niemcy mają pięć razy większe przewozy dalekobieżne. To efekt regularnego kursowania pociągów dalekobieżnych co godzinę. Ostatni dzienny pociąg do Poznania odjeżdża z Warszawy o 19.30. Ze Stuttgartu do Monachium czy z Berlina do Hamburga możemy wyruszyć jeszcze po godz. 22. KRAJ Aborcja pigułki Ministerstwo Zdrowia ograniczy dostęp do pigułki „dzień po”. Decyzją ministra Konstantego Radziwiłła nie będzie ona już dostępna bez recepty, ponieważ – jak stwierdził – jest nadużywana. Resort szykuje nowelizację Ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, zgodnie z którą ellaOne dołączy do innych środków antykoncepcyjnych wydawanych na receptę. – Minister, ograniczając dostęp do antykoncepcji awaryjnej, przyczyni się do wzrostu liczby niechcianych ciąż i aborcji – twierdzi dr Grzegorz Południewski. Według badań Światowej Organizacji Zdrowia i Health Behaviour in School-aged Children opublikowanych w latach 2013-2014, inicjację seksualną w Polsce ma za sobą 18,5% 15-letnich dziewczyn i 16% 15-letnich chłopców. Ciąża u nieletnich w 80-90% kończy się aborcją. Z piekła do beznadziei – Gdy po raz kolejny zobaczyłem w telewizji, jak uchodźcy toną w Morzu Śródziemnym, kilkadziesiąt metrów od brzegu, pomyślałem, że trzeba się włączyć w ratowanie życia. W ciągu ostatnich 40 lat zdobyłem uprawnienia i wyszkoliłem mnóstwo płetwonurków i ratowników. Czas to wykorzystać – mówi Wojciech Lempart, założyciel humanitarnego stowarzyszenia Śląski Patrol Ratowniczo-Poszukiwawczy w Bytomiu. Stowarzyszenie powstało 5 lutego, a już w marcu wysłało do Grecji grupę ratunkową. – Najwięcej łodzi przypływa o północy oraz między czwartą a ósmą rano – opowiadają wolontariusze. – Gdy ktoś wpadnie do wody, nawet kilkanaście metrów od brzegu, i nikt mu nie pomoże, zostaje pokonany przez falę przybojową. Wojna na pływalni To było wielkie upokorzenie. Z tego wszystkiego podupadłem na zdrowiu – tak o skutkach współpracy z dyrektorem Grzegorzem Surówką mówią skonfliktowani z nim pracownicy Ośrodka Sportu i Rekreacji Dzielnicy Śródmieście przy ul. Polnej w Warszawie. – Stosunki pracownicze panujące w ośrodku są dobre, jeśli nie bardzo dobre – odpowiada dyrektor. Co innego twierdzą związkowcy zrzeszeni w zakładowej Konfederacji Pracy OPZZ. Dyrektor Surówka właśnie zwolnił ich przewodniczącego. Już drugi raz. To niejedyny pracownik zwolniony przez dyrektora. Związkowcy zarzucają mu, że w ciągu ośmiu lat doprowadził do wymiany połowy załogi. Najbardziej niepokorni poszli do sądu pracy. OSiR przegrywał. Z tego tytułu z samorządowej kasy wypłacono 70 tys. zł odszkodowań. Niektórzy pracownicy szczebla kierowniczego zostali zdegradowani do pracy w kasie, szatni i jako sprzątający. Korupcja razy czterysta czterdzieści cztery Barbara R. dyrektorką Szkoły Policealnej Nr 2 Pracowników Medycznych i Społecznych była przez wiele lat. Od początku rządziła w niej twardą ręką. Wszelkie przejawy buntu dusiła w zarodku. Jej udzielne księstwo trwało sobie spokojnie, gdyż będąc członkiem białostockiej PO, miała znajomości w zarządzie województwa podlaskiego. Szkoła podlegała zaś bezpośrednio urzędowi marszałkowskiemu. Dyrektorka w szkole najwyraźniej poczuła się za pewnie. Policja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 14/2016, 2016

Kategorie: Kraj