Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Gdy minie zaraza

Czy dziś można pisać o czymś innym niż epidemia koronawirusa, jej bezpośrednie i pośrednie skutki? Przecież epidemia kiedyś się skończy i trzeba będzie żyć w zdezorganizowanym przez nią świecie. A dezorganizacja będzie ogromna. Jak ogromna, tego jeszcze nikt nie wie. Świat po koronawirusie będzie na pewno inny. I w tym innym świecie, w innych, nowych warunkach, trzeba będzie, obok wielu nowych problemów, rozwiązywać też stare. Te, których nie rozwiązano w lepszych okolicznościach przed epidemią. Takim nierozwiązanym problemem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Lektury pod specjalnym nadzorem

Kraje na całym świecie wracają do tworzenia indeksów zakazanych pozycji Philip Nitschke, 72-letni australijski fizyk teoretyczny i lekarz, jest bez wątpienia jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci we współczesnej historii antypodów. Świat po raz pierwszy usłyszał o nim w 1995 r., gdy władze lokalne Terytoriów Północnych, jednego ze stanów Australii, na krótko wprowadziły prawo zezwalające lekarzom na dokonanie eutanazji w szczególnych warunkach. Nitschke, wówczas internista w szpitalu w Darwin, początkowo niespecjalnie interesował się nową legislacją, ale gdy pierwszy pacjent, chory

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Jak nie zostałem drugim Nabokovem

To nie tragedia, jeśli nasze plany się zmieniają, upadają miraże i nadzieje. Trzeba żyć i robić swoje Łukasz Najder – recenzent, redaktor, autor debiutu literackiego „Moja osoba” Jesteś kultowym twórcą realizmu anegdotycznego, czołowym śmieszkiem inteligenckiego Facebooka. „Moja osoba”, czyli twój debiut literacki, pokazuje drugą stronę twojej twórczości. Dlaczego postanowiłeś wydać swoje eseje i „przygody”? – Zaczęło się od tekstu o prokrastynacji. Do tego momentu pisałem – dla „Dwutygodnika”, „Tygodnika Powszechnego”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Spis treści

Spis treści nr 13/2020

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Wszystkie mundury Andrzeja Dudy

Każda władza lubi się przebierać, a władza oparta na mediach przebiera się absolutnie. Im kto realnie mniej może, im mniej jasna jest jego rola i wpływ na rządzenie, tym bardziej stroi się w cudze piórka, mundurki, kaski, kaszkiety, skarpety. To przypadek polskiego marionetkowego prezydenta Dudy. Andrzej Duda w ostatnich dniach przebiera się metodycznie za nie wiadomo kogo, co można by właściwie uznać za adekwatne, bo w rzeczy samej nie bardzo wiadomo, kim jest, po co i jak. Ocena tej postaci prezydenckiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Dekameron 2020

W tym podarowanym przez epidemię czasie sięgamy po artystyczne dziwadła, bziki, odpryski, ekstrawagancje i osobliwości Epidemia? Wszystko już było! Na przykład w roku 1348 w okolicach Florencji. Jak w tej sytuacji odnalazło się dziesięcioro szlachetnie urodzonych mieszkańców miasta? Po pierwsze – prewencja. Wyjechali więc do pobliskiej winnicy, aby tam przeczekać zarazę. A po drugie – zdecydowali się obrócić przymusowe wygnanie na własną korzyść. Każdy z tej dziesiątki co wieczór opowiadał jakieś zabawne zdarzenie dla rozrywki i ku nauce. A że wygnanie trwało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wybory w maju to szaleństwo

Pytanie jest właściwie jedno: na kiedy wybory przełożyć? Najuczciwszym terminem byłaby wiosna 2021 r. Nie ma co się zastanawiać – wybory prezydenckie nie mogą się odbyć 10 maja, trzeba je przełożyć. Politycy PiS, którzy mówią, że wybory zostaną przeprowadzone w normalnym terminie, albo nie za bardzo wiedzą, co mówią, albo frymarczą zdrowiem (i życiem) tysięcy Polaków. Ale zacznijmy od początku – dlaczego wybory powinny być przełożone? Z tego prostego powodu, że mamy czas epidemii. I do maja, jak mówią zresztą osoby dobrze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Wenus w Lidlu

Dlaczego w czasach pandemii ludzie polecają sobie książki o zarazie? Chorym nie zostawia się w szpitalu zestawu nowel o dolegliwościach, a nastolatkom na granicy załamania nerwowego – dziesięciu najfajniejszych książek o samobójstwie. I tak wszyscy czujemy się jak w apokaliptycznym filmie, którego nie chcemy oglądać. Nie jest wcale „jak na wakacjach” i wcale nie pisze się dobrze. Przez większość czasu czuję się jak Gustaw Holoubek w filmie „Pętla” Wojciecha Jerzego Hasa. Kiedy grany przez niego alkoholik Kuba Kowalski postanawia przestać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zamaskowana ulica

Z powodu koronawirusa Wietnamczycy zamknęli nawet hurtownie, choć nie musieli Ulica Bakalarska, zazwyczaj obstawiona samochodami, wypełniona ludźmi i gwarna, dziś jest pusta. W zatokach parkingowych ledwie kilka samochodów. Brama prowadząca do wnętrza targowiska zamknięta. Pawilony okalające targowisko niczym mury obronne – też prawie martwe. Na bramie i w oknach wystawowych zawieszone informacje w dwóch językach: na górze w wietnamskim, na dole w polskim. Wynika z nich, że w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa i zaleceniem służb sanitarnych targowisko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Trampolina do kasy

Znacie takie przysłowie: kto ma prezydenta w rodzie, tego bieda nie ubodzie? Jest prawie zgodne z oryginałem. Tak jak Andrzej Duda jest prawie prezydentem. Zresztą u niego, by dorobić, nie trzeba być z rodziny. Na hojne wsparcie Dudy może liczyć każdy pracownik. Pod warunkiem że jest mu wierny i oddany. Tak jak Małgorzata Sadurska. Przez dwa lata była szefem Kancelarii Prezydenta. Delikatnie mówiąc, bardzo miernym. Ale to było bez znaczenia, gdy PiS rzuciło swoją wieloletnią posłankę na tłustą posadę. Została wiceprezesem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.