Archiwum
Tylko dla fanów
Gianna Dior jest szczupłą brunetką o oliwkowej skórze i lekko migdałowych oczach. Jej fani znacznie więcej będą mogli jednak powiedzieć o innych jej walorach fizycznych, np. kształcie piersi czy pośladków. Urodzona w Kalifornii, mająca włoskie korzenie 23-letnia Gianna, a właściwie Emily Katherine Correro, jest bowiem jedną ze wschodzących gwiazd porno. Z jej kont w mediach społecznościowych dowiedzieć się można, że wygrała prestiżowe dla swojego sektora nagrody. „Luksusowy Kociak Roku”, „Największa nowa
Zabór argentyński
W Argentynie nie cichną komentarze na temat konfliktu u podnóża Andów. Grupa Mapuczów (lokalna etnia rdzenna) siłą zajmuje brzeg jeziora Mascardi. Sąsiedzi chwytają za broń, by odbić atrakcyjne tereny. Do mobilizacji doszło w sobotę, 29 sierpnia. Z miasta Bariloche w kierunku pobliskiej miejscowości Villa Mascardi wyjechała karawana 80 samochodów. Liderzy protestu, według mediów „oburzeni sąsiedzi”, mają dość bezprawia w regionie. Oskarżają Mapuczów, zajmujących niezgodnie z argentyńskim prawem część Parku Narodowego Nahuel Huapí,
Kowalskich dwóch
Jak można finezyjnie zażartować z władzy? Ogłosić, że mamy w rządzie ludzi o błyskotliwej inteligencji i budzącej zazdrość mądrości. Palmę pierwszeństwa dzierży Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych! Kowalski to wynalazek Solidarnej Polski. A to wiele wyjaśnia. Bo co się Kowalski odezwie, to przypomina się nam Zagłoba rozmawiający z Rochem Kowalskim. „– Ja jestem Kowalski, a to jest pani Kowalska, innej nie chcę. To rzekłszy, młody oficer podniósł głownię ciężkiej dragońskiej szabli. – Słusznie! – rzekł Zagłoba. –
Erytrea jak obóz przetrwania
Były czerwone róże i musujące wino dla pasażerów historycznego lotu ET 0312 z Addis Abeby do Asmary, stolicy Erytrei, w lipcu 2018 r. Była radość na ulicach Asmary. Była wreszcie Pokojowa Nagroda Nobla dla premiera Etiopii kilkanaście miesięcy później. Po 18 latach stanu ni to wojny, ni pokoju miały zostać otwarte granice, przywrócone połączenia telefoniczne i lądowe oraz wznowione stosunki dyplomatyczne. Dwuletnia wojna (1998-2000), nazywana często wojną dwóch łysych o grzebień, pochłonęła prawie 120
Czy wróci handel w niedzielę?
Praca za podwójną stawkę i gwarantowane dwie wolne niedziele – takie propozycje mają przekonać do otwarcia sklepów Ograniczaniu handlu w niedzielę towarzyszyły hasła wzmocnienia więzi społecznych, szczególnie rodzinnych, bo w sklepach pracują głównie kobiety, matki. Wolna od pracy niedziela miała odzyskać pierwotny sens związany ze świętowaniem tego dnia – z Bogiem i rodziną. Czy istotnie odzyskała, skoro obowiązująca ustawa z 10 stycznia 2018 r. zawiera ponad 30 wyjątków? To sprawia, że uczestnicy rynku są nierówno traktowani.
Czy ekspert może być rusofobem?
Ludzi, których wiedza na temat Rosji jest dostatecznie głęboka, próżno szukać w gremiach służących klasie politycznej Chcąc zobiektywizować przyczyny jednoznacznej i wyjątkowo konsekwentnej wrogości naszej klasy politycznej w stosunku do Rosji, podaje się dwie główne okoliczności: emocjonalną i intelektualną. Ta pierwsza wynika (jakoby) z konieczności „odreagowania”. Przez długie bowiem dziesięciolecia strach nakazywał skrywać zapiekłe niechęci, które eksplodowały, gdy odwaga przyszła wraz z parasolem rozpiętym nad nami przez naszego „strategicznego sojusznika”, ponoć równie opętanego rusofobią.
Co warto zmienić na liście lektur szkolnych?
Co warto zmienić na liście lektur szkolnych? Natalia Boszczyk, polonistka i psycholożka szkolna, autorka bloga Szkoła Dobrej Relacji Potraktowałam obowiązujący kanon lektur jako wyzwanie i próbowałam czytać je z uczniami tak, żeby miało to dla nich wartość. Z czasem mój zapał mocno osłabł i mam poczucie pewnej schizofrenii. Przedstawiam na lekcjach walory omawianych dzieł, ale jednocześnie przyznaję, że w niewielkim stopniu przystają one do tego, czym żyje młodzież. Są również nieadekwatne do jej kompetencji, gdyż wielość bodźców oraz dominacja kultury
Żona+, teściowa też
Już nie trzeba plotkować ani wymyślać, kto z kim i za ile. Za rządów dojnej zmiany mamy taką karuzelę sensacji, że trudno nadążyć. Co rusz słyszymy o ludziach królikach. Wyciąganych z kapelusza i obdarowywanych kosmicznymi zarobkami i szokującymi awansami. By trafić do tego raju, trzeba spełniać tylko jeden warunek. Lojalnie wykonywać wszystkie polecenia partii matki żywicielki, czyli PiS. A reszta? Z tym jest jak w dowcipie z „Angory”: Spotykają się dwie żony pisowskich polityków: – Co robisz? – Nic,
Zjednoczone stany lękowe
Nie trzeba już nawet czytać książek, żeby być au courant z literaturą współczesną – dość zawiesić oko na facebookowych inbach literatów. Jako człowiek niepoprawnie XX-wieczny nie mogę się nadziwić Jackowi Dehnelowi, że mimo znajdowania upodobań estetycznych w starociach, odzieżowej ostentacji (cylinder, laska, mucha, surdut), a także charakterystycznej dystynkcji prozatorskiej frazy, które wskazywałyby na próby droczenia się z czasem, zarazem pozostaje nadaktywnym użytkownikiem mediów społecznościowych. Ja staroświecko wierzę, że pisarzowi nie uchodzi nadmiernie się pospolitować







