Bardzo zwariowana kamera

Bardzo zwariowana kamera

Człowiek zamawia taksówkę, wsiada do samochodu i jest pewien, że dojedzie tam, dokąd chce. Nic z tego. Taksówkarz zatrzymuje się przed barem, wysiada, zamyka zamki, zatrzaskując pasażera w środku i… idzie na kawę. Pasażer najpierw jest zdziwiony, potem oburzony, wreszcie wściekły. Próbuje wydostać się z taksówki. Po kilku minutach szarpaniny z drzwiami dowiaduje się, że cała sytuacja to tylko żart, a sam jest w “Zwariowanej kamerze” – programie z wykorzystaniem ukrytej kamery, emitowanym przez stację telewizyjną RTL 7. Problem z taksówką to tylko jedna z przygód, jakie mogą się przytrafić każdemu z nas. Do wyboru możemy mieć jeszcze ufarbowanie włosów na niebiesko – podczas wizyty w salonie fryzjerskim – zamiast nałożenia odżywki. Każdemu z nas oznacza, że także ludziom znanym. Niemiła przygoda przytrafiła się Mariuszowi Czajce z telewizji TVN. – O mało ich do sądu nie pozwałem i nie wykluczam, że to zrobię – powiedział Czajka miesięcznikowi “Press”. – Zajęli mi czas. Kazali jechać do niby-warsztatu w sprawie mojego samochodu. Tam udawali, że go kradną, zamienili rejestrację, szarpali mnie. Wiem, że podobny problem miała żona Emiliana Kamińskiego. Wywieźli ją za miasto i zostawili w tonącym samochodzie. Przecież to może doprowadzić do zawału serca. To skandal, nie dowcip – oburza się Czajka.
Program jest jednym z “mocnych uderzeń” RTL 7. Stacja wprowadziła nowe pozycje, ruszyła z kampanią reklamową – wszystko po to, by przyciągnąć widzów. I chwała jej za to. Pozostaje tylko pytanie – kiedy kolejna, niczego nie spodziewająca się ofiara “Zwariowanej kamery” nie wykaże się poczuciem humoru i pozwie stację do sądu, bo, na przykład, nie zdąży na samolot, którym miała odlecieć na podpisanie kontraktu.

Wydanie: 20/2000

Kategorie: Media
Tagi: Luiza Piesta

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy