Wpisy od Bronisław Łagowski

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Bohaterskie państwo kwitnie

Polska armia niknie, ale polska polityka się zbroi. Z zakupu samolotów F-16 polskie wojsko nie ma żadnej korzyści, ale polityka ma. To już minęło, ale warto przypomnieć, że zaniechana tarcza antyrakietowa nie miała najmniejszego znaczenia dla bezpieczeństwa Polski, ale politycy poczuli się dzięki niej mocno uzbrojeni w sojusz z Ameryką. I rozbrojeni, gdy tarcza się rozwiała. Patrioty starego czy nowego typu, z głowicami czy bez głowic, ale z amerykańską załogą bardzo uzbrajają polską politykę, nie dając nic polskiemu wojsku. Zbrojenie polityki,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Co nas wzmacnia – wróg czy przyjaciel?

Na prawach przechodnia, który może zatrzymać się przy grupce wyrozumiałych dyskutantów i wtrącić swoje trzy grosze, chcę tu przedstawić kilka uwag odnoszących się luźno do wywiadu z profesorem Adamem D. Rotfeldem zamieszczonego w poprzednim numerze „Przeglądu”. Profesor Rotfeld, znakomity znawca stosunków międzynarodowych, wypowiedział wiele rozumnych opinii, w kilku miejscach miałem jednak wrażenie, że czegoś nie dopowiedział, może dlatego, że nie był przecież o wszystko pytany. Na początek panowie redaktorzy przypisują Putinowi powiedzenie, „że największą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Kogo i jak wolno szantażować

Zastanawianie się nad szkodliwością prasy brukowej, po dzisiejszemu: tabloidów, nie prowadzi do żadnych praktycznych wniosków. W liberalnej demokracji zabrania się zabraniać, rząd nie może zakazać drukowania „Faktu” czy „Super Ekspressu” ani emitowania programów telewizyjnych panów Sekielskiego i Morozowskiego. Cenzura miała sens w społeczeństwach zróżnicowanych pod względem kultury; tam wszyscy rozumieli, że bardziej kulturalni mają prawo ustanawiać standardy, którym mniej kulturalni powinni albo muszą się podporządkować. W demokracji poziom jest mniej więcej wyrównany, nie wiadomo, komu można

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Pisarz, który za dużo wie

Czytanie „Dziennika na nowy wiek” Józefa Hena niemal zmusza do położenia sobie pod ręką innych jego książek, w miarę możliwości wszystkich, jakie się ma w domu. Nie dlatego, że w „Dzienniku” jest o nich mowa i trzeba skontrolować, czy się je kiedyś trafnie i w pełni odczytało, chociaż i ten wzgląd się liczy. W moim przypadku podziałało zaciekawienie całością poglądów Hena, jego zasadniczą orientacją ideową, miejscem, jakie zajmuje w kulturze. W „Nowolipiu” napisał o sobie: „ja jestem cholernie normalny, nic z „artysty””.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Rozum czysty i niepraktyczny

Immanuel Kant, wielki filozof, dopatrzył się w człowieku dwu rozumów – czystego teoretycznego i praktycznego. Rozum czysty służy do badania, jak się rzeczy naprawdę mają w świecie, czy to materialnym, czy duchowym. Rozum praktyczny orzeka natomiast, jak być powinno. Rozum czysty, na przykład, prowadzi do wniosku, że nie można udowodnić istnienia Boga i nie można też udowodnić jego nieistnienia. W tę trudność wkracza rozum praktyczny i rozstrzyga, że z pewnych względów lepiej byłoby, gdyby Bóg istniał, należy zatem przyjąć,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Psychopatologia i polityka

Na stanowiska prezydenta i ministra spraw zagranicznych Unii Europejskiej nie wybrano ulubieńców mediów. Dziennikarze głoszą nieszczerze, że oczekiwali wybitnych osobowości posiadających dalekosiężną wizję. Widział kto takie osobowości na czele państw demokratycznych w czasach pokoju? Gdyby nie zagrożenie wojenne, Anglicy nie wybraliby Churchilla na szefa rządu; gdy tylko wojna się skończyła, natychmiast go usunęli. Również generał de Gaulle za pierwszym i drugim razem dochodził do władzy dzięki wojnie. Nie należy przesadnie uogólniać, ale ludzie boją się silnych osobowości i tam, gdzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Największy wojownik po Sobieskim

Po raz pierwszy pisałem o marszałku Konstantym Rokossowskim („Przegląd”, 8 listopada 2007 r.) pod wrażeniem dużej ilości książek publikowanych w Polsce o generałach Wehrmachtu, admirałach Kriegsmarine, asach niemieckiego lotnictwa i wywiadu, a także wyższych dowódcach Waffen SS. Te książki nie są pisane w manierze propagandowej, przeciwnie, są rzeczowe, przeważnie obiektywne, a bywa, że z wyczuwalną intencją apologetyczną. Przeważnie są tłumaczone z angielskiego i niemieckiego. Nie zalegają półek księgarskich. Przygodne rozmowy na ten temat nasuwają mi przypuszczenie, że gra wyobraźni polskiego czytelnika przesuwa go coraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Warszawa rozstawia pionki

Nikt tak celnie nie wykpił polskiego myślenia o polityce zagranicznej jak Zbigniew Brzeziński w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Nie chodziło mu oczywiście o to, żeby czytelnika rozśmieszyć, lecz żeby pokazać kontrast między rzeczywistością a myśleniem polskich polityków i dziennikarzy o polityce, i ten kontrast daje efekt komiczny. Na pytanie, czy „ropa naftowa i gaz (którymi Rosja handluje) zastąpią czołgi”, Brzeziński daje prostą odpowiedź: „Uważam, że czołgi i surowce znacznie się od siebie różnią”. Są więc ludzie, którym brakuje i takiej wiadomości, a pech chce, że oni decydują

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Błędne drogowskazy

Trwa dyskusja na temat, jak poprawić szkolnictwo wyższe, lecz ci, których najbardziej by się chciało posłuchać, nie zabierają głosu. Od czasu do czasu dyskusja schodzi na takie mielizny, że rodzi się pytanie, co zrobić, żeby poprawić reformatorów i otworzyć im oczy na sens i prawdopodobne skutki tego, co oni głoszą. Spodziewają się najwięcej zbawiennych skutków po rozpętaniu konkurencji i pisaniu po angielsku. Konkurencja jest prawem życia i występuje zarówno wśród roślin, jak zwierząt, a wśród tych ostatnich gatunek ludzki doprowadził ją do najbardziej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Rondo Dalajlamy

Obama i Dalajlama. Czas płynie, a tak zwana niesłusznie prawica nie może się pogodzić z wyróżnieniem Baracka Obamy pokojową Nagrodą Nobla. Również ze strony tak zwanej niesłusznie lewicy dochodzą ciągle opinie kwaśno-słodkie. Jedni i drudzy mają za złe prezydentowi Stanów Zjednoczonych, że nie przyjął peregrynującego po całym świecie Dalajlamy, teokratycznego władcy Tybetańczyków na uchodźstwie i wicepapieża Polaków czytających gazety. Wszędzie, gdzie się pojawi, przynosi ze sobą przesłanie pokoju, miłosierdzia i życzliwości dla wszystkich ludzi. Jest nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.