Wpisy od Bronisław Łagowski

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Precz z Jałtą!

W swojej dyplomacji prezydent Aleksander Kwaśniewski za bardzo liczy na dobry skutek poklepywania po plecach. Opozycji – a nie ma już w Polsce niczego prócz opozycji – nie da się poklepać po plecach. Do 8 maja będzie ona wszystkimi swoimi telewizjami i gazetami wywierać presję na prezydenta aby – jeśli już pojedzie do Moskwy na wielkie święto zwycięzców drugiej wojny światowej – wyrządził gospodarzom jakiś afront. Uchodzący za umiarkowanego przewodniczący Platformy Obywatelskiej, też umiarkowanej, Donald Tusk

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Obłuda

Prymas Glemp, kto by pomyślał, jest największym nowatorem religijnym w Polsce. Jeszcze nie przebrzmiały jego innowacje w sprawie postu, a już daje komunię do ręki. W ostatni wtorek zaproponował zmianę modlitwy Ojcze nasz: już nie mówimy „i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”, lecz „jako my nie odpuszczamy naszym winowajcom”. Wskutek ujawnienia rzekomych czy rzeczywistych tajnych współpracowników, wywodził prymas, ktoś może zostać pokrzywdzony, ale nie należy zapominać o krzywdzie ofiar byłych tajnych współpracowników. Gdy z chłopca

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Świątynia Pamięci Narodowej

Niektórzy, i to nie byle jacy, mają życzenie, aby Instytut Pamięci Narodowej dokumentował bohaterstwo narodu polskiego w mrocznych czasach od Bieruta do Jaruzelskiego. I nie ulega wątpliwości, że prezes Leon Kieres spełniłby to ze wszech miar słuszne życzenie, gdyby UB i SB zgromadziły dowody tego bohaterstwa. Niestety, nie było im to w głowie. Zgromadziły coś przeciwnego w wymowie: pokaźny zasób archiwalny, świadczący o donosicielstwie i innych odmianach tajnej współpracy narodu z upadłym reżymem. Z próżnego i prof. Kieres nie naleje. Tak krawiec kraje, jak mu materializmu staje. IPN

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Małe sprostowanie do wielkich błędów

Gdyby polscy politycy rzeczywiście wierzyli w to, co mówią o Rosji, to by tego nie mówili. Jeżeli uznaje się blisko położone państwo za groźne mocarstwo imperialistyczne, podstępnie lub jawnie dążące do pozbawienia niepodległości narody sąsiednie, lub że w inny sposób chce im zaszkodzić, to z tego wynika nakaz oględnego wyrażania wrogości w stosunku do tego mocarstwa, aby nie ściągnąć na swój kraj odwetowych szykan. Polska „klasa polityczna”, czyli gazety, telewizje i partie uprawiają w stosunku do Rosji propagandę tak wrogą, jaką rzadko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Anachronizm żyje i walczy

Proletariat nie istnieje, klasa robotnicza przestała być klasą, pracownicy najemni dzielą się na bardzo biednych i bogatych, zaś lud, o ile możemy porozumieć się, co przez lud należy rozumieć, jest konserwatywny. Partię socjaldemokratyczne utraciły swoją odwieczną bazę społeczną. Stały się partiami klasy średniej. Mit rewolucyjny skompromitował się, idea postępu, jedna z „wielkich narracji” dwóch czy trzech minionych wieków rozwiała się w atmosferze postmodernizmu. Nie ma już tych płodnych idei ośrodkowych, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Terror po polsku

Bez uprzedzeń Jeżeli prawdą jest, co odtajnił Instytut Pamięci Narodowej, że znany dziś, a w stanie wojennym podziemny krakowski wydawca literatury antykomunistycznej działał na zlecenie, czy też we współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, to muszę bardzo gruntownie zmienić pogląd na tę Służbę Bezpieczeństwa. Osobiście nie bardzo w to akurat wierzę, ale wychodzą na jaw inne, już prawie pewne wiadomości o podobnej wymowie, więc opinię o SB tak czy owak trzeba zrewidować. Zapotrzebowanie na niezależne od władzy piśmiennictwo było w PRL ogromne. Zakaz wydawania Miłosza, Orwella., Sołżenicyna i innych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

52 procent Ukrainy

Jaki jest pożytek z wolności słowa i pluralizmu partyjnego, jeśli wszystkie media i wszystkie partie głoszą to samo? Problemy polityczne nigdy nie przedstawiają się tak prosto, ażeby wszystkie istoty myślące widziały je tak samo. Jednomyślność, jeśli zachodzi, jest w taki lub inny sposób wymuszona – przez konformizm, presję propagandową, zmasowane kłamstwo, zastraszanie lub w inny sposób. Jakie czynniki sprawiły, że w sprawie wyborów na Ukrainie polska opinia publiczna była jednomyślna? Czy Polacy lepiej widzieli i lepiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Tożsamość i nijakość

Socjologowie odkrywają naukowymi metodami to, co każdy widział gołym okiem: główny konflikt polityczny w Polsce jest nadal wyznaczony podziałem na „postkomunizm” (dalej bez należnego cudzysłowu) i postsolidarność. Najzaciętsza wrogość i najbardziej bezpardonowe metody zwalczania przeciwnika są inspirowane przez ten podział. Nie działa łagodząco ani przyjęty przez obie strony proamerykanizm i antyrusizm w polityce zagranicznej ani brak istotnych rozbieżności w polityce wewnętrznej. Ten konflikt przenosi się na młode pokolenie, które nie brało udziału w wydarzeniach sprzed lat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Gorzkie żale przedświąteczne

Wrzawa, jaka się podniosła po wypowiedzi Magdaleny Środy („Katolicyzm nie wspiera bezpośrednio, ale też nie sprzeciwia się przemocy wobec kobiet”) zwróciła moją uwagę na fakty i obyczaje, o których za mało się mówi. Trzeba najpierw odnotować, że zadziwiająco dużą wagę przywiązuje się do słów. Nie mówię tylko o reakcji łżekatolików rozmieszczonych w różnych partiach, którzy najgłośniej krzyczeli, że słowa Magdaleny Środy „szkodzą interesom państwa polskiego”, „obrażają Kościół katolicki i katolików”, i nie tylko o wypowiedziach osób szczerze wierzących, którym zawsze będzie przykro słuchać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Daleko, dawno i nieprawda

Chilijski sędzia śledczy zajął majątek generała Pinocheta na sumę zaległych podatków i prowadzi dochodzenie z podejrzenia nielegalnego nabycia i ukrywania przez generała rzekomo kilkunastomilionowej fortuny. Może bym uwierzył w te oskarżenia, gdyby nie to, że Pinochet jest obiektem prześladowań od czasu, gdy lewica zdobyła władzę. Zemsta rzecz ludzka, ale nie chwalebna. Chilijska lewica za bardzo mi przypomina polską prawicę, nie dziwcie się drodzy czytelnicy, że nie mam zaufania do jej obliczania zaległości podatkowych Pinocheta, sumowania jego depozytów bankowych i w ogóle do wszelkich lewicowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.