Wpisy od Bronisław Tumiłowicz

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Czy incydenty na uczelniach to wynik radykalizacji nastrojów młodzieży?

prof. Krystyna Szafraniec, socjolog, UMK To wynik radykalizacji i polaryzacji nastrojów. Poza młodzieżą normalną, zabierającą głos jedynie wtedy, gdy istnieje uzasadniona czy ostateczna potrzeba (są to np. wybory parlamentarne lub wydarzenia typu Stop Acta) mamy młodzież krzyczącą, która zabiera głos, nie wiedząc tak naprawdę, po co i w czyim imieniu. Jest to, niestety, coraz częściej głos nienawistny. Pretekstem jest wszystko – geje, film o złych Polakach, wykład znanej z liberalnych poglądów i bezkompromisowej filozofki. To są incydenty, ale one układają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Fenomen Anny German

Przy jej głosie współczesne gwiazdy są bez szans Pierwszy odcinek serialu „Anna German” w TVP rozpoczyna się zgodnie z regułami gatunku. Wielki sukces. Rok 1967. Anna występuje we Włoszech w eleganckim lokalu i śpiewa nostalgiczną pieśń neapolitańską „Wróć do Sorrento”. Ludzie biją brawo, a wtedy na salę wbiega agent pieśniarki i ogłasza: Anna otrzymała włoskiego Oscara della simpatia, nagrodę za śpiew od publiczności. Agent mówi Annie, że stała się światową gwiazdą, że przyszły propozycje koncertów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jakie zapisy w konkordacie powinny zostać zmienione?

Włodzimierz Cimoszewicz, b. premier, senator Kilkanaście lat temu mój rząd opracował deklarację interpretacyjną do konkordatu. Miała ona na celu doprecyzowanie niektórych postanowień tej umowy w sytuacji, gdy Stolica Apostolska nie wyrażała zgody na jej renegocjowanie. Konkordat został ratyfikowany przez kolejny parlament, a ówczesny rząd zrezygnował z deklaracji. Być może warto zajrzeć do tego dokumentu, który był szczegółowym rejestrem przepisów nie do końca jasnych. Nie sądzę jednak, żeby istniała realna możliwość zmiany treści umowy. Muszę też przyznać, że rozmaite

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Ironia 20-latka – rozmowa z dr. Radosławem Muniakiem

Hipster nie ma własnego zdania, moralność też mu niepotrzebna Czy znamy naszych najmłodszych, ale już dorosłych współobywateli? – Bliższe spotkanie, o ile do niego dojdzie, może się wiązać z dużym zaskoczeniem. Myślę tutaj o 20-latkach z dużych miast, którzy należą do subkultury hipsterów. Takich osób nie ma w małych ośrodkach ani na wsi. Nasz hipster to ktoś bardzo młody, często student, ale nie to jest najważniejsze. Cechą wyraźnie akcentowaną jest „robienie czegoś”, o czym świadczy niemal obowiązkowy laptop. Hipster nad czymś pracuje,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy nowe filmy historyczne zmieniają poglądy Polaków?

Józef Hen, pisarz, publicysta, scenarzysta filmowy Film ma ogromny wpływ emocjonalny, jeśli jest dobrze zrealizowany, a zwłaszcza wtedy, kiedy obchodzą nas losy bohaterów, potrafimy się nimi przejąć. Bardzo wiele zależy więc od dobrego scenariusza. Nawet jeśli bohater jest zbiorowy, jak w znanym filmie amerykańskim „Bitwa w Ardenach”, może wywoływać ogromne napięcie. Wrażenie, jakie film wywiera, zależy więc od talentu scenarzysty i reżysera, a także od osobowości aktorów. Jednak emocje, które film

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Wykluczeni z Ogrodowej – rozmowa z Marcinem Latałłą

Co zostało z łódzkiej klasy robotniczej Czym jest dla pana Łódź – miejscem przegranym i wymierającym czy miastem wielkich nadziei? – Ani jednym, ani drugim. Kochałem Łódź. Zrobiłem tam swój 30-minutowy debiut filmowy, nakręciłem dokumentalną historię „Moja ulica”, co zajęło mi pięć lat, a teraz będę kręcił film fabularny „Marynarz z Łodzi”. W łódzkiej Filmówce studiował ojciec, ja także studiowałem tu na wydziale operatorskim, a po studiach mieszkałem w Łodzi przez osiem lat. Wiązałem z tym miastem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Polak optymista to wybryk natury?

Prof. Krystyna Skarżyńska, Instytut Psychologii PAN i SWPS W naszej historii nie brakuje dowodów na to, że Polacy bywają optymistami. Skłonność do formułowania raczej pozytywnych niż negatywnych oczekiwań co do skutków własnych działań przyświecała przywódcom i wielu uczestnikom powstania styczniowego oraz warszawskiego, a także działaczom opozycji demokratycznej w PRL. Rzecz w tym, że często był to optymizm nierealistyczny, polegający na przecenianiu własnych szans i możliwości sukcesu, a niedocenianiu siły wroga, bagatelizowaniu prawdopodobieństwa porażki i rozmiarów poniesionych kosztów. Nierealistyczny optymizm

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Gdzie się podziali optymiści? Jak poprawić nastroje społeczne?

Alfred Domagalski, prezes Zarządu Krajowej Rady Spółdzielczej Nastroje społeczne to efekt długoterminowych trendów w gospodarce i polityce. Te nie nastrajają optymistycznie. Od dłuższego czasu Polska żyje na kredyt, pogłębiają się dysproporcje w dochodach, system prawny nie może uporać się z patologiami w życiu społeczno-gospodarczym. Do opinii społecznej dociera świadomość spowolnienia gospodarczego, słyszymy informacje o spadku produkcji, upadających firmach i redukcjach zatrudnienia. Nie wiemy, czy oszczędności ulokowane w legalnie działających instytucjach finansowych są bezpieczne, z jakim biurem wybrać się na urlop,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Dziedzictwo Lutosa

Rozpoczął się Rok Witolda Lutosławskiego. Poznamy lepiej życie tego twórcy, ale czy zapamiętamy coś z jego muzyki? Był uczniem Witolda Maliszewskiego, który był uczniem Nikołaja Rimskiego-Korsakowa, więc artystycznie można go nazwać wnukiem jednego z największych mistrzów orkiestracji. W Polsce jednak obowiązywały inna hierarchia i inne rozumienie dziedzictwa. Tutaj zawsze liczyła się światowa kariera. Taką zrobił jako pierwszy Chopin jeszcze w XIX w., a po nim dopiero Karol Szymanowski w wieku XX. Trzecim w tej sztafecie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Czyszczenie tabliczek

Kolejna fala nazewniczej obsesji radnych PiS w stolicy. Chcą zmienić aż 34 patronów ulic Już wyszła z mody piosenka z refrenem „gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom…”, mimo to dosyć często mieszkańcy miast i osiedli muszą szukać ulic, które jeszcze niedawno miały zupełnie inną nazwę. Choć od transformacji ustrojowej minęło ponad 20 lat, wciąż powracają fale nazewniczego szaleństwa, czyszczenia planów miast pod hasłem dekomunizacji. Pierwsze takie zmiany,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.