Wpisy od Ewa Likowska
Życia nie zmarnowałem
Każdego można nauczyć rzeczy technicznych, aktorstwa. Ale nie na każdego chce się potem patrzeć Jan Machulski (ur. 03.07.1928 r. w Łodzi) – aktor, reżyser, twórca Teatru Ochoty, wykładowca w łódzkiej szkole filmowej oraz w prywatnej trzyletniej Szkole Aktorskiej Haliny i Jana Machulskich w Warszawie. Związany m.in. ze sceną lubelską, z łódzkim Teatrem im. Jaracza, z warszawskim Teatrem Polskim i Teatrem Narodowym. Widzowie kinowi zapewne pamiętają go z udanego debiutu w filmie „Ostatni dzień lata”, nagrodzonego na festiwalu w Wenecji, z „Lalki” Hasa
Szymborska o stu twarzach
Pisze wiersze liryczne, refleksyjne felietony, frywolne limeryki, żartobliwe rymowanki, robi wycinanki i wyklejanki, czyli… „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. To zdanie zamyka wiersz „Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej”. Odkąd przeczytałam je na lekcji języka polskiego w szkole podstawowej, przypomina mi się w kluczowych momentach życia. Uważam, że to jedno z najmądrzejszych zdań, jakie napisano od początku świata. A może w ogóle najmądrzejsze. „Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie. Dla takich, którzy myślą, święte nie jest nic”, zacytował
Idziemy ku samozagładzie
Współczesne czasy są dla mnie straszne. Wszyscy się modlą do złotego cielca Szymon Szurmiej (urodził się 18.06.1923 r., w Łucku), wojenna zawierucha wygnała go do Ałma-Aty, gdzie ukończył studia aktorskie; do Polski powrócił w 1951 r. Pracował w teatrach Opola i Wrocławia, od 1969 r. jest aktorem, reżyserem i dyrektorem Państwowego Teatru Żydowskiego w Warszawie (najdłużej urzędującym dyrektorem teatru w Polsce). Znany z wielu kreacji w klasycznym repertuarze jidysz (m.in. Menachem Mendł w „Tewje Mleczarzu”, Ziamke Gingold w „Spadkobiercach” Alojchema) i światowym
Grunt to patrzeć i słuchać
Ludzie nadal traktują literaturę i film jak zwierciadło, w którym chcą znaleźć własne odbicie Jerzy Janicki (ur. 10.08.1928 r. w Czortkowie k. Tarnopola) – pisarz, reporter, autor słuchowisk radiowych („Matysiakowie”), seriali telewizyjnych („Polskie drogi”, „Dom”, „Ballada o Januszku”), filmów m.in. („Hasło”, „Wolna sobota”, Wesołych świąt”, „Człowiek z M-3”), dramatów (serial Teatru Telewizji „Akcja V”), filmów o Lwowie („Lwów tam i u mnie”), opowiadań („Nieludzki doktor”, „Koty to dranie”) i wspomnień („Biografia w walizce”, „Ni ma jak
Piszę dla pięknych młodych kobiet
Mężczyźni są jak krótkie, proste opowiadania, kobiety – jak skomplikowane powieści Jonathan Carroll – „Warszawa była w porządku. Polska też była okey. Ettrichowi podobały się energia i entuzjazm Polaków gotowych dążyć wytrwale do celu. Ale najbardziej podobały mu się kobiety. Polki były bardzo piękne” – czytamy w opowiadaniu „Język niebios”. Z kolei jeden z bohaterów „Cylindra Heidelberga” chwali „dobry browar z Polski, Zii-wiec”. Dlaczego umieścił pan akcję opowiadania w Warszawie? –
Despotą, nie jestem
Układając repertuar, kalkuluję, na co dostanę pieniądze Dyrygent Antoni Wit – Swoje urzędowanie w Filharmonii Narodowej rozpoczął pan od słynnego wystąpienia na posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury, kiedy zapytał pan, co należy rozwiązać – orkiestrę czy chór, bo na jedno i drugie nie wystarczy pieniędzy. Czy coś się zmieniło od tego czasu? – Tak. Wkrótce po tym moim wystąpieniu poinformowano mnie, że otrzymałem błędne informacje. Ministerstwo przysłało korektę planu dotacji, dzięki czemu jakąś działalność, wprawdzie skromną,
Wuniewstąpienie
Unijne strachy w krzywym zwierciadle Człowieczek z polską flagą idzie po cienkiej linie wprost w otwartą paszczę giganta w kapeluszu z atrybutem Unii. Chłop z biało-czerwoną krową stoi naprzeciw stada niebieskich krów w żółte gwiazdki. Leżący na drodze pijaczek z dumą pokazuje koszulkę z symbolem UE. Potężna tuba z unijną opaską, z której tajemniczy siłacz wyciska naszą flagę. To tylko kilka spośród prac prezentowanych na Wystawie Pokonkursowej Rysunku Satyrycznego „Z Europy do Europy” w warszawskim Muzeum Karykatury. Jury zakwalifikowało na nią
Większość ma złe gusta
Nie lamentujmy. Literatura zawsze była pokarmem wybranych, zwłaszcza niektóre jej gatunki Rozmowa z Ryszardem Matuszewskim, krytykiem literackim – Czy krytyk literacki żyjący we współczesnej Polsce ma komfortowe warunki pracy? Nie ma już cenzury, więc może być bezstronny, pisać, co mu się podoba i gdzie mu się podoba? Czy jednak ulega jakimś presjom? – Ma dużo lepsze warunki, więcej swobody, ale to nie znaczy, że nie ma problemów. Warunki pracy krytyka literackiego są dużo trudniejsze niż w czasach PRL. Teraz, co prawda, nie ma cenzury, ale nikt
Żyję z podsłuchu
To jest specyfika polska – nie oglądać, nie przeczytać, nie wiedzieć, ale się wypowiadać i mieszać z błotem Rozmowa z Krystyną Koftą, pisarką – Ankieta „Przeglądu” wykazała, że jest pani naszą najbardziej kontrowersyjną autorką. W rubryce przy pani nazwisku wpisywano najwięcej uwag, na które nie przewidziano miejsca. – Bardzo mnie ta wiadomość ucieszyła. To znaczy, że jest jakaś temperatura w moich tekstach. Kiedyś Janusz Głowacki mi powiedział, że jeśli nie dostanę worka anonimów z obelgami, w których będę odsądzana od czci i wiary, to mogę przestać
Nie jestem muzycznym ortodoksem
Odkąd grywam w „Kawie czy herbacie”, zaczepiają mnie ludzie na ulicy. Mówią: „Nie lubię jazzu, ale kiedy pan gra, nie jest to wcale takie straszne” Rozmowa z Włodzimierzem Nahornym – Pana płyta „Nahorny-Szymanowski. Mity” była nominowana do Fryderyka, kolejna – „Nahorny-Chopin. Fantazja polska” – otrzymała go w ubiegłym roku. Obie dobrze się sprzedają. Jak pan to tłumaczy? Przecież jazz nie jest w Polsce popularny. – Wokół jazzu narosło wiele uprzedzeń. Odkąd kilka lat temu







