Wpisy od Marcin Ogdowski
Kradzione komórki do wynajęcia
Straty spowodowane kradzieżami telefonów komórkowych mogą sięgać rocznie blisko 300 mln złotych Jeszcze kilkanaście lat temu posiadanie aparatu komórkowego było symbolem wysokiego statusu materialnego. Dziś popularne komórki spowszedniały, ich liczbę w całym kraju szacuje się na blisko 17 mln. Niestety, wzrostowi liczby abonentów i posiadaczy pre-paidów (aparatów na karty) towarzyszy zjawisko o charakterze kryminalnym. Dane z 2003 r. mówią o 50 tys. przestępstw – kradzieży, włamań i rozbojów –
Krzyki znad krawędzi
Prawie jedna trzecia żołnierzy, którzy powrócili z Iraku, otrzymała skierowania na psychoterapię w sanatorium Przeszywający świst nadlatujących granatów wyrwał go z letargu – chwilę wcześniej, otumaniony 50-stopniowym upałem, ledwie powłóczył nogami. W ułamku sekundy zerwał się do szaleńczego pędu, wprost do najbliższego baraku. Przekraczając jego próg, usłyszał potężną eksplozję. Mechanicznym ruchem włożył na siebie kamizelkę i wcisnął na głowę hełm. Równie odruchowo chwycił karabin i wybiegł w sam środek pyłowej zawiesiny. Początkowo nie widział zbyt
Przegrana na życzenie
Bumar nie zrobił nic, by pomóc sobie w zdobyciu kontraktu. Oczekiwał, że sprawę załatwią politycy i służby specjalne Szok, zdziwienie, porażka – to najczęściej powtarzające się komentarze dotyczące przegranego przez Bumar kontraktu na dostawy do Iraku. Bo miało być tak pięknie… Polskie uzbrojenie – od indywidualnego wyposażenia żołnierzy po potężne maszyny wsparcia inżynieryjnego – zasilić miały arsenał nowo tworzonej irackiej armii. Oczywiście, niebezinteresownie. Bumar za wyprodukowany przez siebie lub dostarczony za swoim pośrednictwem sprzęt zażądał kwoty
Nie jesteśmy okupantami
Od momentu przyjazdu zrobiliśmy wiele, by zdobyć zaufanie Irakijczyków Gen. Andrzej Tyszkiewicz – Tuż przed wysłaniem misji i w pierwszych tygodniach jej trwania nie wróżono wam powodzenia. Można zrozumieć polityków z Francji i Niemiec, ale również w kraju krążyło sporo pesymistycznych scenariuszy. Na przykład gen. Stanisław Koziej stwierdził, że dużo w nim obaw. – Sądzę, że ci ludzie zbyt wiele się naczytali o przeszłości naszej armii. Niewykluczone, że jeszcze w niej tkwią. Natomiast życie, w tym wojsko, idzie do przodu.
Bandycki krąg towarzyski
Kulisy działania i procesu klubu płatnych zabójców z Wybrzeża Połowa grudnia 2000 r. – na sali głównej Sądu Okręgowego w Gdańsku, oznaczonej numerem 101, trwała właśnie gorączkowa przebudowa. Aby zdążyć przed wyznaczonym terminem, ekipa remontowa pracowała dzień i noc, również w weekend. Ławę oskarżonych obudowano specjalną klatką z kuloodpornymi szybami. U jej dołu wykonano szczeliny umożliwiające wymianę dokumentów między oskarżonymi a adwokatami. Oskarżeni mieli się porozumiewać z innymi uczestnikami procesu za pomocą zamontowanych
Emeryci specjalnego nadzoru
Po odejściu ze służby armia nie interesuje się losem byłych komandosów. To dlatego część z nich schodzi na złą drogę Niedawno Roman Polko, dowódca elitarnego GROM-u, rozstał się z armią. Pułkownik odszedł z wojska na własne życzenie, nie precyzując jednak, jakie są tego powody. Nieoficjalnie mówi się, że chodziło o zatargi ze Sztabem Generalnym WP, niezbyt przychylnie nastawionym do jednostki. Lecz szef MON, Jerzy Szmajdziński, zaprzeczył, by na linii Sztab Generalny-GROM istniał jakikolwiek konflikt. Bez względu na to, jakie są rzeczywiste
Mniej baz i kucharzy
Planiści ze Sztabu Generalnego zakładali, że w Iraku zginie 25-75 naszych żołnierzy Liczymy na to, że spiszecie się równie dobrze jak wasi koledzy z pierwszej zmiany. I mamy nadzieję, że wszyscy, cali i zdrowi, wrócicie do domów – mówił w miniony poniedziałek prezydent Aleksander Kwaśniewski, zwracając się do żołnierzy 25. Brygady Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Mazowieckiego. Dwa dni później ponad 300 wojskowych z tej jednostki poleciało do Iraku. Kawalerzyści, wraz ze 150-osobowym oddziałem z 6. Brygady Powietrzno-Desantowej z Krakowa
Polska na celowniku
Niejasne wypowiedzi polityków o zagrożeniu terrorystycznym i sensacyjne doniesienia mediów wywołały strach i niedowierzanie Oto garść informacji, które w okresie świąt i Nowego Roku rozpaliły wyobraźnię tysięcy Polaków. Mówiono, że gdzieś na Ukrainie ze źle strzeżonych magazynów skradziono duże ilości materiałów wybuchowych. Parę dni później na zielonej granicy miano ująć kilka osób usiłujących przemycić część skradzionych ładunków do Polski. W Wigilię „Super Express” ogłosił, że bliżej niezidentyfikowani terroryści mają uderzyć na nasze lotniska.
Wuj Sam, gość pożądany
Polacy namawiają Amerykanów, by przenieśli swoje bazy wojskowe z RFN, ale Niemcy kontratakują Kilkanaście dni temu gościła w Warszawie delegacja Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych, z podsekretarzem Douglasem Feithem na czele. Wizycie dyplomatów towarzyszyły medialne spekulacje o mającej wkrótce nastąpić dyslokacji amerykańskich sił zbrojnych z Europy Zachodniej w inne regiony kontynentu. I rzeczywiście – zarówno przedstawiciele naszego Ministerstwa Obrony, jak i amerykańscy delegaci w oficjalnych oświadczeniach przyznali, iż zaczynają się właśnie rozmowy w tej sprawie z wszystkimi
Śledztwo politycznego rażenia
Czy gen. Adam Rapacki, były szef Centralnego Biura Śledczego, celowo opóźniał zakończenie dochodzenia w sprawie zabójstwa Marka Papały? Kilkanaście dni temu w wywiadzie udzielonym „Trybunie” komendant główny policji, gen. Leszek Szreder, stwierdził, że śledztwo w sprawie zabójstwa Marka Papały pozostaje priorytetowym zadaniem podległej mu służby. Generał zapewnił również, że dołoży wszelkich starań, by wyjaśnić okoliczności zabójstwa byłego komendanta głównego. Rutynowa deklaracja nowego szefa policji – podobna do tej, jaką







