Wpisy od Marcin Ogdowski

Powrót na stronę główną
Kraj

Drań w ławce

Do niedawna uczeń znosił potulnie tyranię nauczyciela. Dziś odkrywa, że pedagog wcale nie jest taki silny. Że można go zastraszyć i wygrać… Toruń od kilkunastu dni jest w głębokim szoku. Powód? 47-minutowy film nagrany 19 maja br. przez uczniów tamtejszego technikum budowlanego. A na nim zarejestrowane dwie lekcje angielskiego, podczas których anglista wystawiał uczniom oceny końcowe. Ujawniony przez dziennikarzy materiał zwala z nóg. Uczniów bowiem jakby w ogóle nie interesowały zabiegi nauczyciela. On sam zaś – jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Na hajowym biegu

Po polskich drogach jeżdżą tysiące odurzonych narkotykami piratów Był wczesny majowy wieczór. 22-letniego Mariusza G. zatrzymano w centrum Człuchowa, niewielkiej miejscowości w Pomorskiem. A właściwie chłopak sam się zatrzymał. Na latarni, po uprzednim zaliczeniu kilku innych lamp. Policyjny patrol z trudem wyciągnął mężczyznę z rozbitego auta. Gdy ten znalazł się na zewnątrz, policjanci nie kryli zdumienia – młodzieniec nie odniósł nawet najmniejszych obrażeń. Jednak w większą konsternację wprawił funkcjonariuszy wynik badania na alkoteście –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Prezes w ataku

Zdaniem Grzegorza Wieczerzaka, jednym z powodów jego aresztowania była obawa AWS przed ujawnieniem kulis prywatyzacji PZU Rozpoczęty w maju proces byłego prezesa PZU Życie, Grzegorza Wieczerzaka, przybrał nieoczekiwany obrót. Oskarżony o spowodowanie milionowych strat Wieczerzak sam zaczął oskarżać. Jak zeznał przed warszawskim sądem rejonowym, jego sprawę sfabrykowano w 2001 r. z powodów polityczno-biznesowych. – Osoby, które wywołały postępowanie, przekonały decydentów od Jerzego Buzka, że aresztując mnie, wygrają wybory, bo wyjdą na jaw

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Przełamując fale

– Jesteśmy tacy sami jak wy, zdrowi – mówią niepełnosprawni uczestnicy wokalnego festiwalu w Ciechocinku. – Tyle tylko, że mamy pewne kłopoty fizyczne Ania Szklarz z niewielkiej miejscowości Wężyska w województwie lubuskim od urodzenia cierpi na zanik nerwów wzroku. 24-letnia dziś dziewczyna na jedno oko nie widzi wcale, drugie pozwala jej dostrzec zaledwie kontury przedmiotów i ludzi. Mimo rozbieganych oczu jej ładna buzia z miejsca budzi sympatię. Ale nie zawsze i nie wszędzie. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Tajemnice na sprzedaż

Skąd i do kogo wypływają przecieki, czyli… Déja vu? Tym razem nie. Obrazki z posiedzenia sejmowej komisji do spraw służb specjalnych, które oglądaliśmy w ubiegłym tygodniu, tylko z pozoru przypominały minione czasy. Owszem, znów mieliśmy aferę wywołaną przeciekami, dziennikarzy koczujących pod salą posiedzeń i szefów tajnych służb idących na przesłuchanie. Ale to był pozór, bo tym razem posłowie – i opinia publiczna – interesowali się nie aferą, którą ujawniły przecieki prasowe, ale samymi przeciekami, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy państwo powinno robić interesy z biznesmenami, którzy w Polsce nie płacą podatku dochodowego?

Andrzej Lepper, przewodniczący Samoobrony Jestem zdecydowanie przeciwny. Rząd nie powinien prowadzić żadnych interesów z biznesmenami niepłacącymi podatków na rzecz państwa. A u nas niestety dzieją się rzeczy przedziwne. Nie tylko prowadzi się interesy z tymi osobami, ale – co więcej – udziela się im kredytów i tak jak panu Kulczykowi gwarancji rządowych. Na jakiej podstawie? Na pewno to zapytanie w najbliższym czasie skieruję do rządu. Tak nie może być. Przecież jest tylu uczciwych przedsiębiorców, z którymi można prowadzić interesy. To im właśnie powinno

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Policjanci jadą do Iraku

Nad Zatoką Perską zacznie służbę 130 polskich policjantów Rozdzielonej rzeką kosowskiej Mitrovicy nie łączyło już nic poza mostem – wymieszane niegdyś nacje, serbska i albańska, w czasie wojny przeniosły się każda na swój brzeg. 8 kwietnia 2002 r. dwa zwaśnione żywioły stanęły naprzeciw siebie. Kipiący nienawiścią tłum szykował się do zwarcia. Krwawej jatce zapobiec mieli m.in. Polacy ze Special Police Unit (SPU) – specjalnego oddziału policji wysłanego do Kosowa w ramach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Morderca zostawił ślady

W ciągu kilku minut zabójca z Torunia pozbawił życia dwie przypadkowe osoby. I zapadł się pod ziemię… To miała być zwyczajna akcja – obława na złodziei złomu grasujących w okolicy Dworca Głównego w Toruniu. Do zadania wyznaczono pięciu funkcjonariuszy Służby Ochrony Kolei. Sławomir K., 37-letni sokista, został przy ukrytym w niewielkim zagajniku samochodzie, gdy reszta jego kolegów ruszyła w kierunku torów. – Trzymał tyły, teoretycznie więc miał najbezpieczniejszą pozycję – opowiada jeden z uczestników

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Wiemy, co trzeba

Rośnie znaczenie ochrony ekonomicznych interesów państwa. Czasem sprawy dotykają ludzi, których znamy osobiście Andrzej Barcikowski, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – Jesteśmy w największej czytelni w Polsce… – Wiem, że ostatnio powstało wrażenie, że głównie pracujemy na materiałach prasowych, czytając gazety. To jest wrażenie jak najbardziej mylne. U nas zazwyczaj jest tak, że jedną trzecią prac dochodzeniowo-śledczych robimy na podstawie własnych źródeł, jedną trzecią na podstawie tego, co nam zleci prokuratura, a jedną trzecią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lato na haju

Z kilkudziesięciu tysięcy ciężko uzależnionych narkomanów z nałogu uda się wyprowadzić jedną trzecią. Reszta umrze… Był późny wieczór. Leżącego na głównej ulicy 18-latka znalazł policyjny patrol. Chłopak sprawiał wrażenie kompletnie pijanego, choć nie czuć było od niego alkoholu. – Nie awanturował się, więc policjanci zawieźli go do domu – tłumaczył później rzecznik brodnickiej policji. Chłopca odebrała matka i położyła do łóżka. Rano znalazła go martwego. W lokalnej prasie spekulowano, że za śmierć chłopaka odpowiadali policjanci.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.