Wpisy od Mirosław Ikonowicz

Powrót na stronę główną
Świat

Berlusconi czeka na wyrok

Włoski parlament szykuje dwie ustawy – o immunitecie dla rządzących i o karaniu więzieniem dziennikarzy Po raz pierwszy premierowi jednego z krajów Unii Europejskiej grozi długoletnie więzienie. Nad głową magnata medialnego i najbogatszego polityka na naszym kontynencie, który stoi na czele rządu włoskiego, zebrała się kolejna burza sądowa. Stara się ją rozpędzić, stosując niekonwencjonalne jak na europejskie zwyczaje metody działania. Silvio Berlusconi nazwał „rakiem do wycięcia” sąd w Mediolanie rozpatrujący jego sprawę o przekupienie w 1985 r.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Papieskie przestrogi

Jeżeli globalizacji nie będzie towarzyszyła solidarność społeczna, grozi nam nowy kolonializm Podczas ostatniej wizyty Jana Pawła II w Hiszpanii największy, będący w opozycji do konserwatywnego rządu dziennik „El Pais” napisał w artykule wstępnym, że papież Polak jest „być może najbardziej wyróżniającym się” następcą św. Piotra i „najwybitniejszą osobowością w dziejach świata”. Był to jeden z tych rzadkich przypadków, gdy opinia gazety, która nie przepuszcza żadnej okazji, aby zganić duchowieństwo (przypisując niektórym jego przedstawicielom nadmierną pogoń za gromadzeniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Castro pali swoje asy

Czy Bush pod wpływem „mafii z Miami” zaatakuje Kubę Fidel Castro tym razem naprawdę się boi. Odkąd doszedł do władzy, którą sprawuje już 43 lata, miał trudne momenty. Po raz pierwszy, gdy CIA wydając fałszywą diagnozę, że brodaty przywódca partyzancki jest „komunistą”, wepchnęła go w objęcia Chruszczowa. Po raz drugi, gdy całe kubańskie kierownictwo składające się z młodych idealistów wierzyło święcie, iż ukochany Fidel nie poprze bratniej interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, a comandante en jefe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Fort Pana Boga

Benedyktyni z Tyńca, jak nakazuje ich patron, utrzymują klasztor z własnej pracy Mnisi tynieccy o rzeczywistości istniejącej na zewnątrz klasztornych murów mówią często „na świecie”, jakby krakowskie Sukiennice nie leżały o 12 km od Tyńca. Nie lubią obiegowych stereotypów na swój temat. „Mnich”, „klasztor”, „zakon”… to wszystko trąci dziś skansenem – ubolewają. Wycieczki szkolne przychodzą do warownego klasztoru na wzgórzu tynieckim jak do muzeum. Tymczasem klasztor, w którego murach modli się i pracuje 40 benedyktynów, jeden z najludniejszych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat Wywiady

Na front z imieniem Boga

To nie jest konflikt religijny Rozmowa z biskupem Tadeuszem Pieronkiem, rektorem Papieskiej Akademii Teologicznej – W toku wojny irackiej obie strony powołują się na obronę najwyższych wartości: ojczyzny, sprawiedliwości. Imamowie w Bagdadzie i Basrze wzywają pomocy Allaha dla obrońców miast irackich, kapelani w szeregach aliantów powierzają nacierających żołnierzy opiece Jezusa. Ta wojna to również konflikt religii? – Nie daj Boże, żeby tak było. To jest konflikt między suwerennymi państwami. Nie należy powoływać się na wolę Boga

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Jaki Irak po wojnie?

Nie mamy żadnej gwarancji, że w Iraku powstaną rządy demokratyczne, w stylu amerykańskim Rozmowa z prof. Januszem Daneckim, arabistą i islamistą – Jak świat arabski będzie reagował na wojnę wytoczoną Irakowi? – Amerykanie zaatakowali jedno z państw muzułmańskich i – nieważne, jakie ono jest – zagrożenie wywołuje w muzułmanach poczucie wspólnoty. W sprawie Iraku pojawiają się oznaki solidarności. Ale nie jest to solidarność z Husajnem, tylko z muzułmanami w Iraku. Od tego do jedności świata muzułmańskiego w celu stawienia czoła Stanom Zjednoczonym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Głodna Ameryka nie chce czekać

Jeśli reformatorom w Ameryce Łacińskiej się nie uda, Amerykanie znowu będą mieli kłopoty „Rynek i jego niewidzialna ręka muszą zrozumieć, że Brazylijczycy powinni jeść trzy raz dziennie, tymczasem bardzo wielu ludzi cierpi głód”. Tak 57-letni działacz związkowy, Luiz Inacio Da Silva, nazywany przez wszystkich Lula, po ogłoszeniu jego wyboru na prezydenta Brazylii największą w dziejach kontynentu większością głosów zdefiniował wyzwanie, przed którym stanął, obejmując władzę. Jeżeli jego rząd nie zamierza zdać się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Kościół nie boi się Unii

Obraz Kościoła ukazywany językiem agresji przez Radio Maryja nie jest do zaakceptowania Rozmowa z księdzem Tomaszem Dostatnim (OP) – Jak ksiądz jako przedstawiciel pokolenia 40-latków, które wkrótce będzie musiało przejąć odpowiedzialność za Kościół w Polsce, ocenia jego gotowość do integracji z Europą Zachodnią? – Poza osobami wychowanymi w jakimś skrajnym nacjonalizmie młodsze pokolenie nie ma obaw przed Europą. Sobór Watykański II, który otworzył Kościół na bardzo różne zjawiska, to znaczy przede wszystkim na spotkanie ze światem współczesnym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Prymas środka

Kardynał Wyszyński wiedział, że Józef Glemp – jako jego następca – w każdej sytuacji zachowa zimną krew „Przez wejście do Unii stracimy. Ale tylko złotówkę”. Kto to powiedział? Prymas Józef Glemp. Autorem ilu jeszcze takich aktualnych bon motów jest kardynał Glemp, nie wiadomo, tym bardziej że ich nie notuje. Mogło się nazbierać wiele od czasu, kiedy 20 lat temu, 2 lutego 1983 r., otrzymał z rąk papieża Jana Pawła II kardynalski kapelusz. A jeszcze wcześniej,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Chodzenie po kolędzie, czyli po ziemi

Biskup katowicki, Damian Zimoń, zabronił zbierania datków na Kościół przy okazji kolędy Na pytanie o impresje z chodzenia po kolędzie profesor teologii, dominikanin Jacek Salij, wspomina, co opowiadali mu wierni pamiętający przedwojenne czasy o proboszczu warszawskiej parafii św. Michała. Znał osobiście z imienia i nazwiska wszystkich parafian. Miał zwyczaj przed kazaniem lustrować z ambony swą trzódkę. Którejś niedzieli rozejrzał się i zapytał tubalnym głosem: – A Malinowskiego to dzisiaj nie widzę?! Dziś takie publiczne strofowanie parafian uznano

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.