Wpisy od Robert Walenciak
Medialny magiel
Rządzenie „przeciw hegemonom medialnym” przypomina plucie pod wiatr Prof. Mirosław Karwat – profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, politolog, wykłada w Instytucie Nauk Politycznych. Specjalizuje się w zagadnieniach teorii polityki i socjotechniki politycznej. Publikuje m.in. „Sztuka manipulacji politycznej” oraz „O perfidii”. – O Polsce dowiaduje się pan z mediów? – Ta wiedza jest od razu podlana odpowiednim sosem. Większość nadawców sugeruje nam, że przekazuje czystą informację, ale prawda jest taka, że od razu narzucają komentarz, swoją optykę i ocenę.
Jakubowska: odejdzie czy zaatakuje?
Po co miałaby potajemnie zmieniać ustawę, skoro sama ją pisała Wersja jest taka: w sprawie Rywina kluczową kwestią są słowa „lub czasopisma” umieszczone w ustawie o mediach. Właśnie dzięki nim Rywin mógł iść do Michnika z propozycją korupcyjną. To słowo wypadło w tajemniczy sposób z przyjętej przez rząd ustawy, zanim trafiła ona do Sejmu. Ewa Milewicz, wybitna publicystka „Gazety Wyborczej”, napisała nawet, że „zniknięcie słów „lub czasopisma” było wymierzone w Agorę i tylko w Agorę”. Osobami odpowiedzialnymi za owo zniknięcie
Irak – Polacy na celowniku
Przejęliśmy dowództwo nad strefą środkowo-południową i weszliśmy do gry. Czy znamy jej zasady? Korespondencja z Iraku Bazę Babilon, gdzie mieści się dowództwo „polskiej” dywizji w Iraku, od wschodu oblewa jedna z odnóg Eufratu. Przeciwny brzeg porasta gaj palmowy. Wymarzone miejsce, by niepostrzeżenie podejść i ostrzelać polskich żołnierzy. Nad bazą, na wzgórzu, pałac Saddama Husajna. Paskudna bryła króluje nad położonymi niżej ruinami starożytnego Babilonu. To jeden z jego 130 pałaców, rozsianych po Iraku. Z tarasów widać wszystko
Konspira 2003
Sprawa Kalasa: albo mamy jedno państwo, albo już podzieliliśmy je na partyjne księstewka Jacek Kalas wpadł, bo koledzy, których namawiał do współpracy, natychmiast zameldowali o tym zwierzchnikom. Przy całej sprawie wpadły też media, które najpierw nakłamały, pisząc nieprawdę o rzekomym bohaterstwie Kalasa i „polowaniu” na niego, a potem, w konfrontacji z faktami, niemądrze się wycofywały. Nie warto mieć złudzeń, atmosfera, którą stworzyły, to zapowiedź tego, czego będziemy świadkami podczas najbliższych tygodni – że nieważne będą fakty,
Do polityków nie chodzę z kwiatami
Polscy biznesmeni są na glinianych nogach. Nawet jeśli mają duże pieniądze – mówi Aleksander Gudzowaty – Gazety piszą, że u Millera są partia Kulczyka, partia Prokomu i partia Gudzowatego… – Widocznie wiedzą lepiej ode mnie. Ja się z premierem widziałem ostatni raz miesiąc po objęciu przez niego władzy. Proszę nie kwalifikować mnie, że mam jakąś partię u Millera. – Wiesław Kaczmarek powiedział, że jest pan w niełaskach. – Może wie lepiej? Ludzie o moim usposobieniu na ogół
Tajemnice na sprzedaż
Skąd i do kogo wypływają przecieki, czyli… Déja vu? Tym razem nie. Obrazki z posiedzenia sejmowej komisji do spraw służb specjalnych, które oglądaliśmy w ubiegłym tygodniu, tylko z pozoru przypominały minione czasy. Owszem, znów mieliśmy aferę wywołaną przeciekami, dziennikarzy koczujących pod salą posiedzeń i szefów tajnych służb idących na przesłuchanie. Ale to był pozór, bo tym razem posłowie – i opinia publiczna – interesowali się nie aferą, którą ujawniły przecieki prasowe, ale samymi przeciekami, które
Rządzenie degeneruje
Niestety, obawiam się, że takich Starachowic jest w Polsce więcej – mówi Krzysztof Janik, minister spraw wewnętrznych i administracji, wiceprzewodniczący SLD – Jak się pan czuje w SLD? Po aferze z reporterem „Newsweeka” mówił pan, że czuje się źle. Że przyszli nowi koledzy i nie jest tak, jak trzeba. A teraz, po Starachowicach? – Moje samopoczucie się nie poprawiło. Niestety, obawiam się, że takich Starachowic jest w Polsce więcej. Żyjemy w dobie kryzysu ekonomicznego, trochę nienormalnego
Przesłuchanie Moniki Olejnik
Budzi aplauz jednych, niechęć drugich. Ale nikt nie ma wątpliwości – jest dobra w tym, co robi Mówią o niej, że jest nieobiektywna. Nie martwi się tym. „Nie jestem podstawką do mikrofonu”, odpowiada. Jej poglądy można wyczytać w „Gazecie Wyborczej”. Ale to ona jedyna spośród polskich dziennikarzy potrafiła przeprowadzić najbardziej dociekliwy wywiad z Adamem Michnikiem. Jest agresywna. „Nie jestem dżentelmenem”, powiedziała podczas jednej z rozmów. Ale sama, gdy rozmawialiśmy z nią o niej samej i jej pracy, z wdziękiem motyla przeskakiwała nad bardziej
Grzechy, zarzuty i haki
Sprawa starachowicka zepchnęła i Millera, i SLD do głębokiej obrony. Czy z tych okopów da się wyjść? To wszystko wygląda, jakby nad SLD krążył duch Starachowic. Kongres miał otworzyć nowy rozdział w Sojuszu. Leszek Miller zapowiedział koniec pogody dla afer i weryfikację szeregów. I co? Kilka dni później przeczytaliśmy w gazetach, że 26 marca, kilka godzin przed akcją aresztowania członków gangu działającego w Starachowicach, poseł SLD, Andrzej Jagiełło, uprzedził o niej, dzwoniąc do starosty powiatu. Tę rozmowę
Chce mi się kopać z politykami
Moje pytania są takie, jakie chciałby zadać przeciętny Polak – mówi Monika Olejnik – Wojuje pani ze wszystkimi politykami? – Tak, ze wszystkimi. – Czy jest jakieś ugrupowanie, z którym pani nie wojowała? – Nie. Zawsze miałam naturę wojownika. Pamiętam, jak kiedyś miałam wywiad w WOT z prezydentem Lechem Wałęsą i próbowano wyciąć mi fragmenty z tej rozmowy. Nie zgodziłam się i wywiad nie poszedł. To było zabawne, bo dzwoniło wtedy do mnie mnóstwo osób, pytając, co tam takiego było. –






