Wpisy od Roman Kurkiewicz

Powrót na stronę główną
Roman Kurkiewicz

Bezkarność+ odroczona

Prawo i Sprawiedliwość wycofało się z procedowania w Sejmie projektu ustawy wokółcovidowej, której myślą przewodnią miało być zapewnienie całkowitej i bezwarunkowej bezkarności urzędnikom (w tym najwyższym w państwie, np. premierowi), którzy naruszyli, naruszają czy naruszaliby obowiązujące prawo i przepisy, ale robili(by) to w imię walki z koronawirusem. Oznaczałoby to zdjęcie wiszącego m.in. nad premierem Morawieckim miecza Damoklesa, którego to zapowiedzią i groźbą może być ostatni wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego, uznającego decyzje Morawieckiego o przygotowaniu i przeprowadzeniu prezydenckich wyborów korespondencyjnych za całkowicie bezprawne. W tle oglądamy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Polaków „bez praw” portret własny

Kiedy swego czasu prowadziłem radiowe programy o książkach i czytaniu, kilkakrotnie spotkało mnie coś, co uznawałem wówczas za dziwne i zaskakujące. Otóż po zakończonej rozmowie, nagraniu, programie rozmówczyni, rozmówca – autor, autorka częściej niż redaktor, wydawca – wylewnie mi dziękowali. Dziękowali bynajmniej nie za to, jak prowadziłem naszą rozmowę, co dostrzegłem czy doceniłem, jak przeczytałem ich książkę. Ich wdzięczność i nieskrywana, choć wymieszana z zaskoczeniem radość dotyczyła tego, że w ogóle ją przeczytałem przed rozmową. Okazało się,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Roman Kurkiewicz

Nos Kleopatry, wąs Wałęsy, palec Margot

Jest prawem żartownisiów felietonistów mieszać zdarzenia, wiązać niepowiązywalne, łączyć odległe, kojarzyć nieskojarzalne. Wszystko po to, żeby próbować odnajdywać sensy i znaczenia trudniej widoczne, kiedy trzeba się posługiwać bardziej rygorystycznymi narzędziami opisu świata politycznego. Aforyzm Blaise’a Pascala: „Gdyby nos Kleopatry był krótszy, całe oblicze ziemi wyglądałoby inaczej” jest doskonałym punktem oparcia do wariacji intelektualnych na temat roli przypadku w historii, uznania potęgi drobiazgu, nieistotnej kwestii, zdawkowego gestu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Walickiego Polska niebezsporna

Kiedy umiera ktoś taki jak Andrzej Walicki, profesor, filozof, historyk filozofii, współtworzący realny fenomen intelektualny w historii Polski – warszawską szkołę historyków idei – powracają stare pytania o znaczenie tego typu postaci i ich dzieła w naszym borykaniu się z codziennością. Walicki, czyli de facto jego książki i teksty (w tym publicystyczne, wywiady polityczne, bieżące komentarze), przez całe lata były tuż obok, na wyciągnięcie ręki, w odległości przeczytywalnej. Ale to nie jego rozpoznawalny na świecie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Policja jest polityczna zawsze

„Co to za interwencja?”. „Uczestniczy pan w nielegalnym zgromadzeniu”. „Ale przecież stoję sam, w promieniu co najmniej 5 m wokół mnie nikogo nie ma. Gdzie pan tu widzi zgromadzenie?”. „Nie są zachowane odstępy”. „Jedyną grupą, która tutaj nie zachowuje odstępów, jesteście wy, policja. Bierzecie udział w nielegalnym zgromadzeniu, to czego pan chce ode mnie? Jak się pan nazywa, jaki ma pan stopień, skąd pan jest, z jakiej jednostki, na jakiej podstawie odbywa się ta interwencja, gdzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Roman Kurkiewicz

Tłumaczymy ten obłęd

Natrafiam na takie tytuły, podtytuły, podpowiedzi do tytułów prasowych. Głównie dotyczy to najrozmaitszych konstruktów propagandowych, pseudoteoretycznych, tez pojawiających się gdzieś na obrzeżach świata mediów i internetu (na końcu internetu). Przykład pierwszy z brzegu – Adam Leszczyński w portalu OKO.press w tekście „Intelektualiści prawicy o LGBT: nihilizm, bolszewia, hitleryzm. O co chodzi? Tłumaczymy ten obłęd” pisze: „Dyżurni intelektualiści prawicy w natarciu po wywieszeniu tęczowych flag na pomnikach. Mówią o »ideologii LGBT« i porównują ją do nihilizmu, bolszewizmu, hitleryzmu, a swoją homofobię

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Roman Kurkiewicz

Wieszaj tęcze zawsze i wszędzie

Życie na obrzeżach świata, na marginesie Europy, na peryferiach energii i wyjątkowości to zajęcie i żmudne, i męczące, i nużące, i pozbawione poczucia sensu. Ale „taką przebodli nas ojczyzną”; wcześniejsze wersy z „Prologu”, wiersza Zbigniewa Herberta, brzmią: „Rów w którym płynie mętna rzeka / nazywam Wisłą. Ciężko wyznać: / na taką miłość nas skazali”. Nie przestanie mnie zdumiewać, że tak łatwo przychodzi tu ta cała filozofia cofki cywilizacyjnej, tego pseudotradycjonalistycznego w tył zwrot w wykonaniu narodowo-prawicowo-katolickich elit i skutecznie zaszantażowanych niemal wszystkich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Roman Kurkiewicz

Czy stać nas na wakacje od polityki?

Wakacje są pokusą, są potrzebą i oszustwem, iluzją i prawdziwą nagrodą zarazem. Są czymś, gdzie i kiedy nie obowiązują normalne zasady ani ograniczenia. W tym samoograniczenia. Są niekiedy lepiej zaplanowane niż zwykłe życie, praca zawodowa, kariera albo wychodzenie z kłopotów. Są – lub mogą być – beztroską i powrotem do dzieciństwa z jego fascynującym, inaczej płynącym czasem. Są niekiedy ziszczonym marzeniem lub tylko stosunkowo niewinnym oderwaniem się od codzienności, z jej prozą obowiązków, rytmów, wyzwań i bycia kontrolowanym. Są marzeniem. Oczywiście

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Roman Kurkiewicz

Demokracja wygrała, państwo przegrało

Trudno uciec od oceny i zajęcia stanowiska w sprawie wyników wyborów prezydenckich w Polsce, jeśli się nimi (wyborami) i nią (polityką) żyje nadmiarowo i intensywnie. Odstawienie na bok, chwilowe zapomnienie, amnezja zdrowotna – wszystko to świetne pomysły, ale jak w każdym uzależnieniu nagłe odebranie źródła zmiany stanu psychicznego wiąże się z koniecznością oczyszczenia organizmu z toksyn, a potem powolnej, pełnej mozołu pracy nad odzyskaniem równowagi. Należę do tej grupy obywateli, którzy politykę uważają za ważną, godną zainteresowania, poświęcenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Niepotrzebne skreślić

No i stało się. Wybraliśmy, wybraliście, wybrali. Ale co się stało? Kiedy piszę te słowa, jestem w o tyle lepszej/gorszej (odtąd możecie Państwo skreślać niepotrzebne) sytuacji, że nie znam wyników wyborów prezydenckich w Polsce Anno Domini 2020. A mówi się, sondaże głoszą, że idą łeb w łeb, równo, przy sobie blisko, równocześnie tak daleko jak nigdy dotąd od 30 lat. Blisko, bo różnice w badaniach opinii publicznej nie pozwalają czuć spokoju/lęku do końca. Do końca/początku. Stare odejdzie/nowe nastąpi? Niezależnie od tego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.