Wpisy od Tadeusz Kowalik

Powrót na stronę główną
Opinie

Niechlubne rekordy Polski na tle Unii

Nasz wzrost gospodarczy nie służy większości społeczeństwa Janusz Tomidajewicz („Fałszywe recepty na kryzys”, „Przegląd” nr 5/2012) słusznie chce skupić debatę na problemie kształtu przyszłej Unii Europejskiej. Słusznie też kładzie nacisk na aspołeczny charakter jej obecnej polityki, przez którą zaniedbuje ona „biedniejszą część swoich obywateli”. Ale UE jest taka nie tylko w czasie ostatniego kryzysu, lecz od samego początku, a jej główne traktaty, z Maastricht i późniejsze, opierały się na wolnorynkowej ideologii. Jeśli prawie we wszystkich krajach zachodnich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Na trzydziestolecie Sierpnia 1980

Parę uwag polemicznych Wałęsa ciągle powtarza, że miał i ma wizję, a nawet program, ale nie miał i nie ma Rocznica porozumień Tak, to nie jest rocznica „Solidarności”, lecz rocznica wielkiego fenomenu, jakim był Sierpień ’80, zakończony paroma porozumieniami o historycznym znaczeniu. Bez tych porozumień nie byłoby porozumień Okrągłego Stołu. Te fakty rozpoczęły w całym bloku sowieckim demontaż zmurszałego systemu na drodze pokojowej. Taka jest historyczna rola Polskiego Sierpnia, którego uczestnikami były dwie strony, a nie jedna. Jeśli historię ostatniego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Okiem byłego wicepremiera

Jerzy Hausner jest świadom swej porażki zarówno jako autor pakietu reform, jak i polityk dialogu Do normalnych trudności pisania obiektywnie o książce tak mocno naładowanej polityką dołącza się także próba pozostania wiernym starej zasadzie: Amicus Plato… czyli że przyjaźń powinna ustąpić prawdzie. Nie ułatwia też zadania fakt, że autor recenzowanej książki jest postacią wielowymiarową, wyłamującą się ze stereotypu polityka polskiej transformacji. Hausner cały czas powtarza, że czuje się bardziej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Wrogie państwo opiekuńcze

Wbrew opinii neoliberałów szwedzka gospodarka ma się dobrze i jest na czele listy gospodarek opartych na wiedzy Szwecja – raj zbankrutowany – tak głosił Leszek Balcerowicz w 1998 r. i nie znalazł okazji, by ten pogląd zmienić. Można byłoby przytoczyć całą serię dziennikarzy, ekonomistów i polityków polskich, którzy od lat „uśmiercają” w swych publikacjach model szwedzki. Piotr Cegielski przez szereg lat dostarczał ze Szwecji czytelnikom „Gazety Wyborczej” „informację”, że model szwedzki wylądował w lamusie historii. Jeszcze niedawno „GW”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Kłopotliwy Sierpień ’80

Najbardziej masowy ruch pracowniczy dokonał przewrotu, z którego wyłonił się jeden z najbardziej niesprawiedliwych ustrojów społecznych, jakie zna historia powojennej Europy W sierpniu 1996 r. Unia Wolności zorganizowała rocznicową konferencję pt. „Polski Sierpień”. Główny referent, Józef Tischner, wystąpił z szokującą oceną przemian ustrojowych w Polsce i zasług głównych dramatis personae: „Lech Wałęsa był przywódcą rewolucji, która doszła do skutku bez rozlewu krwi: miejsce walki klasowej zajął duch „Solidarności”. Tadeusz Mazowiecki, budując instytucje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Kontrowersyjny ekonomista

Prof. Wyczałkowski doradzał niemal wszystkim premierom i ministrom finansów To książka fascynująca, już choćby dlatego, że napisana przez człowieka o bogatym życiorysie. Robotnik, grawer, wykładowca, a nawet prorektor Szkoły Głównej Handlowej, który w 1946 r. na stałe zamieszkał z Stanach Zjednoczonych, spędzając resztę zawodowego życia w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Ale nie to jest najważniejsze. Marcin Wyczałkowski określił się jako człowiek kontrowersyjny. Istotnie, tak był odbierany przez środowiska, w których się obracał. Ale można się upierać, iż to on był po prostu normalnym człowiekiem. Człowiekiem,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Transformacja według noblisty

Laureat Nobla ocenia polską drogę do gospodarki rynkowej Jeśli miałbym w dwóch słowach określić najbardziej charakterystyczną cechę Josepha Stiglitza, nazwałbym go naukowcem walczącym. To najbardziej wyróżnia go wśród kilkudziesięciu ekonomistów noblistów na ogół stroniących od politycznego zaangażowania. Przez długie lata absolutnym wyjątkiem w tym gronie był Szwed Gunnar Myrdal, nie tylko ekonomista, lecz także działacz socjaldemokratyczny o wyraźnym profilu politycznym. Dopiero ostatnio, jeszcze przed Stiglitzem, komitet szwedzkiej Akademii Nauk wyróżnił niespodziewanie dwóch ekonomistów o poglądach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Od Milczanowskiego do SLD

Karola Modzelewskiego sprzeciw wobec kanonu liberalnej poprawności wczoraj i dziś Ta mała objętościowo książeczka zawiera bardzo wiele wątków, poczynając od upadku rządu Hanny Suchockiej, poprzez aferę Milczanowskiego przeciw Oleksemu, eseldowską ustawę o eksmisji, Wałęsowe ciągoty autorytarne, aż do wywiadu udzielonego „Przeglądowi” w grudniu 2002 r. Skazuje to recenzenta na konieczność dowolnego wyboru paru wątków, w przekonaniu, że one najsilniej wyrażają poglądy i postawę autora wobec polskiej transformacji. Na książkę złożyły się głównie krótkie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Ameryka moja miłość, Ameryka mój ból

Fascynacja Kilka lat temu zwracałem uwagę na pewne nowe i niepokojące zjawiska wyrażające się w rosnącej arogancji administracji Clintona, przeciw czemu występował nawet H. Kissinger. Spotkała mnie ostra reprymenda za „antyamerykanizm”. Artykuł wydrukował dopiero „Przegląd”. Zaskoczyło mnie to, ponieważ nadal jestem zafascynowany Ameryką, jej społeczeństwem, chociaż może nie aż tak jak na początku lat 60. „Udokumentowaną” fascynację Ameryką wyniosłem z lektur przebogatego osobistego archiwum mego nauczyciela i przyjaciela, Oskara Langego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Mój przyjaciel Jurek Hausner

Wielu działaczy SLD usilnie stara się przypodobać „neoliberalnemu salonowi”. Sprawił to kompleks ludzi, których historia posadziła na oślej ławce Choć programowo nie jestem praktykującym politykiem, o tej przyjaźni zadecydowały polityka i ideologia. 12 lat temu Hausner zjawił się, by nawiązać ze mną kontakt, w Sztokholmskiej Szkole Ekonomicznej, gdzie korzystałem z rocznego grantu. Było to miejsce symboliczne, gdyż pojechałem tam, by bliżej zapoznać się ze szwedzkim systemem społeczno-ekonomicznym, którego entuzjastą byłem od dawna, i Hausner znalazł się tam z tytułu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.