Wpisy od Tomasz Miłkowski
Przewodnik po aktorach (nie tylko) warszawskich. Rok XII
Recenzenci narzekają na warsztatową zapaść teatru, a tymczasem na polskich scenach pojawia się coraz więcej spektakli wycyzelowanych. To nader krzepiące. Stąd w tym dorocznym rankingu pewien niedosyt, bo przy przedstawieniach tak świetnie zharmonizowanych jak „Arka Noego” Janusza Wiśniewskiego w Teatrze Nowym w Poznaniu, „Wujaszek Wania” w reżyserii Wieniamina Filsztyńskiego w Teatrze Polskim w Warszawie, „Macbeth” Teatru Pieśń Kozła, obie premiery Grzegorza Jarzyny („T.E.O.R.E.M.A.T. i „Między nami dobrze jest”), „Zagłada ludu albo moja wątroba jest
Firma Janda
Teatr Polonia zdołałby zapewnić repertuar dla trzech, czterech scen. Przy kompletach publiczności gra całe lato, a jesienią otwiera drugą siedzibę Co roku, a właściwie każdego lata ta sama historia. Teatry zamykają się na cztery spusty, stolica przypomina wymarłą pustynię kulturalną, szczególnie w sierpniu. Teraz na posterunku trwa nieprzerwanie Teatr Polonia Krystyny Jandy. I tak jest od chwili założenia firmy: teatr jest po to, żeby grać. Gra przez całe lato, przerwę wakacyjną miał w maju.
Autobusem do Hadesu
Korespondencja z Amsterdamu Holenderska lekcja tolerancji Zbieramy się pod gmaszyskiem Mizeekgebouw, niedawno wzniesionym centrum artystycznym w Amsterdamie. Stąd wyrusza autobus do odległej postprzemysłowej dzielnicy. Wsiadamy do autobusu z zaklejonymi czarnym papierem szybami. Jest duszno, klimatyzacja kiepsko działa, ciasno i ciemnawo. Ktoś informuje przez głośnik, że należy wyłączyć komórki i zachowywać skupienie. Nie rozmawiać. Jedziemy bowiem do Hadesu. To tam wędruje Orfeusz w poszukiwaniu swojej Eurydyki. Czuję się nieswojo, ale nie z powodu Hadesu, tylko pretensjonalnej sytuacji. Do autobusu wsiedli
Polski show case
Za rok Warszawskim Spotkaniom Teatralnym stuknie trzydziestka Wieje, że głowę może urwać. Szalone wiatru wycie. Hałas niemożliwy. Na krawędzi jakiegoś stalowego okrętu pojawia się kilku panów. Rozwiewa im płaszcze, zrywa czapki. Jeden z nich to Agamemnon. Ten z mitu czekał w Aulidzie na pomyślny wiatr, ale nie mógł się doczekać, dopóki nie poświęcił córki. Ten ze Starego Teatru (Jan Peszek) czeka, aż przestanie duć. A duje, ile wlezie. Nadal nic nie słychać. Potem wielki wentylator na moment
W Kownie z… Mickiewiczem
Trzech ubranych na czarno chłopców trzyma ramę okienną. W pewnej chwili okno uchyla się i słychać śpiewaną przez chłopców uliczną przyśpiewkę. Adam (Mickiewicz) zrywa się z krzesła i przymyka okno. Dźwięki milkną, może zabrać się do poprawiania zeszytów z pracami „zakutych żmudzkich łbów”. Po chwili okno znowu się otwiera i dobiegają słowa piosenki. Adam zamyka. Okno znowu otwarte. Adam… Ten zabawny motyw przewija się przez kilka scen fragmentów sztuki „Bard w nadniemeńskiej
Co z tą Szajbą?
Naśmiewając się ze stereotypów, Klata sam zdaje się wpadać w pułapkę strupieszałego wzorca „Szajba” Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk w reżyserii Jana Klaty, zrealizowana we wrocławskim Teatrze Polskim, najlepszy spektakl zakończonego właśnie w Gdyni R@portu, czyli festiwalu polskich sztuk współczesnych, nie dostała grand prix. Przedstawienie oblegane i gorąco oklaskiwane przez widzów, nagrodzone przez dziennikarzy, dostało od jury zaledwie nagrodę drugiej kategorii. Grand prix w ogóle nie było, a pierwszą nagrodę przyznano nieudanemu, moralizatorskiemu spektaklowi Pawła Passiniego
Świat w kawałkach albo Bubień po węgiersku
Premiera „Obłom-offa” Michaiła Ugarowa w Debreczynie Andrzej Bubień krąży po Europie Środkowo-Wschodniej. Na dłużej osiadł w Petersburgu, gdzie artystycznie kieruje Teatrem na Wasiljewskiej i kolekcjonuje nagrody oraz nominacje do rosyjskich Złotych Masek. Czasem gościnnie zapuści się do Polski, ale ostatnio na Węgry, do Debreczyna, gdzie dał porywającą premierę „Obłom-offa” Michaiła Ugarowa wedle nieśmiertelnej powieści Iwana Gonczarowa. Sztuka Ugarowa w jędrnym przekładzie Bubienia grana była w Polsce, w stołecznym Teatrze Dramatycznym, ale nie w reżyserii Bubienia, co najwyraźniej odbiło się
Europa patrzy przez/na Lupę
Europejska Nagroda Teatralna Ponad 20 lat od ustanowienia Nagrody Teatralnej przez Komisję Europejską po raz pierwszy przypadła ona polskiemu twórcy, Krystianowi Lupie. Laureat jej XIII edycji od kilku co najmniej lat był żelaznym kandydatem i wreszcie dokonało się. Rok wcześniej Krzysztof Warlikowski doczekał się zwycięstwa w kategorii nadziei europejskiego teatru, czyli Europejskiej Nagrody Nowych Rzeczywistości Teatralnych. W ten sposób jurorzy dopełnili swego rodzaju aktu sprawiedliwości – polski teatr,
MODrzeJEwSKA ShakespeareStar – Rozmowa z prof. Andrzejem Żurowskim
Po debiucie w Bochni Helena Modrzejewska rozkochała w sobie Kraków i Warszawę, rzuciła na kolana Amerykę, podbiła Londyn Sto lat temu, 8 kwietnia 1909 r., zmarła w Kalifornii Helena Modrzejewska, za oceanem znana jako Madame Modjeska, aktorka wielka i niedościgła, do dzisiaj uważana za jedną z najlepszych heroin szekspirowskich w historii. „Gdziekolwiek pojawiła się na scenie – pisał w roku 1903 wielbiciel jej talentu, doktor filozofii Feliks Koneczny – wszędzie głoszono, że takiej gry nie widziano jeszcze”.
Oko w oko z widzem…
Po 42. festiwalu monodramów we Wrocławiu Siedzi między nami w pierwszym rzędzie – ci, którzy znają charakterystyczną sylwetkę Bogusława Kierca, w pozornie śpiącym widzu, ukrytym pod narzuconą tyłem naprzód marynarką, rozpoznają aktora. Inni będą zaskoczeni, gdy to właśnie on zacznie monodram do poezji Adama Mickiewicza „Mój trup”. Na razie widzowie wchodzą. Na pustej scenie (a właściwie w przestrzeni gry, bo sceny w tradycyjnym tego słowa znaczeniu nie ma) stoi szklanka wypełniona wodą. To wszystko. Kiedy rzecz się zaczyna, Kierc







