Wpisy od Wiesław Kot

Powrót na stronę główną
Kultura

Casanova wraca

Kino nie może się obejść bez łamania seksualnego tabu Za kilka dni w kinach kolejny „Casanova” (USA reż. Lasse Hallstrom). Z nim pytanie: po co kino sięga do erotycznego ramola sprzed 300 lat? I odpowiedź: bez Casanovy kino może się spokojnie obejść. Nie może się jednak obejść bez łamania seksualnego tabu. Bo po to istnieje. Seks nieletnich Seks na ekranie? Teoretycznie nie ma o co kruszyć kopii – w jednym pornograficznym filmiku, dostępnym na rogu za pięć złotych, jest tyle nagości i kopulacji, ile

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Seans z atrakcjami

W kinach nie przyjęły się wibrujące fotele, pedikiurzyści, seanse dla niewidomych, tacki pod kufle ani automaty biletowe Wydarzenie! W trzech wymiarach można zobaczyć to samo, co widzieli astronauci stąpający po księżycu. Film „Wspaniałe pustkowie. Spacer po księżycu”, który właśnie wchodzi do naszych IMAX-ów, to najpoważniejszy jak dotąd film trójwymiarowy. Tak reklamują go producenci, z Tomem Hanksem na czele. Ciśnie się na usta pytanie: dlaczego wobec tego trójwymiarowych filmów nie kręci Spielberg? Odpowiedź jest prosta – kino to ogromnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Sprężyna terroru

Terroryści są siłą napędową kina sensacyjnego. Udowadnia to nie tylko najnowszy film Spielberga – „Monachium” Film „Monachium” Stevena Spielberga o pościgu agentów wysłanych przez Mossad za sprawcami ataku terrorystycznego na izraelskich sportowców, podczas olimpiady w 1972 r., wywołał kontrowersje. I to zarówno po stronie żydowskiej, jak i palestyńskiej. Problem w tym, że reżyser zrównał niejako racje obu nacji – współczuje Palestyńczykom, pokazując przy tym wątpliwości izraelskich agentów w słuszność ich misji i cenę, jaką płacą za rozpętanie spirali zabijania.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Zwierzak superstar

Filmowe ekrany pokazywały już i jedną małpę giganta, i 22 miliony pszczół Największą filmową gwiazdą ostatnich tygodni pozostaje goryl, wygenerowany w komputerze na potrzeby filmu Petera Jacksona „King Kong”. To żadna sensacja. Hollywood od stu lat zarabia krocie na pokazywaniu zwierząt – od mrówek po dinozaury. Przypomnijmy najgłośniejsze ekranowe zwierzaki. Małpa obrotowa Małpa to urodzony aktor, była więc eksploatowana od samych początków kina. Na tyłach salek restauracyjnych całego świata – bo o prawdziwych salach kinowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Pejzaż literacki 2005

W polskiej literaturze ubiegłego roku wyłoniły się nowe, ciekawe trendy Linia frontu biegnie przez banki, markety, restauracje zachodnich sieci. Tutaj wschodzące pokolenie rodaków, głodne sukcesu i pieniądza, bywa formatowane zgodnie ze standardami zachodnich korporacji. Co odbywa się w atmosferze poniżenia i ciężkich strat na polu godności własnej. Dla gorącej literatury materiał, jak znalazł. Pokazowy użytek zrobił z niego Dawid Bieńkowski powieścią „Nic”. Krok po kroku udokumentował upokorzenie dumnego nauczyciela historii,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Stajenka usłana dolarami

Kino od zawsze eksploatowało temat świąt, zarabiając na tym fortunę. Czasem z szokującą pomysłowością Boże Narodzenie to temat, na którym światowe kino zarabia fortunę. Rok po roku – od stu lat. Gwiazdkowe rekordy finansowe przyprawiają o zawrót głowy. Podobnie jak pomysłowość scenarzystów i tupet producentów. Rodzi się góra pieniędzy Pierwsze wielkie żniwo dolarowe zebrała wytwórnia Metro Goldwyn Mayer już zimą w 1910 r. Film „Opowieść wigilijna”, który trwał 11 minut, rozprowadzono w rekordowej jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Przegląd scen polskiego kina

Autorski ranking najważniejszych kadrów w rodzimych filmach Pomysł obiecujący. Aż szkoda, że podjął się go Anglik. Otóż brytyjski twórca filmowy, Matthew Noel-Tod, wdraża w Polsce projekt, w którym wybrani polscy aktorzy zagrają swoje ulubione sceny z polskich filmów. Potem te sceny się zmiksuje i rzuci na ekran taki ekstrakt polszczyzny. Pewnie powstanie z tego montaż Maćka Chełmickiego, co to podpala literatki ze spirytusem na kontuarze, mieczy wbijanych w grunwaldzki piach i przodownika Birkuta, który kładzie ostatnią cegłę. W odwecie proponuję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Ekranowe szmiry

Polski kicz filmowy jest nieśmiertelny Po niedawnej premierze filmu „Legenda” Mariusza Pujszy podniósł się krzyk – nie chcemy kiczu na naszych ekranach. Rzeczywiście, opowieści o biuściastych modelkach, które wyrzynają się w starym zamczysku skutkiem mętnego historycznego przekleństwa, trudno przed zarzutem kiczu obronić. Ale z tym świętym oburzeniem to też przesada, panowie krytycy. Ostatecznie kicz to krew z krwi i kość z kości polskiego kina. Skromny spacerek po jego historii pozwala od ręki skompletować listę kilkudziesięciu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Legenda na wyprzedaży

John Lennon od 25 lat nie opuszcza pierwszej piątki najlepiej zarabiających nieżyjących artystów Muzyka Johna Lennona będzie najbardziej chodliwym towarem sprzedawanym w Internecie – zachłystują się światowe media. W 25. rocznicę śmierci artysty jego dorobek został poddany całościowej digitalizacji i wystawiony na sprzedaż na licznych komercyjnych stronach www. Na Lennonie setki tysięcy ludzi zarabiają krocie od ćwierćwiecza. Muzyk nigdy nie wypadł z pierwszej piątki najbardziej dochodowych zmarłych artystów. Na każdym z nich show-biznes

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

10 wschodzących reżyserów

Debiutanci minionej pięciolatki Nie potrafią poprawnie poprowadzić intrygi dłużej niż kwadrans. Nie umieją wychynąć poza kalki myślowe „kina moralnego niepokoju”. Jak nie pokażą na ekranie pięciu bezrobotnych w rozpaczy, to nie usną. Jak aktor nie mówi o tym, co akurat robi, to już duży bonus dla widza. Jak nakręcą jeden udany film, to drugi już poniżej szkolnej etiudy. W sumie – ani gwiazd solowych, ani nowej „szkoły polskiej”. Ale warto uporządkować sobie te młode kadry.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.