Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Armia na misjach

Rozpada się polskie wojsko. Najwyżsi dowódcy uciekają do cywila, szkolenie jest iluzją, brakuje żołnierzy do obsługi sprzętu Sytuacja w Wojsku Polskim przypomina narastanie fali powodziowej z przekroczeniem stanu alarmowego włącznie. Różnica jest jednak taka, że kulminacja i przełom w powodzi już nastąpiły i woda wraca powoli do stanów normalnych, a w armii, moim zdaniem, tego przełomu jeszcze nie ma. Tragiczna katastrofa w Smoleńsku, jej skutki i następstwa w wojsku jedynie wyraźnie ujawniły symptomy postępującego od dłuższego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Straciłem żonę, bo nie było karetki

Prof. Paweł Bożyk: Wezwane do mojej żony pogotowie przyjechało po 63 minutach. W środku dnia w Warszawie Znowu pogotowie ratunkowe nie uratowało życia chorej. Choć w wezwaniu była mowa, iż umiera, pogotowie przyjechało po 63 minutach i było już za późno, pomimo że chorej udzielono wszelkiej możliwej pomocy domowej (oddychanie usta-usta, masaż serca). Dzięki tej pomocy żyła jeszcze przez kilkanaście minut, ale pogotowia nie doczekała. Żeby dramaturgia była pełniejsza, wszystko działo się w mieszkaniu na Mokotowie, w środku dnia, w odległości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Puste patrioty

Amerykanie liczą, że wycofywane w 2014 r. rakiety kupi… Polska Minister obrony narodowej, Bogdan Klich, z euforią powitał w Morągu 142 amerykańskich żołnierzy i przede wszystkim szkieletową baterię amerykańskich pocisków przeciwlotniczo-antyrakietowych klasy Patriot Pac-2. Na kilometr było widać, że ta uroczystość jest bardzo sztuczna i napuszona nie tylko dlatego, że obok ministra na wielkiej trybunie stał amerykański ambasador, który nie ma wpływów w waszyngtońskim establishmencie. Trzy lata temu niektórzy polscy politycy zaczęli odsądzać prof. Zbigniewa Brzezińskiego od czci i wiary,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Zostałem wybrany przez zły los

Media nie promują polskiego jazzu za granicą ani gdziekolwiek. Jazz został porzucony zupełnie i trzeba go reanimować Tomasz Szukalski, muzyk jazzowy – Znalazł się pan w trudnej sytuacji… – Ale nie z własnej winy. – A z czyjej? Kto jest winny? – Pan chciałby mnie tak dogłębnie sprawdzić? A to się nie uda. To nie jest tak, że kogoś winię. Uważam, że los jest niesprawiedliwy nie tylko dla mnie, dla innych ludzi również. Nie chciałem zasnąć tak, jak to zrobił Władek Jagiełło.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Dzień Szakala

Tomasz Szukalski, jeden z najlepszych polskich jazzmanów, po chorobie stracił dom, został bez środków do życia. Koledzy próbują mu pomóc Nie lubię oceniać innych. Ale Tomek był talentem wyjątkowym. Z kimkolwiek grał, grał lepiej od niego – mówi o koledze Tomasz Stańko, wybitny polski trębacz jazzowy. Występował na scenie obok największych polskich jazzmanów. Kiedyś chcieli grać z nim wszyscy. Kiedyś… Zachorował, stracił dom, został sam bez środków do życia. Jeden z najwybitniejszych polskich muzyków wpadł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Polisy na fali

Już od lutego wiele towarzystw wstrzymywało się od podpisywania polis majątkowych na wypadek powodzi Mądry Polak po szkodzie. Towarzystwa ubezpieczeniowe – przed. Już w lutym, kiedy to po ciężkiej zimie po raz pierwszy zaczęło się mówić o groźbie powodzi, zarządy wielu towarzystw ubezpieczeniowych zaleciły swoim biurom wstrzymanie się od podpisywania polis majątkowych na wypadek powodzi. Inne wyłączyły ten żywioł z ogólnych warunków ubezpieczenia albo zawarły w umowie klauzulę o 30–dniowym okresie zwłoki świadczenia ochrony ubezpieczeniowej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Bingo Bongo

Gabon, ulubiony kraj polskich parlamentarzystów, czekają zmiany Prezes Jarosław Kaczyński zdefiniował Gabon jako „Niewielkie państwo afrykańskie, gdzie poważną rolę odgrywają orzeszki ziemne”. Być może pisowscy spin doktorzy są w stanie ocieplić czyjkolwiek wizerunek, ale tutaj się nie popisali. Fakt, Gabon jest niewielki jak na afrykańskie standardy, ale też nie jest aż tak mały. Obszar niewiele mniejszy od Polski zamieszkuje za to populacja mniejsza niż Warszawy. I skąd te orzeszki ziemne? Na papierze wszystko wygląda

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Świt sztucznego życia?

Gwałtowne postępy biologii syntetycznej doprowadzą do rewolucji w przemyśle i medycynie Kontrowersyjny czarodziej inżynierii genetycznej znowu wywołał sensację. Dr Craig Venter wraz z zespołem z J. Craig Venter Institute (JCVI) stworzył pierwszą syntetyczną bakterię – żywą, zdolną do podziałów komórkę, kontrolowaną przez sztuczny genom. Bakteria zaprojektowana w komputerze powstała w laboratorium. Nazwano ją Synthia (od słowa synthetic). Watykan zareagował bez zwłoki. Oficjalny dziennik Stolicy Apostolskiej „L’Osservatore Romano” stwierdził, że Venter nie stworzył sztucznego życia, zmienił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lubimy mieszkać nad rzeką

Dziś w Polsce niemal połowa mieszkańców żyje i pracuje na terenach teoretycznie zagrożonych zalaniem Nie można mieć do nikogo pretensji, że na wrocławskim Kozanowie, zalanym w 1997 r., zbudowano po kilku latach następne budynki. Skoro nadal stoją tam domy podtopione 13 lat temu i mieszkają w nich ludzie, to niby dlaczego miałoby się zakazywać budowy następnych? W końcu po to są wały, by chronić ludzi przed powodzią. Gdyby przestrzegać żelaznych zasad logiki, należałoby wszystkich mieszkańców tego osiedla przenieść gdzie indziej,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Przyjaźń forever

Teza z lat 50., że student powinien żyć nauką, pracą i snem, na Jelonkach sprawdza się właśnie teraz Warszawskiemu osiedlu Przyjaźń właśnie stuknęło 55 lat! Na początku lat 50. na 32 ha na zachodnim krańcu Warszawy, między ulicami Górczewską, Powstańców Śląskich, Olbrachta a torami kolejowymi zamieszkali budowniczowie Pałacu Kultury i Nauki. Potem na ich miejsce wprowadzili się studenci. Przez domki, a właściwie baraki, do budowy których wykorzystano materiały z rozbiórki obozu jenieckiego Stalag I-B Hohenstein koło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.