Blog
WOPR-owcy na pokaz
Powódź ma swoich cichych i głośnych bohaterów. Cisi ratują, pomagają, dostarczają żywność i wyciągają z topieli. Głośni pokazują się w newralgicznych miejscach i czekają na kamery, jak red. Piotr Kraśko, który w gumowanych spodniach stał po uda w wodzie. Przykład Kraśki naśladują też brygady ratowników Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z Giżycka, które pojawiły się pod Płockiem. WOPR-owcy z Giżycka przywieźli ze sobą łódź, spuścili ją na wodę, pływali 40 minut i choć nie wykonali żadnego zadania, to ich bohaterska akcja
Paszportowa ciuciubabka
Prokurator Daniel Lerman delegowany do Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi postanowił, że nie uchyli Lwu Rywinowi środka zapobiegawczego w postaci zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu. Producent przesiedział w areszcie od 27 maja do 20 listopada 2009 r. A gdy wyszedł za poręczeniem majątkowym w wysokości 500 tys. zł, przekonał się, że jest w pułapce. I że nie ma dla niego dobrego wyboru. Firmy polskie dziękują mu za pracę już po usłyszeniu nazwiska. A za granicę, która go chce zatrudnić, i to chętnie, nie pojedzie, bo nie ma paszportu. Kwadratura koła. A nad nią prokurator
Aneks do „Solidarnych 2010”
Po siedmiu latach procesu zakończyło się wreszcie postępowanie przed sądem pracy w sprawie burmistrza i wiceburmistrza gminy Wawer, którzy choć legalnie wybrani, nie zostali zaakceptowani przez ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego. Przez całą kadencję tylko pobierali pieniądze, a dzielnicą rządził specjalny pełnomocnik prezydenta. Obecnie po ponad 20 rozprawach, po przesłuchaniu wielu świadków i analizie dokumentów sąd wydał wyrok, w którym stwierdził, że nieżyjący już Lech Kaczyński dyskryminował wybrane legalnie władze Wawra. Teraz ratusz będzie musiał przeprosić
Notes dyplomatyczny
Minister Sikorski chodzi i opowiada, że zasypał MSZ laptopami i smartfonami BlackBerry. I że dzięki temu wszyscy są w permanentnej łączności i furkocze wszystko, że ho, ho. No cóż, jest to wiara pioniera, że nauka radziecka stworzy nowego człowieka. Otóż minister w swym zachwycie nad kosztującymi grube pieniądze gadżetami nie uwzględnił przynajmniej dwóch elementów. Że aby coś wysyłać, trzeba wpierw to coś mieć. I że tzw. szybki obieg rychło zamienić się może w śmietnik informacyjny, przez który nie sposób przebrnąć. MSZ dzisiejsze
Wybory w trzech odsłonach – rozmowa z dr Jerzym Głuszyńskim
Jeżeli w PO będzie się upowszechniać czy dominować lekceważenie rozwarstwiania, poniżania gorzej sytuowanych, to niemożliwe szybko może się stać możliwe Dr Jerzy Głuszyński,socjolog, wiceprezes Zarządu Pentor Research International SA – Jak pan widzi trwającą kampanię wyborczą? – To jest typowa kampania, ale ma też znamiona odmienności. O niektórych prostszych jej elementach powszechnie się mówi – że przyspieszona, że po katastrofie, że zaraz wakacje. Mniej mówi się o różnicach głębszych. – To pomówmy o nich. – Jeszcze
Na Wschód od Zachodu
Czytelnikowi z Zachodu i Polakowi katolikowi przypomnienie o istnieniu Europy słowiańskiej i prawosławnej bardzo się przyda Na Wschód od Zachodu – taki tytuł nosi albumowa księga o prawosławiu Anny Radziukiewicz. To bardzo osobiste dzieło wiceszefowej „Przeglądu Prawosławnego” niesie wzruszenie i wiedzę, przedstawia ideową i artystyczną propozycję „zanurzenia się w historię”, jak określa rzecz autorka, w dzieje sztuki, myśli i wiary narodów Europy Wschodniej, która w zwarciu z politycznym katolicyzmem objawia wciąż nową siłę swojej ortodoksyjnej wspólnoty.
W objęciach Chanel
Świat mody to biznes pełen nieszczęśliwych, sfrustrowanych i samotnych ludzi, którzy często miłość próbują zastąpić panującą wokół nich iluzją „pięknego” świata Arkadius – Jednym z twoich guru był Alexander McQueen – swego czasu często przebywałeś w jego pracowni. Chciałabym nie zadać tego pytania, ale muszę – jak odebrałeś jego samobójczą śmierć? – Do dnia dzisiejszego nie mogę do siebie dojść. Bo nie ma chyba nic smutniejszego w życiu niż odkrycie pustki, w której nic już nie ma sensu. Umieranie
Duchy i polityka
Wielka różnorodność i niespodzianki na festiwalu filmowym w Cannes. Zabrakło dzieł porywających Joanna Bonis Korespondencja z Cannes Tegoroczny, 63. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes zaczął się pod znakiem kryzysu. Organizatorzy mieli duże trudności ze skompletowaniem obrazów biorących udział w konkursie (co wydaje się paradoksalne, ponieważ zgłoszono w sumie ponad 4 tys. kopii!), następnie okazało się, że wśród szczęśliwych wybrańców właściwie zabrakło Amerykanów. Przed samym rozpoczęciem imprezy rozszerzono konkurs o dwa filmy z Europy Wschodniej,
Nie żenimy się pod wpływem współczucia
Udzielając naszej ojczyźnie ślubu z jej prezydentem, pójdźmy za głosem serca lub za głosem rozumu, nie róbmy tego pod wpływem żalu Nie znam nikogo, kto ożeniłby się pod wpływem współczucia. Ludzie pobierają się z miłości lub przynajmniej z rozsądku. Trudno również sobie wyobrazić, by wchodząc w związek, choćby limitowany czasowo, bo tylko pięcioletni, za to niezwykle poważny, kierowali się współczuciem. Udzielając ślubu naszej ojczyźnie z jej prezydentem, pójdźmy więc za głosem serca lub za głosem rozumu, nie róbmy tego pod wpływem
Wyjdźmy z prowincji – rozmowa z Januszem Gajosem
Musimy się nauczyć szanować tradycję, ale i żyć pragmatycznie. Uczyć się traktować cały kontynent jak swoje miejsce na świecie – Śledzi pan politykę? – Siłą rzeczy, ale nie jestem ekspertem. Wiele spraw mnie w niej oczywiście irytuje. Nie ukrywam swoich sympatii, ale też nigdy nie opowiadałem się publicznie po żadnej ze stron. Tym razem, mam na myśli najbliższe wybory prezydenckie, zdecydowałem się to zmienić. Mam zaufanie do ludzi, którzy mnie przekonują, wykładając swoje racje jasno,






