Blog
Mylące cyferki rządu Tuska
Polska ma najwyższy wzrost gospodarczy w UE, chwali się Donald Tusk. Niedługo dowiemy się, że jesteśmy tygrysem Europy. Szkoda, że tylko na poziomie statystycznych cyferek i propagandowych obrazów. Jeśli jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? Dlaczego młodzi Polacy nie doceniają cudu gospodarczego premiera Tuska i ignorują zapewnienia ministra Rostowskiego o szybkim rozwoju gospodarczym? I zamiast wracać do Polski rządzonej przez PO, wybierają pogrążone w „kryzysie” Niemcy czy Anglię? Niemiecka recesja ma lepszy smak niż polski wzrost gospodarczy
Psychopatologia i polityka
Na stanowiska prezydenta i ministra spraw zagranicznych Unii Europejskiej nie wybrano ulubieńców mediów. Dziennikarze głoszą nieszczerze, że oczekiwali wybitnych osobowości posiadających dalekosiężną wizję. Widział kto takie osobowości na czele państw demokratycznych w czasach pokoju? Gdyby nie zagrożenie wojenne, Anglicy nie wybraliby Churchilla na szefa rządu; gdy tylko wojna się skończyła, natychmiast go usunęli. Również generał de Gaulle za pierwszym i drugim razem dochodził do władzy dzięki wojnie. Nie należy przesadnie uogólniać, ale ludzie boją się silnych osobowości i tam, gdzie
Notes dyplomatyczny
Oho, oto została wyjawiona wielka tajemnica MSZ. Kadrowa tajemnica. A wyjawiła ją nam (dziękujemy jednemu z czytelników za podpowiedź) pani wiceminister Grażyna Bernatowicz podczas posiedzenia sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Pani minister przedstawiała posłom kandydatów na ambasadorów, gen. Romana Iwaszkiewicza, który jedzie do Wietnamu (już pisaliśmy, co w MSZ sądzi się o tej nominacji), pana Zenona Kosiniaka-Kamysza, który wybiera się do Kanady, i pana Jerzego Marka Nowakowskiego, który będzie ambasadorem na Łotwie. I w trakcie omawiania kandydatury gen.
Rektorzy pogrzebali PiS
W wydanej ostatnio książce Pawła Szałamachy „IV Rzeczpospolita. Pierwsza odsłona” zawarte jest wytłumaczenie upadku formacji Kaczyńskich. Otóż winę za sukces PO ponoszą rektorzy wyższych uczelni, którzy zapewne wkurzeni terminem „wykształciuchy” gremialnie ustanowili tzw. dni rektorskie, czyli dni wolne od zajęć w tygodniu wyborów, aby studenci zamiejscowi mogli pojechać do domu i „ukarać PiS”. Autor tej książki, b. wiceminister w resorcie tow. Jasińskiego, ma jednak nadzieję, że „obecnie jest szansa, że [studenci] dojrzeją emocjonalnie i intelektualnie,
Europa po kolejarsku
Kandydat na podróżnego, którego los rzuci na warszawski Dworzec Centralny, na długo zapamięta nie tylko jego woń, ale i ekscytujące przeżycia przy kasie. Oto bowiem na samym początku będzie musiał zdecydować, jaką wybiera formę płatności – gotówką czy kartą. Od takiej decyzji nie będzie już odwrotu. Żeby nie było za łatwo – wcześniej nie będzie mógł się dowiedzieć, czy bilet kosztuje 5, 25, czy 125 zł. Jeśli delikwent wybierze płatność gotówką, pani kasjerka bilet wydrukuje, a gdy zabraknie mu paru
Zmiana konstytucji?
Premier zaproponował zmianę konstytucji. Z grubsza rzecz ujmując, premier proponuje, aby wzmocnić władzę wykonawczą, szczególnie pozycję premiera, osłabić pozycję prezydenta, konsekwentnie zmieniając tryb jego wyboru. Miałby być wybierany nie w wyborach powszechnych, ale przez Zgromadzenie Narodowe (Sejm i Senat). Poza tym zmniejszeniu o 100 miałaby ulec liczba posłów. Sejm liczyłby zatem nie 460 posłów, a jedynie 360, w dodatku zmianie uległaby ordynacja wyborcza na „mieszaną”, pojawiłyby się okręgi jednomandatowe. Jest to poważna
Sposób na kominową
Ministerstwo Sportu znalazło sposób na ominięcie ustawy kominowej dotyczącej zarobków kierownictwa instytucji państwowych. Wystarczy utworzyć ministerialną spółkę, np. taką jak PL.2012, która ma tylko koordynować powstawanie infrastruktury do Euro 2012. Zarobki w spółce mają sięgać 30 tys. zł miesięcznie, do tego dochodzą wyjazdy studyjne do Pekinu, Londynu, RPA, Vancouver, a w razie przedterminowego zwolnienia – milion złotych odprawy. Jeśli pomysł spodoba się urzędnikom, to tylko patrzeć, jak w resorcie obrony powstanie spółka do koordynacji parad
Powrót do Rangunu
Jak to możliwe, że ludzie tu jeszcze mieszkają? Kiedy miasto zarośnie i runie przegniłe wilgocią? Korespondencja z Myanmaru Do Yangonu (dawniej Rangunu) leci się zwykle z Bangkoku. Od razu po wyjeździe z lotniska rzuca się w oczy kontrast. Bangkok: szerokie autostrady, wiadukty, centra handlowe, reklamy, telebimy, moda, szklane budynki, metropolia. Yangon: mężczyźni w sarongach (rodzaj spódnicy upiętej z jednego kawałka tkaniny), skromne budynki, stare samochody, ciemniejsza skóra. Pierwsze spojrzenia zza szyby taksówki. Pada
Polska krucjata krzyżowa
Wyrok Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu biskupi uznali za casus belli „To godzina próby dla naszej wiary; biskupi i katolicy nie mogą milczeć”, bije na alarm abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. „Kwestia wymaga najwyższych, najmocniejszych słów, będących świadectwem domagania się prawa do obecności w życiu publicznym”, dodaje. I przestrzega: „Za zakazem wieszania krzyża we Włoszech już idą kolejne mobilizacje radykałów laickich, także w Polsce”. Te słowa padły w czwartek, po zakończeniu
Kościół idzie na wojnę o krzyż. I jest mu z tym dobrze
Musimy sobie wyjaśnić, co znaczy państwo świeckie, które chce być wspólnym domem dla różnych wiar, wierzących i niewierzących. Tego nie rozumieją nie tylko ludzie w miasteczkach, ale także kardynałowie Glemp i Dziwisz Rozmowa z prof. Tadeuszem Bartosiem doktorem habilitowanym, filozofem, publicystą, profesorem Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora – Wyrok trybunału w Strasburgu w sprawie krzyża w jednej z włoskich szkół wywołał burzę nie tylko we Włoszech, ale i w Polsce. Kard. Dziwisz mówi o deptaniu wolności religijnej. A polityk PO Jarosław Gowin mówi, że jest






