Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Czy dyplomacja może być wesoła? A i o wszem. Jak najbardziej. Oto bowiem trwają uparte zabiegi ważnych polskich polityków o to, żeby Amerykanie jednak umieścili w Polsce wyrzutnie swoich rakiet, które byłyby częścią tarczy antyrakietowej. Bo wiadomo, członkostwo w NATO bezpieczeństwa nam nie gwarantuje (przed Rosją oczywiście), za to trzy amerykańskie rakiety – to już tak. Zwłaszcza że (o tym cicho sza, ale wiecie rozumiecie) będą wycelowane w Rosję. I teraz administracja Obamy, ślepy to widzi, próbuje z tej tarczy się wyplątać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Literackie podróże współczesności

Pisarze udowadniają, że turystyka nie musi polegać na tym, że wszyscy tak samo oglądamy to samo, doznajemy standardowych emocji Szalejący w świecie kryzys bez wątpienia będzie miał wpływ na plany wakacyjne wielu z nas, ale, zdaje się, totalna klapa przemysłowi turystycznemu, hotelarskiemu czy liniom lotniczym nie grozi. Będziemy wyjeżdżać, jeśli nie na Karaiby, to nad Morze Śródziemne, jeśli nie nad Morze Śródziemne, to choć nad Bałtyk. Dlaczego? Bo mocno zuniformizowane wzorce podróżniczych zachowań są, jak głoszą koryfeusze współczesnej socjologii, w świecie globalnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Życiodajny impuls chuligaństwa

Karol Modzelewski o Leszku Kołakowskim Na pogrzebie Leszka Kołakowskiego, na prośbę rodziny, były tylko trzy krótkie przemówienia przyjaciół profesora – Henryka Samsonowicza, Jacka Bocheńskiego i Karola Modzelewskiego. Poprosiliśmy prof. Modzelewskiego o tekst jego wystąpienia. Odpowiedział: – Mówiłem z głowy. Ja zawsze mówię z głowy, nie czytam z kartki. Ale kierowałem się myślami, które zawarłem w artykule „Życiodajny impuls chuligaństwa”, który napisałem dla „Zeszytów Literackich”. Oto fragmenty tego artykułu z 2002 r. (…) Od 1956 r. Leszek Kołakowski był dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak ratować życie?

Szpitalne oddziały ratunkowe są przepełnione i niedofinansowane W Szpitalu Wolskim w Warszawie uroczyście otworzono 30 lipca w Szpitalny Oddział Ratunkowy. To 27. taki oddział na terenie Mazowsza, a ósmy w Warszawie. W tych, które funkcjonują już od dawna, panuje ogromny ruch, oddziały są przepełnione, a pacjenci nieraz po wiele godzin oczekują na lekarzy. SOR-ów brakuje w całej Polsce. Czym różni się SOR od standardowej izby przyjęć? – Przede wszystkim warunkami, wyposażeniem i możliwościami działania – mówi Marek Balicki,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Podanie o śmierć

19 lat temu jeden skok do wody złamał Monice kręgosłup i życie 34-letnia Monika Budzyńska z Włocławka napisała do sądu formalne podanie o eutanazję. W tajemnicy przed najbliższymi, czyli mamą i siostrą. Dołączyła dokumentację medyczną 19 lat bezwładnego leżenia. Co z niej zrozumieli sądowi urzędnicy? Czy próbowali sobie wyobrazić, jak wygląda życie młodej kobiety, która nie może poruszyć ani ręką, ani nogą? Czy pomyśleli o jej ciele zdeformowanym przez blizny po odleżynach z gronkowcem? Nie wiadomo. Na pewno doszukali się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Kryzys zapełnia kostnice

Amerykanom coraz częściej brakuje pieniędzy na pogrzeby swoich bliskich Kryzys z całą mocą uderzył w społeczeństwo USA. Ekonomiści wieszczą poprawę, lecz obywatele na razie jej nie odczuwają. Skutki ekonomicznej mizerii są dotkliwe. Ludzi coraz częściej nie stać nawet na urządzanie pogrzebów zmarłym bliskim. W chłodniach niektórych kostnic piętrzą się ciała, zaczyna brakować miejsc. W kostnicy Biura Koronera Los Angeles County (hrabstwa LA) liczba ciał, po które nikt się nie zgłosił, poddanych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nędza z biedą w Polskę idą

Kryzys znacznie powiększył skalę ubóstwa nie tylko rodzin wielodzietnych Kryzys sprawia, że stopniowo przybywa rodzin, które muszą korzystać z naszej pomocy. A jednocześnie widzę, że w tym roku rodziny już objęte systemem opieki społecznej stale ubożeją, ich dochody szybko się zmniejszają – mówi Ewa Wawruch, zastępca dyrektora ds. pomocy środowiskowej Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie. Liczba biednych zaczyna więc rosnąć, ci zaś, którzy już wcześniej byli biedni, stają się coraz biedniejsi.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Czarna legenda Babilonu

Kto bardziej zniszczył starożytne miasto – Saddam Husajn czy wojska inwazyjne? Był jednym z najświetniejszych miast starożytności. Z babilońskich pałaców wydawali rozkazy Hammurabi, Nebokadnezar i Aleksander Wielki, pogromca Persów. Tu budziły zachwyt Wiszące Ogrody, jeden z siedmiu cudów antycznego świata. 200 tys. ludzi tłoczyło się na ulicach osnutej legendami metropolii nad Eufratem. Dla żydowskich autorów ksiąg biblijnych Babilon stał się demonicznym miastem nierządnicą, symbolem wszelkiego zła i mocy wrogich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Irlandzki patent

Z Dublina Łukasz przywiózł pomysł na bar, ale nie piwny, tylko z napojami owocowymi Młody inżynier zaraz po obronie pracy na Politechnice Opolskiej, podobnie jak tysiące innych, wyruszył na podbój Irlandii. Po czterech latach wrócił do Polski. Dwa lata później, niż planował, ale za to na stałe. Poza pieniędzmi przywiózł z Irlandii pomysł i know-how. Zainwestował w smoothie. – Świat oszalał na punkcie smoothie – mówi Łukasz Bukowski. On też. Smoothie to nie koktajl, nie sok, nie shake. Smooth the fruit – spraw, by owoc

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Sonderkommando

Solidarność istniała tylko wtedy, kiedy miało się dość dla siebie. Wstrząsający zapis doświadczeń więźnia Oświęcimia Béatrice Prasquier: Czy widział pan komorę gazową tego pierwszego dnia? Shlomo Venezia: Nie znalazłem się wśród ludzi, którzy wyciągali zwłoki z komory gazowej, ale potem często zdarzało mi się to robić. Przydzieleni do tej pracy zaczęli wlec ciała za ręce, ale po paru minutach sami mieli brudne i śliskie dłonie. Żeby nie dotykać ciał bezpośrednio, próbowali używać szmat, jednak każdy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.