Blog
Kto się boi Ćwiąkalskiego
Pokaż mi wrogów, a powiem Ci, ile jesteś wart. Ta maksyma jak ulał pasuje do prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego, nowego ministra sprawiedliwości. Człowieka najzacieklej atakowanego przez PiS. Dla pretorianów PiS z „Dziennika” i „Rzeczpospolitej” jest oczywiste, że premier Tusk musi go odwołać. Tak oczywiste, że nie pytają, czy go odwoła, tylko kiedy? Przebierając nóżkami do wyeliminowania Ćwiąkalskiego, pokazują, jak bardzo ten krakowski profesor ich uwiera i jak bardzo jest niebezpieczny dla kadrowej kamaryli zbudowanej przez Ziobrę. Wiedzą, kogo i dlaczego chcą
Rewolucje papieskie i standardy Europy
W roku 1983 ukazała się znakomita książka amerykańskiego profesora Harolda J. Bermana „Prawo i rewolucja. Kształtowanie się zachodniej tradycji prawnej” („Law and revolution. The formation of the Western legal tradition”). Została ona dostrzeżona w Polsce, jej omówienie zamieścił m.in. „Tygodnik Powszechny”, a recenzję wydawany przez KUL periodyk. Berman „rewolucjami papieskimi” XI i XII w. nazywa okres walki cesarstwa z papiestwem, reformy gregoriańskie i czas wielkiej schizmy. Zdaniem tego autora,
Kołakowski w telewizji
Bez uprzedzeń Z ciekawością będę pytał studentów, czy oglądali w telewizji rozmowy z Leszkiem Kołakowskim i jak im się podobało. Jestem niespokojny, bo chodzi tu także o moją wiarygodność w ich oczach. Słyszeli ode mnie, że to jeden z najinteligentniejszych pisarzy filozoficznych na świecie i oczywisty kandydat do literackiej Nagrody Nobla (jak w przeszłości Bergson i Bertrand Russell). Tę nagrodę przepowiadam od dawna i przepowiednia prawie się spełniła, bo Kołakowski został pierwszym laureatem porównywalnej z Noblem nagrody ufundowanej w Ameryce. Stosunek studentów do Kołakowskiego zmieniał się
Wanna Wassermanna
Już wydawało się, że możemy odetchnąć z ulgą, że nikt nie dybie na życie wielkiego męża stanu i jego rodziny, bo prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie zabójczej wasserwanny. Poseł i b. koordynator służb specjalnych za dobrze jednak zna metody działania różnych skrytobójców, by rezygnować z walki o bezpieczeństwo swoje i swych bliskich. Będzie się odwoływał, zarzuca, że „prokuratura nie wyjaśniła motywu działań sprawców”. Cóż tu wyjaśniać? Wiadomo przecież, że zbrodniarze nieprawidłowo podłączyli jacuzzi w willi ministra po to, by dokonać skutecznego zamachu
Fotyga ciągle podtapia Kaczyńskiego
Tytuł „Królowej Gaf 2007” wywalczyła bezkonkurencyjna w tej dziedzinie Anna Fotyga. Była minister spraw zagranicznych zapracowała sobie na to już w MSZ i wydawało się, że gdy przejdzie na stanowisko szefa kancelarii prezydenta Kaczyńskiego, trochę pofolguje i da nam od siebie odpocząć. Ale gdzież tam! Zaraz na początku urzędowania wystawiła Lecha Kaczyńskiego na pośmiewisko. W czasie otwierania granicy z Litwą w Budzisku prezydent Kaczyński ogłosił, że oznacza to otwarcie granic od Rumunii po Portugalię. Dobrze, że Rumuni nie potraktowali poważnie tego oświadczenia, bo przecież
Jak osiąga się kompromis
Po raz kolejny zastosowano w polskim życiu publicznym logikę kompromisu, który dziwnym trafem przesuwa jego środek ciężkości na prawo. Tym razem mężem opatrznościowym okazał się Robert Mazurek na łamach „Dziennika”. Publicysta, który swoją twórczością obdarza wiele pism, uznał, że religia na maturze to pewna przesada. Ale od razu znalazł „złoty środek”. Dlaczego nie zrobić egzaminu z teologii? Skoro można zdawać na maturze np. wiedzę o tańcu? Owszem, można, ten przedmiot bowiem jest nauczany w szkołach artystycznych,
Tuskuland
Bajka o prawdopodobnym cudownym zawróceniu Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, a może nawet i za siódmym morzem było sobie państewko średniej wielkości, którym rządziło przez jakiś czas dwóch naraz monarchów. W innych odległych stronach bywało inaczej, a to król z królową panowali nadzwyczaj zgodnie i roztropnie, a to kardynał ich wyręczał, a bywało, że i nałożnice rządziły, aż się kurzyło potem, ale nie było takiego kraju, gdzie byłoby dwóch jednocześnie. Królowie owi na dodatek, żeby było demokratycznie, na wszelki wypadek założyli sobie partię,
Nowy Rok w środku lata
Korespondencja z Nowej Zelandii Kiedy u nas będzie sylwestrowe południe, w Gisborne strzelą korki od szampana Nowy rok 2008 zacznie się w Gisborne w Nowej Zelandii, w mieście położonym najbliżej na zachód od linii zmiany dat. Tu najwcześniej wznosi się kieliszki szampana, ale gwoli dziennikarskiej rzetelności należy dodać, że już od mniej więcej pół godziny w roku 2008 będą ci, którzy wybiorą się do Waitangi, jedynej wioski na wyspach Chatam na Pacyfiku. A jedna z tych wysp – o 800 km
Polska – cel Al Kaidy
Każda służba specjalna powołała oddziały „antyterrorystyczne” – żadna z nich nie ma możliwości rozwiązania sytuacji, w której terroryści biorą kilkuset zakładników Po zamachu na polskiego ambasadora w Iraku, Edwarda Pietrzyka, nie tylko w mediach, ale i wśród polityków nie brakowało wypowiedzi sugerujących, że atak ten był „przypadkowy”, a zamachowcy w gruncie rzeczy nie wiedzieli, co robią. Podobne wypowiedzi pojawiły się także po ostrzale polskiej ambasady w Bagdadzie kilka dni później. Natomiast po oświadczeniach grup szyickich przyznających się do zamachów i obiecujących Polakom „utopienie ich
Chiński świat – chińskie marzenie
8 sierpnia 2008 roku o 8.08 wieczorem rozpoczną się pierwsze letnie igrzyska olimpijskie w Państwie Środka. O przygotowaniach mówi SUN WEIDE z Komitetu Organizacyjnego igrzysk – Igrzyska olimpijskie w Pekinie rozpoczną się 8 sierpnia 2008 r. o godzinie 8.08 wieczorem. Ósemka to dla Chińczyków szczęśliwa liczba. Teraz pewnie cieszą się, że pierwszy raz w historii są organizatorem igrzysk? – Organizacja igrzysk jest bardzo ważna dla Chińczyków. To wydarzenie jest dla nas spełnieniem






