Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

LiD po wyborach i co dalej?

Wyborcy centrolewicy w niewielkim stopniu liczą się ze wskazówkami lokalnych działaczy. Plakietki organizacyjne są dla nich trzeciorzędne Klęska czy niezły wynik? Kto na centrolewicy wygrał, a kto zawalił? Jak oceniać 13,15% uzyskanych w niedzielnych wyborach przez LiD? Czy ten projekt ma przyszłość? Czy liderzy lewicy rzucą się sobie do gardeł, by walczyć o przywództwo nad słabnącą partią? Co dalej – czy centrolewica będzie miała w nowym Sejmie dobre dni, czy też skazana będzie na przemilczenie, nie przebije się w walce między PiS

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wąż w centrum Londynu

Emigranci na Wyspach Brytyjskich liczą na abolicję podatkową, którą popierały PO i LiD Korespondencja z Wielkiej Brytanii Gigantyczna kolejka blokuje cztery ulice w centrum Londynu. Kilkaset osób tworzy węża opasującego jeden kwartał. Ostatni stojący za cztery godziny zagłosują w polskim konsulacie przy New Cavendish Street. Podczas wyborów parlamentarnych w 2005 r. głosować w Wielkiej Brytanii poszło zaledwie 3,5 tys. Polaków. W 2007 r. swój udział zarejestrowało ponad 47 tys. emigrantów. Przygotowano dla nich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kredyty dla naiwnych

Zdesperowani biorą pożyczki w parabankach, a później szukają pomocy na policji lub u prokuratora Nie zdradzają się ze swymi problemami. Wielu z nich maskuje je perfekcyjnie za atrapą codzienności. Mają jeszcze czym zapłacić rachunek za telefon, ale regulując go, wydają wyrok śmierci na kolejną ratę kredytu zaciągniętego na zakup samochodu, skutera czy wyprawkę dla dzieci do szkoły. Mają nieruchomości, pracę lub w najmniej asekuracyjnym wariancie zasiłek dla bezrobotnych i plan, który pozwoli na spłatę zaciągniętych pożyczek. Ale z różnych przyczyn tracą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Spuścizna po kampanii

SLD nie działa w historycznej ani społecznej próżni. Odcinanie się od przeszłości nie było i nie będzie źródłem siły lewicy Dobra wiadomość obiegła nie tylko całą Polskę. Projekt budowy IV Rzeczypospolitej upadł lub przynajmniej został zahamowany. Z takiego obrotu sprawy cieszyło się blisko 70% uczestników wyborów parlamentarnych. W tej licznej grupie pewne powody do satysfakcji mieli także wyborcy Lewicy i Demokratów. Cieszyć się mogliśmy z porażki Prawa i Sprawiedliwości. Znacznie mniej powodów do zadowolenia daje własny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

21.10 Gram w filharmonii w Szczecinie o 20 i przyszedł komplet, w wieczór wyborczy, to dla niektórych tak, jakby oglądać przez kilka miesięcy „Taniec z gwiazdami” i zrezygnować z finałowego odcinka, ale żeby zrekompensować przynajmniej po części brak studia wyborczego, postanowiłem zrobić widowni niespodziankę i otworzyłem własne prywatne, umówiłem się z moją fanką, że co 15 minut będzie mi przysyłała SMS-y, jakie są aktualne wyniki. Zacząłem koncert, o 20.30 sprawdzam na wyciszonym telefonie coś przyszło, jest, wciskam klawisz i czytam CISZA WYBORCZA

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

YouTube – świat w pigułce

Jest wytworem współczesnego globalizmu: pokazuje wszystko dla wszystkich Chcesz zobaczyć archiwalne nagrania Piwnicy pod Baranami? Przypomnieć sobie najlepsze piosenki i skecze z Kabaretu Starszych Panów? Tęsknisz za „Sondą”, legendarnym programem popularnonaukowym z czasów PRL, autorstwa tragicznie zmarłych w 1989 r. Zdzisława Kamińskiego i Andrzeja Kurka? Interesuje cię, jak przed laty rozśmieszali Polaków Krzysztof Materna i Wojciech Mann? Chcesz obejrzeć jakiś teledysk? Adama Słodowego budującego karmnik dla ptaków? Nieznany koncert Jacka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Chłodnym okiem

Odetchnęliśmy z ulgą. Po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów, które zresztą wcześniej niż nasze media podały już zagraniczne rozgłośnie, padaliśmy sobie w objęcia. Znam ludzi – aż strach wymienić nazwiska – związanych od wieków z lewicą, którzy nie tylko wiwatowali z racji zwycięstwa Tuska, ale wręcz oddali głosy na jego partię w przekonaniu, że tylko Platforma Obywatelska jest w stanie odsunąć Kaczyńskich od władzy. Dlaczego? Dlatego, że te wybory były konfrontacją dwóch stylów rządzenia, a także dwóch wyobrażeń o współczesnym polskim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Drzewo w krzakach w lesie

Rok po klęsce wyborczej lewicy instytucjonalnej Krzysztof Pilawski zebrał pobitych przez prawicę w jednej sali z lewicą nieinstytucjonalną. Niepobitą, bo poza parlamentarną. Zawsze. Byłem tam, jako pobity, bo mandat parlamentarny zmiotło mi wyborcze zwycięstwo Tuska w stolicy. I słabość LiD, który okazał się drugorzędną alternatywą wobec kaczystów. Niezmordowany Pilawski zaczął przyszłość roztrząsać, odpytując kolejnych, co z ich partiami i liderami. I czy LiD przetrwa, czy się rozsypie po słabym wyniku? Czy Olejniczak głowę ocali przed zakusami łaknącego krwi aparatu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Obraziła się minister Fotyga na PKW, że wytknięto MSZ, iż opóźnia liczenie głosów. Minister broniła się, argumentując, że system przekazany przez PKW zawodził. Ano zawodził, ale zawsze zawodzi… Fakt pozostaje faktem, że to wszystko było marnie przez MSZ zorganizowane, bardziej na zasadzie pospolitego ruszenia niż czegokolwiek innego, i tak narodziły się kłopoty. Uff, ale te kłopoty to nic z dobrym nastrojem, jaki panował w MSZ w powyborczy poniedziałek. Chociaż… To zdychające PiS, niczym śmiertelnie ranna bestia, macha jeszcze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Orły ponad drutami Auschwitz

Podczas okupacji Elie Wiesel i Tadeusz Pieronek przebywali kilkanaście kilometrów od siebie. Jeden w obozie zagłady, drugi w rodzinnej wiosce. Stali się autorytetami moralnymi. Nagroda Jana Karskiego, jaka do nich trafia, to więcej niż symbol… Korespondencja z Nowego Jorku Podczas koszmaru okupacji byli od siebie o zaledwie kilkanaście kilometrów. Jeden w rodzinnej polskiej wiosce niedaleko Oświęcimia, drugi za drutami KL Auschwitz. Jeden obserwował obóz z oddali, wsłuchując się w dramatyczne relacje o tym, co się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.