Blog
Eufemizmy ministra Kaczmarka
Minister spraw wewnętrznych, Janusz Kaczmarek, indagowany przez Andrzeja Morozowskiego i Tomasza Sekielskiego o to, czy policjanci powinni wchodzić do gabinetu ginekologicznego, jeżeli podejrzewają, że za drzwiami dokonywana jest aborcja, odpowiedział eufemistycznie: „Jest to pewna niekomfortowa sytuacja dla osoby pokrzywdzonej”. Panie ministrze, niech pan zapyta żonę, co to jest dyskomfort.
Najwierniejsi z „Wprost”
Marek Beylin o „Wprost”: Nie od dziś to pismo jest trybuną komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, posługuje się jej kłamstwami i plugawą interpretacją rzeczywistości, by uderzać w polskie elity. Pozostaje pytanie, czy ta publikacja (o Geremku i Mazowieckim – przyp. red.) to jedynie rezultat bezinteresownej zawiści miernych, czy też także zlecenie wykonane przez wiernych?
Lipiec, niania i nowy przekręciarz
Niefortunny szef sportu, Tomasz Lipiec, nie daje o sobie zapomnieć. Rzadko można spotkać kogoś, kto potrafi spartolić wszystko, do czego się weźmie. Żeby tylko to. Okazuje się, że trudno już policzyć, ilu prokuratorów zajmuje się Lipcem i jego współpracownikami. W tym także najnowszym nabytkiem, Maciejem Grześkowiakiem. Świeżo powołanym przez Lipca szefem sztabu mistrzostw Europy w piłce. Okazuje się, że przeciwko Grześkowiakowi toczą się w Bydgoszczy dwie sprawy. O sfałszowanie konkursu i wykorzystanie funkcji
Wieloforsiastość
Jan Pospieszalski w „Warto rozmawiać” wziął się do propagowania wielodzietności. Przed kamerą defilowali więc wielodzietni, niektórzy to znajomi Pospieszalskiego, i mówili, jak to fajnie i patriotycznie mieć dużą rodzinę, prezentując się na tle swoich chryslerów, mercedesów i willi. W ten sposób mogliśmy poznać typową polską rodzinę wielodzietną. Gierek by tego nie wymyślił…
Duplomacja IV RP
Polska ma dziś dwóch sojuszników – Litwę i Gruzję. Z tą ekipą chce podbijać świat Koń jaki jest, każdy widzi. Pani minister spraw zagranicznych występowała w Sejmie, gdzie przedstawiała cele polskiej polityki zagranicznej na rok 2007. Pomińmy drobny fakt, że kuriozalne jest, by dyskutować o celach polityki na rok 2007 w połowie roku 2007, bo – paradoksalnie – była w tym pewna logika. Dość zresztą banalna – Polska, po prostu, nie ma polityki zagranicznej. To,
Życie jest cool i glamour
Przeglądając kolorowe magazyny, czytelnik pogrąża się w świecie reklamowych fantazji. To świat gładkiego życia, gór usypanych z futer… Nawet łzy są tu z perfum Radziecki styl życia został ostatecznie zastąpiony przez styl „glamourowy”. Glamour panuje w telewizji, kolorowych magazynach, literaturze masowej, wreszcie w głowach obywateli. Istotę glamour można określić jako styl pięknego życia, którego głównymi kryteriami są: obecność pieniędzy – najlepiej dużych pieniędzy – oraz brak jakichkolwiek problemów życiowych. Glamour to po francusku
Bez sentymentu
Właściciel Galerii Centrum, Vistula&Wólczanka, pozbył się kolekcji Barbary Hoff Jej nazwisko to kawał historii polskiej mody. Nie byłoby trumniaków, czerwonych sukien, falbanek, mini po pępek i wybijanych szyb przy nadejściu nowej kolekcji. Nie byłoby szaleństwa zakupów w ówczesnych Domach Towarowych Centrum. Dziewczyny nie podcinałyby, nie skracały, wydłużały, farbowały i nie piszczałyby z zachwytu na widok kolorowego sztruksu. Nawet cudzoziemcy nie mówiliby, że Warszawa jest ładnie ubrana, gdyby nie ciuchy Barbary Hoff. – Wtedy moje wyjazdy do Warszawy, na Biennale
Książka chciana… i niechciana
Tłumy na targach, pustki w bibliotekach. Co drugi Polak od kilku lat nie miał ani jednej książki w ręku Majowe targi książki jak co roku przyciągnęły tłumy czytelników. Jednak połowa Polaków czyta tylko to, co jest potrzebne w szkole lub w pracy. Rodzina Komorowskich, młode małżeństwo z Poznania, stanowi wyjątek potwierdzający regułę. Rafał, pracownik niemieckiej firmy Grube, czyta codziennie. Interesuje go historia państwowości, polityki, wojen, a ostatnio także pierwsze krucjaty chrześcijańskie. Bajki Jana Brzechwy
Pamiętnik IV Rzepy
18.05 Ponieważ w tygodniu, który minął, stałem się największym zadymiarzem wśród satyryków, tak że nawet pan premier osobiście postanowił się wypowiedzieć, nie mam innego wyjścia, jak stanąć w obronie samego siebie. To nie jest znowu aż takie ważne, czy ja wystąpię na Kabaretonie, czy nie, przez ostatnich kilka lat mnie tam nie było i ani świat się nie zawalił, ani festiwal, ani Opole, ale tak czy inaczej cenzura istnieje. Być może pan premier o tym nie wie albo nie chce wiedzieć i osobiście palców






