Blog

Powrót na stronę główną
Sylwetki

Marcinkiewicz – największy produkt medialny

Jak oceniam sondażowy wynik Kazimierza Marcinkiewicza? Jako efekt przemyślanej kampanii medialnej. Jestem pod wrażeniem. Marcinkiewicz umiejętnie schodzi z linii ciosu, nie uczestniczy w pyskówkach, nie pojawia się w kontekście negatywnym sytuacyjnie. Ale jego medialne zabiegi dla kraju będą klęską. Bo zasadzają się one na tanim amerykańskim populizmie. Premier to ma być swój chłop. Tańczy więc na studniówce. Ale kto mi powie, jak ta studniówka może przełożyć się na losy gospodarcze kraju? Drugi przykład – jeden z tabloidów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Zagadka Marcinkiewicza

Niespodziewanie jest dziś kluczową twarzą PiS. Dla Kaczyńskich to pewien kłopot Grudzień – 63%, styczeń – 68%. Tylu Polaków, jak wynika z badań CBOS, ufa premierowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi. Daleko za nim plasują się inni – od lat będący na pierwszych miejscach rankingu zaufania Zbigniew Religa oraz prezydent RP, Lech Kaczyński. Cóż takiego się stało, że w ciągu paru miesięcy Marcinkiewicz z nieznanego polityka prawicy, którego Kaczyńscy wyciągnęli niczym królika z kapelusza,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Piekło kobiet trwa

Posłowie z trzech komisji sejmowych – Rodziny i Praw Kobiet, Polityki Społecznej oraz Edukacji – dopiero w zeszłym tygodniu dyskutowali nad sprawozdaniem z wykonania ustawy aborcyjnej w 2003 r. Dowiedzieliśmy się, że: naturalne metody antykoncepcyjne są ekologiczne, tanie i ogólnodostępne; ciąża nie jest chorobą, a środki antykoncepcyjne lekarstwami. Ciekawą teorię ukuł ekspert Antoni Zięba, szef Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, współzałożyciel krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci i wykładowca Politechniki Krakowskiej. Porównał zwolenników aborcji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Z partyjnym błogosławieństwem

W IV RP mają być „wycięci w pień” wszyscy urzędnicy, którzy śmieli awansować za rządów lewicy. W myśl tej zasady politycy PiS żądają, by ich przyszli koalicjanci podpisali zobowiązanie, że nie będą zgłaszali na stanowiska urzędnicze i do władz spółek skarbu państwa osób pełniących w latach 2001-2005 funkcje publiczne. Tymczasem, jak na ironię, Mirosław Gronicki, były minister finansów z rządu wspieranego przez SLD, robi międzynarodową karierę. Wbrew ostrzeżeniom PiS prestiżowa instytucja – Goldman Sachs International – zrobiła

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Rokita spełnia się w wywiadzie

Miała być premierową, została dziennikarką. Taka straszna historia przydarzyła się Nelly Rokicie, która z powodu porażki wyborczej męża musiała się pożegnać z marzeniami o ocieraniu się o władzę wykonawczą. Pani Rokita lubi jednak bywać na politycznych salonach. Postanowiła więc sięgnąć po… IV władzę i zostać dziennikarką przeprowadzającą wywiady z politykami. Karierę żurnalistki zaczyna w lokalnej gazecie – „Ekspressie Bydgoskim”. Nelly Rokita ma szansę przeskoczyć Monikę Olejnik. Pyskata jest jak ona, a informacje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Lepszy Pol niż Polaczek

Minister transportu, Jerzy Polaczek, zapowiedział „odpolitycznienie programów inwestycyjnych” (jak wiadomo, dróg w Polsce nie budowano z powodów politycznych) i osadzenie ich w konkretnych projektach. Ale jedyny konkret ministra to powtarzana od trzech miesięcy mantra, iż koncesje na budowę dróg są rzeczą złą. O tym, skąd minister zamierza wziąć pieniądze, mowy już nie ma. Chyba więc lepszy był Pol, bo ten chociaż ciągle mówił, że na drogi trzeba pieniędzy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Obrady przerywane

459 parlamentarzystów musiało przerwać czwartkowe obrady, a później głosować w środku nocy, ponieważ jeden z posłów zapragnął… wystąpić w telewizji! Niepohamowane „parcie na szkło” odczuł nie byle kto, bo sam Numer Jeden, czyli Jarosław Kaczyński (PiS). Ambicje medialne pomógł mu zrealizować partyjny kolega, marszałek Marek Jurek, który po prostu zarządził przerwę w obradach Sejmu, dając tym samym czas swojemu szefowi na pojawienie się w programie Tomasza Lisa „Co z tą Polską?”. My mamy jeszcze inne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Diamenty ZSRR

Arcydzieła radzieckiego filmu, które stały się wydarzeniami światowego kina Właśnie przemknął przez ekrany warszawskiego kina Muranów przegląd dorobku filmowego Andrieja Konczałowskiego. Dla koneserów, którzy sięgają pamięcią poza rok 1989 – kropla w morzu. Bo radzieckie kino zniknęło z polskich ekranów szybciej niż odziały Armii Radzieckiej z naszych garnizonów. Z oczywistą stratą nie dla Rosji, lecz dla nas. Przypomnijmy więc parę tytułów, które były natchnieniem naszej młodości. Sentyment sąsiaduje tu o jeden kadr

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Atomy dla Polski

Do Niemiec przyjeżdża z Francji co jakiś czas pociąg towarowy wypełniony odpadami z reaktorów atomowych. Przeciwnicy użytkowania energii atomowej od lat wpadają wtedy w histerię i za każdym razem usiłują zablokować przejazd tego transportu, co miewa fatalne skutki. W ubiegłym roku zginął młody człowiek, który się przykuł do torowiska: pociąg obciął mu obie nogi. Trwoga przed okropnymi skutkami promieniowania radioaktywnego popiołów reaktorowych okazuje się jednak irracjonalna: większe zagrożenie niosą ze sobą awantury ekologów. Takie urządzenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Dzieci z Bajki

Za lasem, na obrzeżach Warszawy jest miasto w mieście – Bajka, dom samotnej matki z dziećmi. Bajka tylko z nazwy Zimą jest jeszcze ciemno, gdy wydreptują ścieżki do szkoły przez las. „Markotowskie” dzieci nie boją się tutejszych dzików, jakby co, położą się na ziemi. Bardziej boją się pijanych ojców i śmiechu dzieci z zewnątrz, które nazywają „te z blokowisk”. Agnieszka zacina się w czytaniu, Kamil ucieka ze szkoły, a do Karola nauczyciel znów syknął: „markotowski dzieciak”. Matka zrobiła z tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.