Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Tako rzecze… Jan (Maria) Rokita

Motto: Ja poglądów nie zmieniłem. To partia je zmieniła. ZMIENNY JAK ROKITA Lustracja – byłem przeciw, jestem za Decyzja o ujawnieniu nazwisk konfidentów byłaby krokiem samobójczym, oznaczającym w praktyce koniec solidarnościowego establishmentu. (…) Jest to wyciągana na widok publiczny – bomba zegarowa z opóźnionym zapłonem. Tego, kto podpali lont, nie będzie można nazwać inaczej, jak tylko samobójcą. „Wprost”, 09.02.1992 Działa tu zwykła ludzka ciekawość i chęć pozbycia się donosicieli na najniższym szczeblu, chociażby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rok w Unii – bilans dodatni

Nawet najwięksi przeciwnicy Unii Europejskiej dostrzegli w niej korzyści Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej uznane zostało przez Polaków za największy sukces III Rzeczypospolitej obok wolności słowa, swobody podróży i przystąpienia do NATO. Co zmieniło się w Polsce rok po akcesji? Jak odnajdujemy się w nowej sytuacji? Jak wreszcie dzisiejsza rzeczywistość ma się do scenariuszy kreślonych przed 1 maja ub.r.? Wejście do UE rozbudziło gorące, nienotowane od lat emocje. Euroentuzjaści porównywali to wydarzenie z chrztem Polski, rozbudzając tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Wydawnictwo inteligenckie

Czy tego typu wydawnictwa jak Iskry mają rację bytu? Z punktu widzenia znawców ekonomii rynkowej – nie. Ja wierzę, że tak Wiesław Uchański, prezes wydawnictwa Iskry – Badania i wyniki sprzedaży za ubiegły rok pokazują, że kupujemy więcej książek, a i w czytelnictwie coś drgnęło. Czy z punktu widzenia średniej wielkości wydawnictwa sytuacja też wygląda tak optymistycznie? – Z całą pewnością nastąpiła pełna komercjalizacja rynku książki, tak jak kultury w ogóle. Z bólem stwierdzam, że książka jest towarem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Rocznice

Wszyscy w kraju podniecają się wyprawą prezydenta Kwaśniewskiego do Moskwy, jedni mówią, że powinien jechać, drudzy, że nie. Powstają całe rozprawy na ten temat. Czy ma tam mówić, czy tylko stać i milczeć, a jeżeli stać, to czy z przodu, czy z tyłu, a może z boku. I czy ma trzymać gen. Jaruzelskiego za rękę, czy go odpychać od siebie. Wszystko to się dzieje po to, żeby mieć temat na pierwszą stronę. W cieniu tej narodowej dyskusji będzie mijać pierwsza rocznica naszego przystąpienia do Unii Europejskiej. Przystąpiliśmy i chwatit, po roku okazuje się, że nasi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Zaskakujący Benedykt XVI

Czy konserwatywny kardynał może stać się papieżem reformatorem? Korespondencja z Watykanu Spotykałem go nieraz jesienią i zimą, starszego siwego pana o dziwnie młodej twarzy, jak spacerował samotnie nad Tybrem w swej nieodłącznej, ciepłej kurtce. Teraz jest papieżem. Biały dym nad Kaplicą Sykstyńską ukazał się oczom tłumu zapełniającego plac św. Piotra już po czwartym głosowaniu na konklawe. Wybór Josepha Ratzingera nie był niespodzianką. Tymczasem pontyfikat Benedykta XVI, wybranego w rekordowo krótkim czasie nieco ponad

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Rachunek krzywd

Wydarzeniem, które odnotowały media, była niedawna skarga złożona przez panią Izabelę Brodacką przed sądem niemieckim, którą to skargę sąd, po półgodzinnej zaledwie sesji, kategorycznie odrzucił, pozostawiając jednak skarżącej możliwość apelacji. Nietrudno jednak przewidzieć, że działania te będą bezskuteczne, ponieważ pani Brodacka oskarżyła państwo niemieckie o wyrządzenie krzywd moralnych jej ojcu, więźniowi Oświęcimia, który wprawdzie przeżył obóz, ale powrócił z niego złamany psychicznie i przekonany o znikomej wartości ludzkiego życia. W zamian za te krzywdy skarżąca

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Wiatr przemian dmie z lewa

Trzecia Droga rzadko się pojawia w poważnych debatach, bo jest znienawidzona przez neoliberałów i monetarystów Poznałem go latem 1960 r., gdy jego portret w berecie nie był jeszcze ikoną na stu milionach T-shirtów. Ale już mówiono o nim po kumpelsku Che i jak gwiazdor dał się fotografować we wsi Las Mercedes na wraku tankietki, którą ponoć spalił był sam osobiście, gdy jako dowódca Kolumny Ósmej – dwa lata wcześniej – ruszał przeciw dziesięciotysięcznej armii tyrana Batisty, mając

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Strach, który leczy

Strach, strach przed państwem Kaczyńskich i rokicimi wynalazkami może jedynie uratować dziś lewicę. A ściślej jej resztki. Zaliczkę na przyszłość. Aktyw trzech istniejących jeszcze partii politycznych zachowuje się, jakby stracił widzenie dalsze niż czubek nosa. Aktyw Unii Pracy robił wszystko, aby wstrzymać tworzenie Unii Lewicy. Bo napływ ludzi z nowych, nieskażonych władzą partyjek, stowarzyszeń mógłby zagrozić „biorącym” pozycjom starego aktywu na listach wyborczych. Podobnie działa aktyw SLD.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Grabarze Katynia

Pamięć o zbrodni katyńskiej ocalili dla Polaków Amerykanie Prof. Janusz K. Zawodny – historyk, wykładowca uniwersytetów Oxford, Princeton, Stanford. Autor światowego bestselleru „Death in the Forest” („Katyń. Śmierć w lesie”). Kustosz pamięci narodowej IPN. – Panie profesorze, nie jest łatwo namówić pana na amerykańską refleksję katyńską w 65. rocznicę zbrodni. A przecież to pan nie dopuścił do śmierci zbrodni katyńskiej w świadomości Zachodu, przede wszystkim Stanów Zjednoczonych. Pańska praca naukowa z 1948 r. o odpowiedzialności

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pejzaż po żałobie

W telewizji resztki narodowych funebralnych uniesień, masowych ślubowań oraz poczucie chrześcijańskiej więzi. Ludzie na ekranie, pokazywani w czasie uroczystości żałobnych, byli dobrzy, a chcieli być jeszcze lepsi. Wszyscy bez mrugnięcia okiem, choć ze łzami, powoływali się na papieskie nauki, jakby słuchali ich zawsze ze zrozumieniem i kierowali się w życiu tym drogowskazem; jeśli przyznawali się do tego, że ich nie znają, to obiecywali, że teraz będą wczytywali się w nie z najwyższą uwagą. Do mnie najbardziej przemawia cytowana przez „Gazetę”, trafiająca

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.