Blog
Milczący koniec pontyfikatu
Od czwartkowego wieczoru z Watykanu nadchodziły złe wiadomości: Papież ma duży spadek ciśnienia, wysoką gorączkę, nerki źle pracują, oddycha z trudem, otrzymał sakrament chorych, zwany dawniej ostatnim namaszczeniem. – Przeszedł wstrząs naczyniowo-sercowy, ciśnienie jest niestabilne – sprecyzował nazajutrz rano rzecznik Watykanu, Joaquin Navarro-Valls, dodając, że chory jest przytomny. – Stan jest bardzo ciężki, ale stabilny. Papież jest spokojny – mówił, nie kryjąc wzruszenia, w południe. Kilka godzin później
Cierpienie na ekranie
Za sprawą mediów cały świat oglądał zmaganie się Ojca Świętego z Jego fizyczną słabością Podczas ostatniej pielgrzymki papieskiej do Lourdes w sierpniu ubiegłego roku przeżyłem jeden z najbardziej dramatycznych momentów, jakie się zdarzyły podczas 27 lat wspólnego podróżowania z Janem Pawłem II. Oto w trakcie niedzielnej mszy, której przewodniczył, Ojciec Święty w pewnej chwili przestał wyraźnie wymawiać słowa. „O Boże… muszę dokończyć!”, z ust Papieża wyrwał się wypowiedziany po polsku dramatyczny szept,
„My” i on
Lech Kaczyński zamierza zostać prezydentem. Najchętniej rządziłby razem z bratem jako premierem, ponieważ przyzwyczaili się do siebie od niemowlęctwa. Czy mają szanse? Adam Leszczyński opublikował w „Gazecie Wyborczej” (26-28.03.br.) artykuł „Bogatsi, ale nieszczęśliwi”. Adama Leszczyńskiego zapamiętałem od czasu jego książki „Afryka i AIDS”, przejmującego reportażu o Afryce jako kontynencie dziesiątkowanym przez AIDS. Pamiętam też dyskusję o tej książce, w trakcie której mieszkający w Polsce Afrykanin protestował dumnie przeciwko plakatowi z hasłem „Afryka ginie”, ponieważ, jego zdaniem,
Księgi zbójeckie
Dzięki audycji Radia TOK FM w popłoch wpadłem. Z ust redaktor Zaleskiej albo Gawryluk (głosy poglądy mają myląco podobne) dowiedziałem się, że jestem pokątny propagatorem zbrodniczego komunizmu i równie występnego faszyzmu. Przez posiadanie ksiąg zakazanych i szkodliwych. Pretekstem radiowych rozmów było opublikowanie i kolportowanie w naszym kraju „Mein Kampf” Adolfa Hitlera. Książkę ową nabyłem w miejscu tak nobliwym, że aż wstyd napisać, przeczytałem mimo dawnych ostrzeżeń prof. Baszkiewicza, iż nudna to ramotka. To prawda, tyle że dzisiaj nabrała ona
Notes dyplomatyczny
Tydzień temu pisaliśmy o spotkaniu w New Delhi polskich ambasadorów z państw regionu Azji i Pacyfiku. To, oczywiście, żadna nowość – spotkania tego typu, minizjazdy ambasadorów czy konsulów z regionu, są przecież w MSZ organizowane. Afryka i Bliski Wschód obradują w Kairze, Azja i Pacyfik w New Delhi, Europa Wschodnia w Moskwie, decydują o tym wszystkim względy logistyczne, łatwość połączeń, no i koszty – taniej jest przewieźć np. do Kairu wiceministra i dwóch dyrektorów niż kilkunastu ambasadorów do Warszawy. Ale
O jeden biurowiec za daleko
Polityk PO kupił za bezcen budynek z działką w centrum Ostrowca Świętokrzyskiego O tym, że łączenie biznesu z polityką nie wychodzi na dobre, przekonał się na własnej skórze szef Platformy Obywatelskiej w powiecie ostrowieckim, Wojciech Wiśniewski. Interesy miejscowego przedsiębiorcy zawsze wywoływały komentarze, ale dopiero kupno trzypiętrowego biurowca starej huty z działką o powierzchni ponad 2 tys. m kw. za 110 tys. zł rozpętało prawdziwą burzę. Do transakcji doszło bowiem wśród członków tego samego koła Platformy Obywatelskiej.
Matryca losu
Wiadomo, że kobiety bardziej niż mężczyźni dążyły do przypieczętowania związku. Różne bywały rodzaje przekonywania mężczyzny do kupna ślubnego garnituru. Kiedyś często stosowany był najstarszy podstęp świata; tak nazwałam łowy na brzuch w książce „Jak zdobyć, utrzymać i porzucić mężczyznę”. Zawierano w taki sposób dobre i trwałe małżeństwa. Zawierano także kiepskie, bo mężczyzna miał za złe kobiecie, że przebiegle pozbawiła go wolności. Dziś jest inaczej, wiele par żyje całymi latami bez ślubu, wspólnie wychowując dzieci.
Oblicza wojny
Patrole, zamachy, obławy – to codzienność polskich żołnierzy w Iraku Korespondencja z Iraku Żołnierz, o którym piszę, nie chce podać swojego nazwiska. Nie godzi się też na zrobienie zdjęcia. Choć od wydarzeń, o których opowiada, minęło wiele tygodni, nadal nie nabrał do nich dystansu. Gdy mówi, nerwowo się uśmiecha i błądzi oczami. Zbyt często zaciąga się papierosem, by na końcu zdusić go z zupełnie niepotrzebnym impetem. Najpierw było to dziecko – iracki chłopiec, który podczas postoju polskiego patrolu podszedł do jednego z honkerów.
Korupcja w sosie prowincjonalnym
Jak burmistrz Nakła z Prawa i Sprawiedliwości żył na koszt wodociągów Za furę i komórę sprzedał swoje dobre imię nakielski burmistrz. Ten sam, który wygrał wybory pod hasłem walki z korupcją. Gdy jesienią 2002 r. Piotr Centała postanowił kandydować na burmistrza podbydgoskiego Nakła nad Notecią, ludziom spodobał się od razu. Był młody, wykształcony (po filozofii oraz prawie i administracji), bezpartyjny, niezwiązany z nakielskim układem sił, w którym królowała lewica. Z pewnością znaczenie miał również fakt, że Centała to swojak. W Nakle się






