Blog

Powrót na stronę główną
Świat

Atomowe groźby Al Kaidy

Jeśli bomba nuklearna wpadnie w ręce terrorystów, zostanie zdetonowana w dużym mieście portowym Materiały nuklearne w rękach terrorystów to obecnie największe zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych – oświadczył kandydujący na prezydenta senator John Kerry. Należy więc podjąć energiczne działania, w przeciwnym razie „jakieś mroczne postacie mogą położyć palce na atomowym guziku”. Podobnie uważa Mohammed al-Baradei, dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej: „Niebezpieczeństwo nigdy nie było tak wielkie. Lękam się, że broń jądrowa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy wybory w Polsce powinny być obowiązkowe?

Prof. Bogdan Michalski, prawo, Uniwersytet Warszawski Obowiązkowość podwyższa frekwencję, co widać w Belgii, ale wątpię, czy zarazem zwiększa akceptację dla samych wyborów. Ponieważ przy małej frekwencji nie wszystkie ugrupowania są reprezentowane w wyborach, obowiązek spowodowałby zapewne, że część z nich uzyskałaby swoją reprezentację w parlamencie. Obowiązkowe wybory poparł w jednej z dyskusji sejmowych Andrzej Lepper. Wprowadzenie takiej zasady jest więc możliwe, to nic nowego, choć ja osobiście jestem raczej sceptyczny. Nie sądzę, by trzeba było zmuszać do wybierania. Dr Roman

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Nie wystarczy wejść na szczyt

Edmund Hillary, pierwszy zdobywca Mount Everestu – Proszę ostatecznie rozwiać wątpliwości, kto z waszej dwójki pierwszy stanął na szczycie Everestu, pan czy Tenzing? Pytam o to, bo pod koniec życia Tenzing czuł się trochę niedoceniany. – Kiedy po zdobyciu Everestu wróciliśmy do Katmandu, nepalscy politycy bardzo mocno naciskali Tenzinga, żeby ogłosił, że to on zdobył szczyt jako pierwszy. Dla nas, wspinaczy, było kwestią kompletnie nieistotną, kto z członków naszej ekspedycji stanie na szczycie. W prasie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Co zostawił po sobie Jacek Kuroń?

Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP Jacek Kuroń ma zasługi, których nawet nie da się opisać, w polskiej drodze do demokracji, do wolności. Jacek Kuroń ma swoje miejsce za to, co czynił, aby Polska, a także i świat były bardziej sprawiedliwe, żeby nie było ludzi odrzuconych, żeby nie było wielkich stref biedy, zagubienia. Niewielu jest ludzi, a szczególnie tych, którzy działają w polityce czy na niwie społecznej, którzy pozostawiają po sobie zarówno wielkie miejsce w historii, jak i wielkie miejsce w sercach Polek i Polaków. Jacek Kuroń był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy powinno się płacić za ujawnianie szmalcowników?

Prof. Leon Kieres, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Centrum Wiesenthala umieściło nasz kraj na drugim miejscu po USA, jako jedyne państwo w Europie Środkowej, gdzie zbrodnie ludobójstwa karano z całą stanowczością. Nie rozumiem więc, dlaczego obecnie ta inicjatywa ma być realizowana m.in. właśnie w Polsce. Cały dorobek polskiego wymiaru sprawiedliwości i liczne akcje zbrojnego podziemia w czasie II wojny światowej świadczą o tym, że ściganie takich przestępców było u nas traktowane bardzo poważnie. W okresie okupacji sądy podziemne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Emerytura wisi na Belce

Wraz z rozwiązaniem Sejmu upadnie projekt likwidacji starego portfela Dlaczego tak późno SLD zajmuje się realizacją jednej ze swych wyborczych obietnic, likwidacji tzw. starego portfela? – pytam posłankę Alicję Murynowicz, wiceprzewodniczącą Komisji Polityki Społecznej i Rodziny i wiceprzewodniczącą klubu parlamentarnego SLD. – To dobre pytanie – odpowiada posłanka. – Przypomnijmy jednak, od czego rząd SLD zaczynał swoją kadencję. Na początku musieliśmy łatać dziurę budżetową. Należało z zerowego wzrostu gospodarczego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Chochlą i łyżeczką

Mamy duży problem. Frekwencja w pierwszych wyborach do Parlamentu Europejskiego była tak marna, że nie da się już dłużej robić dobrej miny do złej gry. W poszukiwaniu przyczyn klęski wyborczej wskazano wielu winnych. Prawie wszyscy oskarżają partie i klasę polityczną, wielu wini media, prawica jak zwykle sięga korzeniami do PRL-u. Winne są nawet długi weekend i mecze mistrzostw Europy. Ale to są tylko półprawdy. Nie ma, niestety, przekonywającej diagnozy tego, co się stało. Nie ma, bo brakuje chęci,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Władza kultury

Czy przewaga kultury katolickiej nad laicką w Polsce może nie dać w efekcie przewagi partii katolicko-narodowej nad innymi partiami? Do tej pory tak się nie stało i można się było temu dziwić. Godny uwagi sukces Ligi Polskich Rodzin w wyborach europejskich skłania do rozważenia tego tematu. W czystej demokracji ten zwycięża, kto lepiej umie mówić. Lepiej, nie z punktu widzenia miłośników polszczyzny czy reguł krasomówstwa, lecz pod względem komunikatywności, zdolności trafienia do przekonania masom. Język, jakim posługują się politycy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Magdalena Stużyńska – porywcza zdobywczyni

CHARAKTER (Z) PISMA Są osoby, które – powodowane fantazją i potrzebą zdobienia – okraszają swoje pismo barokowymi elementami graficznymi. Udana forma pokazuje, jak dalece rzeczy nieważne spychają lub uwydatniają te istotne. Pragnienie podobania się, efekciarstwo, nierzeczowa drobiazgowość, próżność, egoizm i kokieteria leżą zaś u podstaw ozdób przesadnych i niezbyt udanych. We wszystkich jednak przypadkach wzbogacanie pisma wiąże się z dominacją „Ja”. Pani Magda posługuje się pismem regularnym –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Turkuć podjadek z Polski

Michał Kamiński, kandydat PiS do Parlamentu Europejskiego, zasypał Warszawę wielkimi, błyszczącymi ulotkami, zachęcającymi, by na niego głosować. Kosztowna kampania po wyciśnięciu wodolejstwa pozostawia informację, że pierwsze wystąpienie Michała Kamińskiego w parlamencie było podziękowaniem za przyjęcie nas do Unii, a drugie wyrażało wątpliwości co do nominacji Danuty Hübner na komisarza unijnego. Wrażenie było na pewno niezatarte – grzeczny poseł, dziwne, że tak podgryzający współrodaków, którym się powiodło. Turkuć podjadek z Polski, taka grozi mu ksywa.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.