Blog
Alkomat jest dla innych
Przed laty „pomroczność jasna”, dziś „ubytek w kości gnykowej”. Tak znany gdański adwokat Włodzimierz W. kpi z policji tropiącej pijanych kierowców W czerwcu ub. roku Włodzimierz W. jechał jedną z głównych ulic Gdańska. – Mercedes przemieszczał się od krawężnika do krawężnika – opowiada kierowca, który widział tę jazdę – więc zawiadomiłem policję. W. został zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało 2,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Obecnie jazda po pijanemu to już nie wykroczenie, lecz przestępstwo. Grozi za to do dwóch
Po zdrowie do bratanków
Węgierskie uzdrowiska mają polską tradycję Lubimy tutaj przyjeżdżać, bo napisy na domach głoszą po polsku „Wolne pokoje” i „Zapraszamy”; w restauracjach menu jest po polsku, nasz język usłyszymy też w sklepach, dyskotekach i pubach. Tak jest od kilku lat w najmodniejszym wśród turystów znad Wisły Hajduszoboszlo i w innych cieplicach. Tradycje lecznicze sięgają na Węgrzech czasów Imperium Rzymskiego. W ówczesnej Panonii istniało wiele łaźni z gorącą wodą (21 na terenie dzisiejszego Budapesztu). Dzisiaj wody o temperaturze co najmniej 30
Morze Czarne i okolice
Neal Ascherson jest Szkotem, dziennikarzem, korespondentem z pogranicza Azji i Europy, autorem książki „Morze Czarne”, próby syntezy geograficzno-historyczno-politycznej, zresztą znakomicie napisanej. Przeczytałem to z wypiekami na policzkach, ponieważ sam jestem w trakcie pisania podobnej książki o Europie. Znalazłem więc dużo punktów stycznych, spraw, o których i Ascherson, i ja wręcz musieliśmy napisać. I napisaliśmy, tylko że to, co dla Aschersona białe, mnie się przedstawia jako czarne i odwrotnie. Aschersona wydał poznański Zysk, a przełożył Tomasz Bieroń, moja książka się
Skąd ja – na lewicy
Nudne to, ale znowu mnie czeka kilkudniowa przerwa w życiorysie na szpital, co nigdy nie wiadomo, jak się skończy. Obudzą po narkozie czy… Może się bowiem zdarzyć, że cherubin prowadzący rejestr moich dni na ziemi pofrunie do Najwyższego i zapyta: „A co dalej z tym staruchem, budzić go czy dać sobie spokój?”. Najwyższy pomyśli, rozważy i powie: „Cherubinku, to nie masz już młodych ludzi pod opieką? Nudzisz mnie jakimś staruchem. Młodego ratuj, a stary…”. Cherubin sam ma się domyślić reszty decyzji. Bo w niebie
(Nie)dobra akcja
– Policyjne działania w Magdalence była fatalnie przygotowana – twierdzą ministerialni eksperci. – Przeprowadzono ją optymalnie – nie daje za wygraną rzecznik KGP Choć strzały w podwarszawskiej Magdalence dawno umilkły, nie cichną krytyczne opinie pod adresem Komendy Głównej i Komendy Stołecznej Policji – organizatorów operacji zatrzymania bandytów. Zginął w niej antyterrorysta, drugi zmarł w szpitalu, a 16 policjantów zostało rannych. Ostatnio temperaturę publicznej debaty na temat akcji podgrzał raport specjalnej komisji powołanej
Trzęsienia polityki
Sprawa iracka stała się klinem rozszczepiającym jedność euroamerykańską. Jak podają media, zarówno w Niemczech, jak i w Stanach Zjednoczonych wzmagają się wzajemne niechęci, skierowane w Europie przeciwko Amerykanom, zaś w Ameryce przeciwko Niemcom i Francuzom. Niemiecki „Der Spiegel” znalazł nawet amerykańskiego politologa, Todta, który w wywiadzie przewidział rychłą ruinę potęgi amerykańskiej. Z kolei w Stanach Zjednoczonych tak powszechna staje się niechęć wobec tzw. starej Europy, że bawiący w Ameryce na wymianę studenci niemieccy obsypywani
Sami dla siebie
Rozwinięcie własnej energetyki pozwoli Polskiej Miedzi zaoszczędzić co roku 150 milionów złotych Może to się wydać dziwne: KGHM za jedno z ważniejszych zadań na przyszłość uznaje… produkcję energii elektrycznej. Prezes Stanisław Speczik tak uzasadnia to zamierzenie: – Pieniądze zainwestowane w przedsiębiorstwa rokujące wysokie dochody, a niezwiązane z naszą działalnością podstawową – jak chociażby telefonia- nie zwróciły się w takim stopniu, jakiego oczekiwaliśmy. Gdyby wszystko to, co zostało wydane np. na telefonię Dialog, było zainwestowane w biznes podstawowy,
Pułapki pseudoekologii
Nie dajmy się nabrać – to, co sztuczne, nie może być ekologiczne Moda na zdrowy styl życia i dbanie o środowisko naturalne sprawiły, że często firmy wypuszczając na rynek nowy produkt, określają go mianem ekologicznego. Jednak wiele z tych towarów nie tylko nie jest przyjaznych środowisku, ale wręcz mu szkodzi. Sztuczne futro Z pewnością w błąd wprowadza potoczna nazwa „futro ekologiczne” określająca ubrania ze sztucznego materiału. Uspokojeni tym, że nie mamy na sumieniu życia zwierząt, nie zastanawiamy się, jak sztuczne futro zostało
Nie jestem muzycznym ortodoksem
Odkąd grywam w „Kawie czy herbacie”, zaczepiają mnie ludzie na ulicy. Mówią: „Nie lubię jazzu, ale kiedy pan gra, nie jest to wcale takie straszne” Rozmowa z Włodzimierzem Nahornym – Pana płyta „Nahorny-Szymanowski. Mity” była nominowana do Fryderyka, kolejna – „Nahorny-Chopin. Fantazja polska” – otrzymała go w ubiegłym roku. Obie dobrze się sprzedają. Jak pan to tłumaczy? Przecież jazz nie jest w Polsce popularny. – Wokół jazzu narosło wiele uprzedzeń. Odkąd kilka lat temu
Smak głodu
Dzieci Karasiów najbardziej lubią gotowane buraki i szczawiową. Marudzą tylko nad kiszoną kapustą, choć Karasiowa kaszy zawsze dorzuci, żeby łyżki nie wbijać w rzadkie Bladym świtem Karaś ospale podnosi się z drewnianego tapczanu, żeby zdążyć wyprawić „to większe robactwo” do drogi przy stacji, skąd zabiera je do szkoły PKS. Potem na zasypanych bialutkim śniegiem bezdrożach robi pierwsze ślady we wsi, wydeptując dwukilometrową ścieżkę do „gieesu”. W tym czasie Karasiowa zsuwa się z drugiego tapczanu i rozpala w piecu, zanim






