Blog
Słodka prywatyzacja Kameli-Sowińskiej
Co łączyło min. Kamelę-Sowińską z niemiecką firmą, której sprzedała polskie cukrownie Od czasów Margharet Thatcher o takich kobietach zwykło się mówić „żelazne damy”. Jeśli jednak „żelazna dama” występuje – jak pani Aldona Kamela-Sowińska – na tle tak słabych osobowości jak premier Buzek i jego wielu ministrów, to zyskuje tym bardziej. Twardość jej charakteru może być porównywana z twardością diamentu. Tyle tylko, że „diamentowa dama” to jednak nie to samo, co „żelazna”. Nie mówiąc już o tym, że rysy
Niech ja stracę
Kuchnia polska Posprzeczam się dzisiaj z dwoma postaciami, z których każda jest postacią nie tylko wybitną, ale na domiar złego mocarną. Co gorsza, nie tym rodzajem mocy, który przydziela się urzędowo – korowody takich mocarzy przesunęły się przed moimi oczami i pies z kulawą nogą już o nich nie pamięta – ale przypominającą nieco ową moc Jedi, o której mowa w „Gwiezdnych wojnach”. A więc płynącą z ducha, z brzucha, z samozaparcia, Bóg wie, skąd zresztą – może po prostu z charakteru i talentu? Ale trudno, niech ja stracę. Pierwszą
Odrobina wrażliwości
Z gadziej perspektywy Ofiarami zamachu czarnego 11 września, zamachu na USA, będą też Palestyńczycy. Telewizje na całym świecie pokazały radość palestyńskiej ulicy na wieść o uderzeniu w najwierniejszego sojusznika Izraela. Trudno powiedzieć, na ile owa radość była podkręcona przez operatorów telewizji, na ile autentyczna. Przejaw czarno-białego widzenia świata. Na terytoriach palestyńskich do dobrego tonu należy okazywanie niezłomności i nieprzejednania wobec Izraela i jego sojuszników. Wróg naszego wroga jest naszym sojusznikiem. Dla ludzi codziennie
Notes dyplomatyczny
Wynik wyborów na Białorusi nikogo nie zaskoczył. Tak miało być, Łukaszenko dostał mandat na następne pięć lat rządów. I co na to nasz MSZ? Wyprzedził go prezydent Kwaśniewski, który zdążył już powiedzieć, że powinniśmy ułożyć sobie lepsze niż dotychczas stosunki z Mińskiem. Bo po co tracić kolejne pięć lat. Tak więc – można przypuszczać – do ambasadora Mariusza Maszkiewicza poszły już zalecenia, żeby był bardziej „realpolitik”. Tylko czy będzie? Jest pewna nadzieja, że tak się stanie – ambasador Maszkiewicz to w końcu przyjaciel Czesława Bieleckiego,
Nie wkładam kija w mrowisko
Franciszek Pieczka aktor teatralny i filmowy, rodem ze Śląska. Stworzył wiele wybitnych kreacji, m.in. w „Żywocie Mateusza”, „Austerii”, „Ziemi obiecanej”, „Perle w koronie”, „Potopie”, „Chłopach”, „Blisko, coraz bliżej”, „Jańciu Wodniku”. Ostatnia rola – św. Piotr w „Quo vadis”. Niezapomniany Gustlik z serialu „Czterej pancerni i pies”. Kiedy Pan zrozumiał, że jest już dorosły? – Nie mogę sobie takiego momentu uświadomić, nic mi nie przychodzi do głowy. Wynikałoby z tego, że nadal jestem dzieckiem. 2. Jakie wspomnienie
Jak zrujnować Impexmetal
Podejrzane transakcje finansowe mogą doprowadzić do upadku nawet najmocniejszą firmę Firma Impexmetal – jedna z wielkich, PRL-owskich jeszcze central handlu zagranicznego – w dobrej kondycji przetrwała pionierski okres budowy polskiego kapitalizmu. Wiele wskazuje jednak na to, że czasów dzisiejszych może już nie przetrwać. Kilka lat temu w kraju niewielu było specjalistów od światowego handlu metalami nieżelaznymi, złotem i diamentami, więc Impexmetal, choć państwowy, raczej nie miał konkurencji. Nowa rzeczywistość gospodarcza wymaga
Wieś i miasto – czyli dwa światy
Rolnicy mówią: „Dziś sprzedajemy za bezcen, zadłużamy się coraz bardziej, nic nie kupujemy. Czy długo tak ma być?” Rozmowa z posłem Jerzym Pilarczykiem, wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi – Jak pan ocenia zróżnicowanie między miastem a wsią w Polsce? – To dwa światy. Raport komisji ONZ pokazuje, że dochody ludności wiejskiej są znacznie mniejsze niż miejskiej. Dzieje się tak nie od dziś, ale w ostatnich latach ta rozpiętość dramatycznie wzrosła. Gorszy jest stan zdrowia mieszkańców wsi,
Prawdziwy koniec złotego wieku
Cywilizowany świat musi wliczyć w koszta ryzyko ataków terrorystycznych Nic już nie będzie takie samo – to najczęstsze słowa komentarzy po tragedii w USA. Jeszcze przez wiele lat skutki zamachu mogą wywierać wpływ na najrozmaitsze dziedziny naszego życia. Eksperci i analitycy jak zwykle różnią się w przewidywaniach, ale można naszkicować dwie najbardziej prawdopodobne wersje tego, co nas czeka w przyszłości. Czarny scenariusz zakłada, że dramat na Manhattanie będzie katalizatorem poważnego kryzysu gospodarczego w USA, który odbije
Polowanie na morderców
Wszyscy uczestnicy szatańskiego zamachu na Stany Zjednoczone zostaną wytropieni We wszystkich zakątkach globu trwa gigantyczna obława. Prezydent George W. Bush miał rację – fanatycy, którzy dokonali barbarzyńskiego ataku na Amerykę, nigdzie nie znajdą schronienia. Tajne służby USA skompromitowały się doszczętnie, nie zdoławszy wykryć rozległego spisku, który kilkuset ludzi przygotowywało wielkim nakładem środków przez długie miesiące. Ale jeszcze w czasie trwania akcji terrorystycznej ogromna machina jedynego supermocarstwa, dysponująca nieograniczonymi środkami, została
Wiedzieli, że lecą po śmierć
Pasażerowie uprowadzonego samolotu walczyli z porywaczami Miał to być zwykły lot. Na pokłady czterech boeingów weszli drobni biznesmeni, nauczyciele z dziećmi, rodziny udające się na wakacje. A przecież podróż prowadziła na śmierć. Nikt nie przeczuwał, że do samolotów zakradły się bestie. Na podstawie zapisów z czarnych skrzynek oraz rozmów, które pasażerowie prowadzili przez telefony komórkowe, specjalistom FBI udało się odtworzyć przebieg tego najokrutniejszego w dziejach świata aktu powietrznego piractwa. Wiadomo, że terroryści poderwali się z miejsc








