Czy to koniec kariery sławnej muzycznej gwiazdy? Była bożyszczem milionów nastolatków, jej dynamiczne przeboje podbiły świat. Śliczna, jasnowłosa, pozornie dziewicza budziła zachwyt także konserwatywnych komentatorów. Teraz Britney Spears straszy ogoloną na zero głową jak stwór z innej planety. Z pięknej dziewczyny z sąsiedztwa stała się budzącym negatywne emocje dziwadłem. 25-letnia księżniczka muzyki pop trafiła do kliniki rehabilitacyjnej, podobno dobrowolnie. Wtajemniczeni mówią, że wpadła w alkoholizm, że narkotykowe sny stały się częścią jej życia. Komentatorzy i fani zastanawiają się, czy Brit podniesie się jeszcze z tego upadku. Bulwersujące wydarzenia rozegrały się w piątek, 16 lutego. Prasa doniosła, że kilka dni wcześniej Britney usiłowała szukać ratunku w klinice Eric Clapton’s Crossroads Centre na karaibskiej wyspie Antigua. Ten prywatny szpital znanego gitarzysty pomaga osobom uzależnionym, nie tylko ze światka muzycznego. Ale Britney nie wytrzymała nawet 24 godzin. W piątek kolumna samochodów z Brit i jej świtą niespodziewanie zatrzymała się przed salonem fryzjerskim Esther’s Hair Studio w Tarzana koło Los Angeles. Piosenkarka nigdy przedtem tu nie była. Zachwycona właścicielka, Esther Tognozzi, przybiegła, aby osobiście obsłużyć gwiazdę. Ale życzenie Britney zaszokowało wszystkich – księżniczka muzyki pop postanowiła ostrzyc się do gołej skóry. Esther przelękła się, że jeśli spełni to zdumiewające życzenie, może zostać oskarżona przed sądem o zniszczenie urody swej klientki. Fryzjerka usiłowała więc wyperswadować Britney ten osobliwy pomysł: „Może jutro będziesz myślała inaczej…”. Ale księżniczka estrady desperacko sama chwyciła za maszynkę. Pukle długich, pięknych, ufarbowanych na ciemny kolor włosów zaczęły opadać na podłogę. Kiedy Spears skończyła, spojrzała w lustro i zalała się łzami: „O Boże, ogoliłam wszystko”. Rzeczywiście, atrakcyjna jeszcze przed chwilą kobieta wyglądała jak Joanna d’Arc przed wstąpieniem na stos. Nazajutrz na pierwszej stronie szacownego „New York Timesa” pojawił się tytuł: „Shear Madness” (Nożycowe szaleństwo), a inne media pisały o „Britney Shears”, czyli „ogolonej”. Ale nie był to koniec zwariowanej eskapady. Kolumna samochodów pojechała następnie do salonu tatuażu w Sherman Oaks. Britney zażyczyła sobie na obu nadgarstkach pary małych, czerwono-różowych ust, na biodrze zaś – czarno-biało-różowego krzyża. Pracownica salonu, Emily Wynne Hughes, ze zdumieniem obserwowała sławną, ale zmieszaną i wzburzoną klientkę. Przez 90 minut Britney kręciła się na fotelu i popiskiwała z bólu. Miała na głowie kaptur, litościwie zasłaniający łysinę, na zewnątrz tłoczyli się ludzie, zaglądający z ciekawością przez okna. Kiedy wytatuowana Britney opuściła salon, pracownicy mówili do siebie: „Widzieliśmy gwiazdę na skraju załamania nerwowego”. Niezwykłe postępowanie piosenkarki wzbudziło sensację. Włosy są jednym z najważniejszych atrybutów kobiecości, dziewczyna z łysą czaszką budzi lęk, uchodzi za obcą, nieprzyjazną, wyalienowaną istotę. W czasie wojny golono głowy na znak hańby Francuzkom i Polkom, nawiązującym intymne kontakty z okupantami. W świecie show-biznesu zdarzało się, że takie gwiazdy jak Demi Moore i Sinead O’Connor wybierały fryzury na zero. 40-letnia obecnie Sinead, irlandzka piosenkarka, matka czworga dzieci (każde ma innego ojca), do dziś żyje bez czupryny. Ale O’Connor ma do tego jakąś ideologię – dla niej ogolona głowa jest manifestacją niezależności i odmowy spełniania ról, które mężczyźni zazwyczaj narzucają kobietom. W przypadku Britney takie motywy z pewnością nie wchodzą w grę – amerykańska gwiazdeczka nie ma twardego charakteru Irlandki. W internecie natychmiast pojawiły się pogłoski, iż Spears pozbyła się włosów na znak żałoby, podczas bowiem jednej ze swych licznych imprez została zgwałcona. W salonie tatuażu powiedziała przecież: „Nie chcę, żeby ktoś mnie dotykał. Nie znoszę tego, że wszyscy mnie dotykają”. Ale piosenkarka nie pokazuje się nigdzie bez asysty swych niezawodnych ochroniarzy. Potencjalny gwałciciel miałby się więc z pyszna. Wyjaśnienia należy szukać gdzie indziej. Być może Britney szybko pożałowała swego fryzjerskiego szaleństwa. W każdym razie widziano ją później w nocnych klubach Los Angeles w taniej superblond peruce a la Marilyn Monroe. Wreszcie 21 lutego poinformowano, że Spears na prośbę matki i innych bliskich znalazła się w klinice (której nazwy nie podano). „Oto upadek – od gwiazdy estrady do pacjentki szpitala odwykowego!”, rozdzierają
Tagi:
Marek Karolkiewicz






