Aktualne

Powrót na stronę główną
Aktualne Promocja

Zrównoważony rozwój biznesu dzięki e-mailom: automatyzacji i pierwiastek ludzki

Automatyzacja a pierwiastek ludzki Aspekt Automatyzacja Pierwiastek ludzki Wydajność Usprawnia powtarzalne zadania; oszczędza czas. Wymaga ręcznego wysiłku; mniejsza skalowalność. Spójność Dostarcza jednolite wiadomości na dużą skalę. Wiadomości różnią się w zależności od indywidualnego wysiłku.

Aktualne

Premiera komedii muzycznej na nowej scenie Teatru Kapitol

KAZADI, PAKOSIŃSKA I POLEWANY ROZBAWIŁY PUBLICZNOŚĆ!     W poniedziałek, 7 października, na nowo otwartej scenie „Foskal 11 Jedzenie i Sztuka” odbyła się premiera komedii muzycznej „Razem czy osobno?”, na której nie zabrakło gwiazd polskiego show-biznesu. Spektakl, w którym wystąpiły

Aktualne Promocja

Jak Uczyć Się Angielskiego z Przyjemnością?

Nauka angielskiego często kojarzy się z długimi godzinami spędzonymi w szkole, zajęciami do późna i lekcjami gramatyki, z której nic się nie rozumie. Frustracja, stres i demotywacja to emocje, które przeżył niejeden uczeń uczęszczający na lekcje angielskiego. Warto pamiętać, że nauka

Aktualne Promocja

Cyfrowe aparaty fotograficzne do zadań specjalnych: od portretów po fotografię sportową

Na Twojej liście marzeń znalazł się cyfrowy aparat fotograficzny do zadań specjalnych? Taki, który poradzi sobie z fotografią portretową jak żaden inny? A może szukasz czegoś do krajobrazów albo zabrania ze sobą w podróż? W tym artykule chcemy opowiedzieć Ci o aparatach, które

Aktualne

Viggo Mortensen w nowym westernie „The Dead Don’t Hurt”

Aktor znany z roli we „Władcy Pierścieni” powraca w westernie, którego jest reżyserem, scenarzystą, producentem oraz autorem muzyki. „The Dead Don’t Hurt” to nieoczywista historia związku wystawionego na ogromną próbę, w której Mortensen zagrał razem z jedną z najbardziej znanych europejskich

Aktualne

Koncert zespołu TU-NER: 28 października 2024 w Synagodze pod Białym Bocianem we Wrocławiu

Już 28 października 2024 roku Wrocław stanie się miejscem wyjątkowego wydarzenia. W kultowej Synagodze pod Białym Bocianem odbędzie się koncert zespołu TU-NER – grupy, która przekracza granice muzycznej ekspresji i odkrywa nowe, niezbadane dotąd

Aktualne Przebłyski

Gronkiewicz-Waltz nie dała się plastusiowej

Autorka wyjątkowo paskudnych plastelinowych figurek doczekała się pierwszego wyroku.

Barbara Piela swoje „plastusie” pokazywała w TVPiS w „Szopce noworocznej” Wolskiego i w „Minęła dwudziesta”. Karykaturalne figurki lepiła Piela o tych, którzy się narazili dojnej zmianie. „Plastusiów” doczekali się m.in. Owsiak, Wałęsa, Tusk, Janda, Olbrychski. A także Hanna Gronkiewicz-Waltz, którą Piela pokazała jako „chciwą babę” sterującą Owsiakiem. Była prezydent stolicy nie odpuściła i po latach procesów Piela została skazana za zniesławienie HGW na pięć miesięcy prac społecznych oraz wpłatę 25 tys. zł na WOŚP Owsiaka. Pewnie od tego wyroku się odwoła. Bo wstyd to nie jest coś, co się z nią kojarzy. A prace społeczne? Proponujemy sprzątanie na Pradze.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Pazerny kapucyn

Pomysłowość 49-letniego ojca Paula (Pawła), zakonnika Braci Mniejszych Kapucynów, który w 2011 r. wyjechał do USA, jest równie wielka jak kasa, którą zgromadził. Według tygodnika „Nie” braciszek siedzący aktualnie w amerykańskim więzieniu jest oskarżony o zagarnięcie co najmniej 650 tys. dol. Tyle mu na razie wyliczono, bo te pieniądze przepłynęły przez konta. A przecież każdy wie, że zakonnikom daje się do ręki. Bez kwitów. Bo i jak brać pokwitowanie od kogoś, kto przedstawia się jako dr Phaakon Sonderburg-Glucksburg albo Paul HRH Saxe Coburg-Gotha. HRH, czyli His Royal Highness, czyli Jego Królewska Wysokość. Nasz pomysłowy rodak zbierał, na co tylko się dało, np. na budowę szpitali w Libanie, na karetki i sprzęt medyczny. Jak się nie dało na mnicha w habicie, to zbierał jako pracownik ONZ. W bardzo drogich garniturach. Kapucyni go wyklęli, amerykański sąd zaś nie odpuści. „Cappuccino” (nazwa od brązowego habitu) posiedzi w innym stroju.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Pytanie Tygodnia

Czy kłamstwo w polityce ma krótkie nogi?

Prof. Radosław Markowski,
politolog, socjolog, USWPS

Jeden z amerykańskich prezydentów ukuł sentencję, że można kłamać, ale nie można kłamać we wszystkich sprawach, zawsze i wobec każdego. Polityka kieruje się tym, że politycy, ujmując to delikatnie, konfabulują. Przedstawiają w dobrym świetle siebie i swoje działania, a ich przeciwnicy robią wręcz odwrotnie. Czy kłamstwo się opłaca, zależy od popytu i podaży, jakie funkcjonują w polityce, czyli od tego, kto i do kogo kieruje komunikat. Jeśli spojrzeć na większość krajów, suweren jest zazwyczaj przeciętnie rozgarnięty i łatwo go karmić np. fake newsami. Weźmy Donalda Trumpa. To typ polityka, któremu opłaca się permanentne kłamanie. Podobnie jest w Polsce. Koalicji rządzącej nie opłaca się kłamać, ponieważ odbiorcami jej przekazu są głównie ludzie, którzy nie chcą prostej interpretacji faktów, oczekują konkretnych uzasadnień. Na drugim biegunie mamy wyborców opozycji, którzy przyjmą wszystko, co zakomunikuje im partyjny wódz. Nawet jeśli będzie stało w stuprocentowej sprzeczności z tym, co pokazuje rocznik statystyczny.

 

Krzysztof Daukszewicz,
satyryk, komentator polityczny

Kłamstwo w polityce już nie ma nóg, ponieważ kłamie się w niej na okrągło. Niektórych może zastanawiać, jak politycy w takim razie chodzą, ale widać, że jakoś sobie radzą, więc można odłożyć tę kwestię na bok. Dużo istotniejsze jest, że kula tych wszystkich kłamstw uderza w społeczeństwo.

 

Piotr Szumlewicz,
przewodniczący Związkowej Alternatywy

W polskiej polityce kłamstwa nie mają konsekwencji z tego prostego powodu, że największe partie w kluczowych sprawach oszukują. Wszyscy mówią chociażby o walce z kolesiostwem i nepotyzmem, a nikt nie przyjmuje zapobiegających im rozwiązań systemowych. Wszystkie liczące się partie w kampaniach wyborczych proponują mnóstwo zmian na lepsze, a ich liderzy wiedzą, że w najlepszym wypadku zrealizują tylko kilka propozycji. Czy tak musi być? Wydaje się, że dla wielu Polek i Polaków wiarygodność jest jednak zaletą. Wyborcy mogliby docenić partię, która mówiłaby prawdę i nie oglądała się na słupki poparcia. Na przykład wielu polityków obozu rządzącego wie, że świadczenie Rodzina 800+ w obecnej wersji jest nieskuteczne i drogie, ale unikają dyskusji na ten temat. Liderzy koalicji rządzącej nie mówią też o zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, choć jest to oczywistość dla wszystkich postępowych partii w Unii Europejskiej. Mówienie prawdy za wszelką cenę bywa dla polityków zgubne, ale koniunkturalizm może trwale odebrać wiarygodność.

 

 

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Od czytelników

Listy od czytelników nr 41/2024

Punkty za pochodzenie Na początku lat 70. rozpocząłem studia na Politechnice Wrocławskiej. Jestem beneficjentem tych dodatkowych punktów. Jednak nie one spowodowały, że dostałem się na studia. Trzeba było wcześniej skończyć dobrą szkołę średnią. W moim przypadku technikum mechaniczne. Potem zdać egzamin wstępny na uczelnię i nie było łatwo. Każdy egzamin dawał kolejne punkty do przyjęcia na studia. Teraz mawia się „wymarzone”, a dla mnie były wtedy wielkim osiągnięciem i krokiem w stronę wyższego poziomu życia.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.