Bronisław Łagowski

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Spojrzenie na Wschód

Ludzie w Polsce do tego stopnia są przyzwyczajeni do przedstawiania Rosji jako kraju wrogiego, agresywnego i zbójeckiego, że aby przyciągnąć ich uwagę do tematu, trzeba z wielkim nagłośnieniem powiedzieć, że Polska jest od 1939 r. ofiarą rosyjskiego terroryzmu państwowego, że katastrofa smoleńska była aktem tego terroryzmu, podobnie jak wojna z Gruzją i konflikt na Ukrainie, i trzeba jeszcze dodać, że fale emigrantów destabilizujące kontynent europejski są także spowodowane rosyjskim terroryzmem państwowym. To właśnie wygłosił najważniejszy minister polskiego rządu, będący

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Za, przeciw i wstrzymujący się

W końcowym okresie Polski Ludowej, gdy już wyraźnie zanosiło się na zmianę ustroju, wygłosiłem w jednym z instytutów PAN odczyt na temat demokracji. Nie było wątpliwości, że ten ustrój, który zaraz nastanie, będzie demokracją. Niestety, temu przekonaniu towarzyszyła pewność, że doskonale wiadomo, czym jest demokracja „sama w sobie” i jaka ona będzie w Polsce, zatem zastanawiać się nad nią nie ma potrzeby. Moje dywagacje na temat różnicy między demokracją nomokratyczną a woluntarną uznane zostały przez niektórych za dzielenie włosa na czworo, zajęcie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Homo solidarus

Dwadzieścia kilka lat temu wychodził tygodnik pt. „Spotkania”. Redakcja zapytała kilkanaście osób, jaka będzie przyszłość Solidarności. Ze swojej odpowiedzi pamiętam tylko jedną myśl: jak długo będzie istnieć, Solidarność nie przestanie walczyć z komunizmem. Rządy tego obozu muszą administrować krajem, według zasad mniej więcej racjonalnych dzielić dochód narodowy, wydawać pieniądze otrzymane z Brukseli itp., jednak uderzający jest fakt, że partie solidarnościowe PO i PiS za swoją główną misję, za rację swojego istnienia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Rozdwojenie czy jedność?

Słusznie powiedział ktoś, że od kilkunastu lat najznaczniejszy wpływ na polską politykę wywiera partia PiS, a najbardziej widoczny jest ten wpływ w mediach. Ta partia narzucała tematy i swoje tezy, a inni do nich się ustosunkowywali – pozytywnie lub negatywnie. Nikt tak nie rozdął tezy o zamachu pod Smoleńskiem jak gwiazdy telewizyjnego ekranu. Takie teorie spiskowe pojawiają się przy okazji każdej katastrofy, ale osoby, które mają porządek w głowie, nie rozprawiają o nich bezustannie przed całym krajem. Nie wiem,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Europa złożona z negacji

Alain Finkielkraut jest jednym z bardziej znanych intelektualistów francuskich, o tyle nietypowym, że wyłamującym się z konformistycznej poprawności. Jego dwie albo trzy eseistyczne książki zostały wydane w Polsce, ale echo, jeśli wywołały, to niewielkie, bo nie słyszałem. Jego rodzice byli Żydami pochodzącymi z Polski. Wyobrażam sobie, że matka, o której nic nie wiem, o niczym tak nie marzyła jak o tym, żeby Alain był dobrym Francuzem. I tak się stało. Uczył się znakomicie, z zachwytem studiował francuską literaturę i filozofię i chłonął tę świetną cywilizację. Myślę,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Rzeczy smutne

Politycy, zachęcając nas w swoim czasie do głosowania za wstąpieniem do Unii Europejskiej, używali argumentów wziętych z różnych szuflad. Ze specjalnym naciskiem głosili, że dzięki przynależności do Unii suwerenność Polski będzie lepiej zabezpieczona, niż gdybyśmy byli zdani sami na siebie. Ten argument jest nonsensem, bo nie można być bardziej suwerennym dzięki temu, że się z części suwerenności państwa narodowego rezygnuje na rzecz autorytetu ponadnarodowego. Mało kto jednak zwracał uwagę na ten frazes, ponieważ nie o suwerenność nam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Smog w polityce

Spór o Trybunał Konstytucyjny może mieć dobre skutki edukacyjne, przypominając w sposób emocjonalny, a więc zapadający głęboko w pamięć, na jakich zasadach opiera się demokracja. Pokazuje on ponadto, jakie różnice zachodzą między partiami obozu solidarnościowego, i stawia pytanie, czy taki obóz istnieje. Mimo różnic wygłaszanych w gwałtownych słowach, widać jasno, że istnieje, ma wspólnych bohaterów, wspólnych wrogów i – jak mówią doktoranci nauk społecznych – wspólny mit założycielski. To są mocne spoiwa, z pewnością silniejsze niż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Postkomunizm i kontrkultura

Przez długi czas „niepokorni” dziennikarze kwalifikowali „Politykę” jako gazetę postkomunistyczną, bo i tytuł z tamtych czasów, i redaktor naczelny, i najlepszy felietonista, a dokładniej mówiąc, jeden z najbłyskotliwszych pisarzy Daniel Passent również. Znudziło im się w końcu, ale „postkomunizm” jako obelga został przejęty przez „Politykę” i skierowany przeciw partii PiS. W ostatnim numerze (48/2015) przeczytałem: „Pisaliśmy wielokrotnie, że PiS jest najbardziej postkomunistyczną formacją III RP. Idealne państwo PiS to utopijna wizja nowego realnego socjalizmu”. Styl pisowskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Czas wstrząsów

Nie w każdej sprawie dobrze się rozumiemy – moi czytelnicy i ja. Co znaczy – pyta mnie bardzo inteligentna i uczona czytelniczka – że pod rządami PiS „coś takiego jak afera Rywina jest nie do pomyślenia”, jak napisałem w poprzednim felietonie. Początek tej afery był taki: producent filmowy chciał wyłudzić od swoich przyjaciół z Agory 17 bodajże milionów, ale mu się nie udało. Szefowa Agory wskazała Leszka Millera jako odpowiedzialnego za tę próbę oszustwa, co się okazało fałszem. Dalszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Nowe czy to samo?

Przyglądając się pochodowi narodowców 11 listopada, myślałem o roli przypadku w polityce. Zgromadzić 70 tys. ludzi, przeważnie młodych i rozjątrzonych, i utrzymać manifestację w ramach porządku – to niemały wyczyn. Co tych ludzi motywowało, jaka idea, jaka ogólna myśl im przyświecała? Imigracja to sprawa daleka, w Polsce mało znacząca, w każdym razie za mało, żeby pod hasłem sprzeciwu zgromadzić taką ilość ludzi. Ich podobno główne hasło „Polska dla Polaków” jest w literalnym sensie słuszne, bo jaki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.