Jan Widacki

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Wiosna

Czy można codziennie katować się polityką? Nie można. Gdy kiedyś pytano Leopolda Staffa, dlaczego pisze o tylu rzeczach, a nie pisze o polityce, odpowiedział krótko: „Od polityki to ja mam Piłsudskiego”. Bardzo bym chciał móc tak dzisiaj powiedzieć. Ale Piłsudski nie żyje, a zdawać się na jego dzisiejszą karykaturę, nie mam odwagi ani ochoty. A na konkurentów tej karykatury? Też byłoby ryzykowne. To co pozostaje? Mimo wszystko pisać dziś o polityce nie będę. Nie będę sobie ani Czytelnikom psuł humoru na święta. Może zatem coś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Żołnierze wyklęci…

O ile mitem założycielskim (cokolwiek by to miało znaczyć) III RP była Solidarność, o tyle IV RP potrzebuje własnego mitu. Zawłaszczenie mitu Solidarności przez PiS się nie udało i udać nie mogło. Nic nie zmieni faktu, że w zasługach w obalaniu PRL Lech Kaczyński z Lechem Wałęsą, Jackiem Kuroniem, Tadeuszem Mazowieckim, Bronisławem Geremkiem, Władysławem Frasyniukiem, Bogdanem Lisem czy Andrzejem Celińskim, by wymienić pierwszych z brzegu, równać się nie może. Nie wspominam już o Jarosławie Kaczyńskim, którego stan wojenny nawet nie zadrasnął i który w pierwszym jego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Sterowany minister Waszczykowski

Wróćmy na chwilę do znalezisk z Kiszczakowej szuflady. W sprawie TW „Bolka” wiemy teraz, że funkcjonował do 1976 r., a nie, jak wytropili Cenckiewicz z Gontarczykiem i Zyzak, do 1974 r. To na niekorzyść „Bolka”. Wiemy jednak, z tychże dokumentów, że w 1976 r. „Bolek” stanowczo odmówił dalszej współpracy i wtedy ta się zakończyła. Porzuciwszy współpracę z SB, rzucił się w wir działalności Wolnych Związków Zawodowych, w 1980 r. stanął na czele strajku w Stoczni Gdańskiej, a wkrótce na czele Solidarności. W stanie wojennym był internowany, mimo gróźb i pokus

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Historia Polski pisana na nowo

Pani Kiszczakowa po raz kolejny zrobiła coś niekonwencjonalnego. Coś, co musi wprawić w zdumienie osoby jako tako logicznie myślące. Kiedyś, w latach 80., napisała do paryskiej „Kultury” list, w którym przekonywała, że jej mąż, gen. Kiszczak, jest dobrym człowiekiem, patriotą i tak w ogóle jest wielki. Niedawno pozazdrościła książek Monice Jaruzelskiej i napisała swoją. Smętną. Najdelikatniej mówiąc. Niektórzy mówią, że żenującą. Nie wiem, nie czytałem, ale książka, wbrew oczekiwaniom autorki, bestsellerem nie została. Ostatnio postanowiła generałowa sprzedać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Michał Jagiełło

W poniedziałek, 8 lutego, na zakopiańskim cmentarzu pożegnaliśmy Michała Jagiełłę. Spoczął u stóp Tatr, które tak ukochał i jako taternik ratownik, i jako literat. Szkoda, że zabrakło dla niego miejsca na Pęksowym Brzyzku, na które po wielokroć zasłużył. Szkoda. Pożegnali go ludzie gór. Koledzy GOPR-owcy i TOPR-owcy, pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego, przewodnicy tatrzańscy, wspinacze, górale, kapela Jaśka Karpiela-Bułecki, przedstawiciele mniejszości narodowych, wąskie grono przyjaciół. Był też aktualny dyrektor Biblioteki Narodowej. Władze państwowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Monteskiusz zapomniany

Ostatnio dużo było o Monteskiuszu. O jego pomyśle trójpodziału władz, którego PiS nie akceptuje. Ale Monteskiusz jest autorem także innych koncepcji. Powiedział np., że surowość kar odpowiada despotyzmowi, i jeszcze dodawał: „Łatwo byłoby udowodnić, iż we wszystkich albo prawie wszystkich państwach Europy kary zmniejszały się lub powiększały, w miarę jak się zbliżano albo oddalano od wolności”. PiS jest za zaostrzaniem kar. W 2007 r. zaostrzanie Kodeksu karnego było wręcz jego podstawowym hasłem wyborczym. Teraz też bazuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Śpijcie jeszcze spokojnie

Przed wyborami, gdy PiS było w opozycji, domagało się umiędzynarodowienia śledztwa smoleńskiego. Zespół Macierewicza i jego „eksperci” ujawniali coraz to nowe „dowody” potwierdzające wersję o zamachu. „Zamach smoleński” był mitem cementującym żelazny elektorat PiS. Dziś PiS już rządzi od kilku miesięcy. Wyznawcy religii smoleńskiej cierpliwie czekają, aż zostaną ujawnione zatajane w czasie rządów Platformy fakty, a wersja zamachu stanie się oficjalną, udowodnioną prawdą o smoleńskiej tragedii. Konsekwencją tego będzie wskazanie winnych.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Samobójstwo

Wydawało się, że przed kilkunastu laty Polska dokonała wyboru cywilizacyjnego. 7 i 8 czerwca 2003 r. w ogólnonarodowym referendum Polacy opowiedzieli się za przystąpieniem naszego kraju do Unii Europejskiej. 1 maja następnego roku wraz z dziewięcioma innymi państwami Europy, w tym z naszymi sąsiadami Litwą, Słowacją i Czechami, zostaliśmy członkiem Unii Europejskiej. Był to sukces kolejnych, pod wieloma względami różnych, rządów po roku 1989, ponieważ przygotowania i starania o przyjęcie rozpoczęły się już w końcu 1990 r., a zamknięciem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Co będzie następne?

PiS konsekwentnie i bezwzględnie realizuje swój projekt zawłaszczania państwa i jego obywateli. Tym ostatnim wmawiając, jak widać wciąż dość skutecznie, że robi to w ich interesie. Sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego pozwoli na dalsze, nieskrępowane konstytucją zawłaszczanie prokuratury i oddanie jej jawnie, bez żadnej żenady, pod polityczny nadzór. Równocześnie zawłaszczać można służbę cywilną i media publiczne. Pozwoli też na poszerzanie, bez oglądania się na zagwarantowane konstytucją prawa i wolności obywatelskie, uprawnień służb policyjnych i specjalnych. Łatwo zgadnąć,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Kilka podstawowych pojęć

W ogólnym politycznym jazgocie rzeczy zmieniają nazwy, a nazwy zmieniają znaczenie. Język przestał służyć do porozumiewania się, służy coraz częściej do dezinformacji, obrażania i poniżania adwersarza. Staje się coraz bardziej nienawistny i zarazem fałszywy. Za pomocą fałszywego języka można dyktaturę nazwać demokracją, a demolowanie państwa jego naprawą. Można obrońców demokracji nazwać „Polakami gorszego sortu”, a nawet „komunistami i złodziejami”. Fałszywym językiem można ludziom mieszać w głowach, zakłamywać rzeczywistość. Prawdziwy opis rzeczywistości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.