Kultura
Sny XX wieku
Woli widzem potrząsnąć, niż zaszokować. Po raz pierwszy w Polsce wystawa Guy Peellaerta, autora słynnych „Snów Rocka” Jedni widzą w jego pracach sztukę, inni kicz. Jemu to nie przeszkadza. Kariera Guy Peellaerta, belgijskiego artysty mieszkającego i pracującego dziś w Paryżu, zaczęła się z górą 35 lat temu. Choć sławny i komentowany na Zachodzie, u nas pozostaje anonimowy. Nie można jednak powiedzieć, że zupełnie nieznany. Z jego pracami mogli się zetknąć kinomani – tworzył plakaty
Andrzej Szczypiorski
Człowiek z miasta Arras Sam nazywał się pisarzem totalizmów. Słusznie. Nikt lepiej od niego nie potrafił opisać ludzi zaplątanych w historię, zmagających się ze swoją przeszłością, uczynkami wielkimi i uczynkami haniebnymi, swoją pamięcią. „Mszę za miasto Arras” napisał po roku 1968. To rozrachunek z szaleństwem nienawiści, które ogarnia zwykłych ludzi. „Początek” napisał po stanie wojennym. To zmagania nie tylko z II wojną światową, światem, który nam zabrała, ale i naszą polskością. „Kto jest panu bliższy – uczciwy Niemiec czy Polak
Lem uniwersalny
Wszystkie najważniejsze książki Stanisława Lema doczekały się japońskich przekładów Prof. MITSUYOSHI NUMANO z Wydziału Slawistyki i Literatury Słowiańskiej Uniwersytetu w Tokio, tłumacz książek Stanisława Lema na język japoński – W publicznych wypowiedziach nie kryje pan fascynacji twórczością Stanisława Lema. Czy może pan zdradzić, jakie były początki tej fascynacji? – Cóż, to dość zamierzchła historia (śmiech). Ale do rzeczy – mając mniej więcej 15 lat, już na poważnie interesowałem się fantastyką naukową. Czytałem jednak
Robię to, co lubię, i jeszcze mi za to płacą
Chciałabym, aby druga część „Bożej podszewki” budziła takie emocje jak pierwsza Izabella Cywińska – reżyserka teatralna i telewizyjna. Absolwentka etnografii oraz reżyserii (warszawska PWST). Była dyrektorką teatru w Kaliszu i Teatru Nowego w Poznaniu, gdzie zrealizowała wiele głośnych spektakli, od lat reżyseruje także sztuki dla Teatru TV (m.in. „Oni” Witkacego, „Widnokrąg” według Myśliwskiego. W 1989 r. została ministrem kultury w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Obecnie jest wolnym strzelcem, ostatnio ukończyła drugą
Jak nadszarpnąć cnotę
Zdrada i pojednanie według Mozarta Spłoszone westchnienia i spojrzenia Moniki Lendzion, która jako przyłapana na zdradzie Dorabella nie miała sobie równych, pozostaną na długo w pamięci. Tak samo lekkie i pełne gracji akordy prowadzonej przez Tomasza Tokarczyka orkiestry w uwerturze granej na tle bachicznej kurtyny Siemiradzkiego oraz trącące komedią dell’arte pomysły reżysera, znajdujące kulminację w scenie fikcyjnego ślubu cnotliwych sióstr z rzekomymi Albańczykami. Rzadko się zdarza, by spektakl powstały w koprodukcji i próbujący godzić różne gusty przybrał tak spójną
Wydawca na unijnym gruncie
Łatwiej podpisywać umowy i drukować się za granicą, ale na dotacje trudno liczyć Rok minął i kolejne branże analizują, jak im się żyje po wejściu do Unii. Już wiadomo, że rolnikom całkiem nieźle, a rybakom – niekoniecznie. A polskie wydawnictwa książkowe? Co prawda, produkują towar na razie w Polsce niezbyt chodliwy, ale jeśli równać do pozytywnych standardów unijnych, to we wszystkim. Widać zatem jakieś zmiany? Kontakty i informacje – Z punktu widzenia naszego wydawnictwa wejście do Unii niewiele zmieniło – mówi
Koniec gwiezdnych wojen?
Do kin wchodzi „Zemsta Sithów” – film zamykający najbardziej dochodową serię w historii kina Pięć minut. Tyle trwało wyprzedanie do ostatniego miejsca tysiąca biletów na maraton sześciu filmów z serii „Gwiezdne wojny” 16 maja w londyńskim kinie Empire. Bo kolejne odsłony kosmicznej sagi George’a Lucasa mogą być artystyczną klapą w opinii krytyków – jak pokazały dwa ostatnie odcinki: „Mroczne widmo” i „Atak klonów” – ale zawsze są wydarzeniem. Fani czekają z nadzieją,
Jestem zawodowcem
Jedno jest pewne, zostaną po mnie prawie tylko złe recenzje. No trudno – Rozmawiamy kilka dni po polskiej premierze „Lekcji stepowania” Richarda Harrisa, którą pani wyreżyserowała w Teatrze Powszechnym w Łodzi. Dlaczego wybrała pani tę sztukę – opowieść o zahukanych, zaniedbanych kobietach, niedających sobie rady w życiu? – Trzy lata temu pani dyrektor Teatru Powszechnego w Łodzi, gdzie często pokazywałam moje warszawskie role, powiedziała mi, że ma w zespole wiele aktorek, które bardzo by chciały
Bolszoj skandał?
Ze skromnych, siermiężnych afiszy Podlaskiej Agencji Artystycznej wynikało, że miała być wielka gala Teatru Bolszoj w kilkunastu największych miastach. Gdy jednak kilka osób zwróciło bilety, a kilka zakładów odwołało rezerwacje, znaleziono wymówkę, pretekst, by się wycofać z hukiem i zrobić przy tym bezpłatną reklamę w antyrosyjskim sosie. Media to podchwyciły i rozpętała się burza, której odgłosy dotarły do Moskwy. Odezwała się nawet rzeczniczka Teatru Bolszoj, informując, że zespół tej sceny ostatni raz był w Polsce kilka
Krwawe Królestwo niebieskie
Ridley Scott nakręcił poprawny politycznie epos o wyprawach krzyżowych Szalone bitwy wśród bezkresnej pustyni, oblężenie świętego miasta, miłość rycerza bez skazy do egzotycznej księżniczki. Takie i inne fascynujące rzeczy można zobaczyć w monumentalnym filmie Ridleya Scotta „Królestwo niebieskie” (Kingdom of Heaven), który właśnie wszedł na ekrany. Opowiada o burzliwych czasach wypraw krzyżowych i o tym, jak w 1187 r. wielki sułtan Saladyn odebrał chrześcijanom Jerozolimę. Ten nakręcony kosztem 140 mln dol. obraz








