Obserwacje
Dubaj – zagłębie prostytucji
Muzułmanki z Syrii i Tunezji są w średniej cenie, ale już Iranki czy Libanki należą do najdroższych Będziemy zwiedzać Dubaj by night. (…) Kiedy pół godziny później wsiadam z Izmirem do dwukolorowej taksówki, mój przyjaciel jest, co rzadko mu się zdarza, po cywilnemu. (…) – Życie nocne, co? – zerka spod oka nieprzyjemnie podejrzliwie. – A ty, Jacku, chcesz tego doświadczyć czy poobserwować? Nie mogę powstrzymać się od szerokiego uśmiechu. – Wiesz, jak to jest z nami, dziennikarzami –
Polska z gazet lokalnych
Czyli kto wyzwał wójta od świń Drohobycz to niewielkie, nudne miasteczko na dawnych Kresach. Ale nie w prozie Brunona Schulza! Tam jest to miejsce pełne magii, tajemniczych zdarzeń i fruwających słów. Macondo to wioseczka gdzieś na południowoamerykańskich bezdrożach. Ale nie u Gabriela Garcíi Márqueza! Otóż to, co Schulz zrobił z Drohobyczem, a Marquez z Macondo, z Polską prowincjonalną robi lokalna prasa. Właśnie przeczytaliśmy kilkadziesiąt pism z całego kraju, z jednego tylko tygodnia. Zapraszamy do Polski magicznej! Prestiżowi diabetycy Polska lokalna tętni imprezami.
Podjazdowe wojny łonowe
Gdy podmuch unosi sukienkę Marilyn Monroe, z ust widzów wyrywa się krzyk. Reżyser czuje, że ten kadr przejdzie do historii kina BOGINI SEKSU BEZ SEKSU Nowy Jork, listopad 1960 r. Marilyn wraca do swojego apartamentu przy 57. ulicy na Manhattanie, gdzie nie czeka już na nią Arthur Miller. Przyjechała prosto z pustyni w Newadzie, gdzie kręciła „Skłóconych z życiem” w reżyserii Johna Hustona z Clarkiem Gable’em i Montgomerym Cliftem. Do drzwi dzwoni dziennikarka, Europejka umówiona na rozmowę. Dobrze,
Polandka
Czyli pierwsze polskie koty za irlandzkie płoty Korespondencja z Dublina Najpierw wszyscy pytali, po co. Kiedy dwa miesiące przed dniem, na który mieliśmy kupione bilety relacji Warszawa-Dublin w jedną stronę, „świat” dowiedział się o naszych planach, wszyscy zastanawiali się, czego mamy tam szukać. Dwoje trzydziestokilkulatków, bezdzietnych, wynajmujących w Warszawie 38 m kw., walczących o każdy grosz i trzęsących się jak galarety, czy starczy im na kolejny czynsz. Jak odpowiedzieć bliskim na pytanie, czemu Irlandia? A czemu
Big Brother na Antarktyce
Życie na stacji polarnej MIKOŁAJ GOLACHOWSKI – jest biologiem, ekologiem i podróżnikiem, Dwukrotnie zimował na Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego (raz jako kierownik 32. Polskiej Wyprawy Antarktycznej), a jako przewodnik turystyczny regularnie odwiedza Antarktykę Zachodnią i wyspy subantarktyczne. Od paru lat poznaje także Arktykę, sześć razy dotarł na biegun północny. Cóż, to człowiek, który kocha zimno. Gapiłem się na bryłę lodu wielkości niedużej ciężarówki, unoszącą się przy naszej lewej burcie,
Głowy bez granic
Trzy kraje, 10 dni, 14 uczestników i wiele granic do pokonania. Tych geograficznych, od Berlina po Lwów, i tych w głowach – Znowu siedzę w pociągu – śmieje się Denis z Niemiec, który niedawno w niemieckich, polskich i ukraińskich środkach komunikacji spędził wiele godzin. Podróże pociągami i towarzyszący im kontakt z granicami były jednym z założeń niemiecko-polsko-ukraińskiego projektu Moving Borders (Przekraczając granice). Najpierw Berlin, niezauważona granica niemiecko-polska, wciąż w strefie Schengen, Warszawa. Spotkania, warsztaty, dyskusje i jazda
Aniołki księdza Jacka
Wikary nie miał zahamowań. Do łóżka zaciągał 14-latki. Nagie dziewięciolatki fotografował Wieczorami po osiedlu niosło się głośne tur-tur-tur po chodnikach. To ksiądz Jacek S. z grupą uczennic jeździli na rolkach. Kazał im się trzymać za ręce. Gdy jedna się potknęła – co było nieuniknione – wszystkie wpadały na siebie. Było dużo śmiechu, bo w tej kotłowaninie ksiądz łaskotał dziewczynki. Styczeń 2012 r. Do komisariatu policji w podwarszawskim miasteczku przychodzi wikariusz z kościoła garnizonowego. Znają go – to ten, co tak świetnie zajmuje się
Tulipan rządzi
7 mln kwiatów tylko przez osiem tygodni w roku Ponad 7 mln kwiatów cebulowych na 32 ha – tak najkrócej można opisać Keukenhof, najpiękniejszy wiosenny ogród na świecie, jedną z największych atrakcji Holandii. Co roku ok. 800 tys. turystów zjeżdża do Lisse – niewielkiej miejscowości między Amsterdamem a Hagą – żeby podziwiać tulipany w ponad 800 (!) odmianach oraz inne wiosenne kwiaty cebulowe, m.in. krokusy, hiacynty, żonkile i anemony. Na pierwszy rzut oka jest to miejsce wypoczynku
Szwed puszczony w skarpetkach
Od dyrektora banku po ślusarza – wszyscy zdejmują buty w domu. Bez względu na to, jak wygląda reszta stroju Wielkie było rozczarowanie mojego znajomego, który dopiero co zaczął pracę w Szwecji i postanowił zaprosić swoich nowych i, jak mu się wydawało, sympatycznych kolegów na piwo, a ci odmawiali mu jeden po drugim, tłumacząc się naiwnie, że nie mogą przyjść, bo… robią pranie. Już nawet nie chodziło mu o to – wyjaśniał mi potem – że nie chcieli przyjść, ale że nie byli w stanie zdobyć się na wymyślenie lepszej wymówki.
Czego nie robić psu i kotu
Aportowanie, podkarmianie szynką, kąpanie – często mając dobre intencje, wyrządzamy zwierzętom krzywdę Czego nie powinno się robić kotu? Poetka przekonywała, że umierać. Lista jest jednak znacznie dłuższa. Także w przypadku psów. Aportowanie patyków przez psy to codzienny widok. A nie powinno go być w ogóle. Czworonogi mogą się nabić na ostry koniec kijka, a przy podnoszeniu z ziemi połknąć kamyk. Zwłaszcza na nowych osiedlach „ozdobionych” kolorowym żwirem. Z kolei w lesie grozi im przypadkowe zjedzenie kawałka






