Przebłyski
Grosik od „dobrej zmiany”
Sypnęli kasą. Całe 6 zł i 17 gr podwyżki dodatku do emerytury lub renty dostali kombatanci. A inwalidzi wojenni całkowicie niezdolni do pracy i samodzielnej egzystencji dostali dużo więcej. Bo ich dodatek wzrósł aż o 9 zł i 26 gr. Bliski PiS „Super Express” nazwał tę bolesną kpinę dobrymi wiadomościami dla seniorów.
Passent o Skwiecińskim
Mieliśmy napisać o wyjeździe Piotra Skwiecińskiego z tygodnika „Sieci” do Moskwy. Będzie tam łączył swoją dotychczasową rolę najpracowitszego z zaciekłych rusofobów z funkcją dyrektora Instytutu Polskiego. Skwieciński długo i wytrwale zabiegał o poparcie PiS. I po paru tomach tekstów skruszył jakieś ważne pisowskie serce. Nu i pajechali… Ale po tym, co i jak napisał o Skwiecińskim mistrz felietonu Daniel Passent w „Polityce”, możemy tylko zdjąć kapelusz. I zaprosić do lektury jego tekstu „Panie Putin, żadnych tortur”.
W NBP coraz jawniej
Jeśli myślicie, że to kolejny etap jawności w NBP, jesteście w mylnym błędzie. A jeśli doszukujecie się na tym zdjęciu rentgenowskim podobieństwa do prezesa NBP Adama Glapińskiego, to możecie mieć troszkę racji. Ale tylko troszkę. Bo wprawdzie jest to zdjęcie mężczyzny, ale nie tego wszechwładnego, wszechmocnego, najmądrzejszego i najprzystojniejszego, tylko zwykłego, szeregowego pracownika NBP. Bez asystentek. I bez autka służbowego.
Brednie o „Ogniu”
Ledwo rok się zaczął, a w mediach sypnęło bredniami. W czołówce jest Piotr Subik z Krakowa, który w „Polska The Times” pochylił się nad losem syna „Ognia”. Zbigniew Kuraś nie dostał miliona złotych, co Subikowi bardzo się nie spodobało. Bo wiedzę o „Ogniu” ma Subik z czytanek o „wyklętych”. A tam nie piszą, że „Ogień” był komendantem UB w Nowym Targu. Że nigdy nie był majorem. I nie piszą o kilkudziesięciu cywilach bestialsko zamordowanych przez bandę „Ognia”. Takie są fakty. Przerażające fakty. Paweł Siennicki, szef
Mistrzowie kamuflażu
Już szron na głowie i nie to zdrowie. A tych dwóch ciągle nadaje – Marek Król i Wojciech Reszczyński. Najbardziej zakamuflowani antykomuniści w całym Układzie Słonecznym. Prawdziwy ruch oporu. Marek Król, ekssekretarz Komitetu Centralnego PZPR, w latach 80. odpowiadał za propagandę. I jako komunista urzędował w gmachu przy Nowym Świecie. A jako antykomunista przeniósł się niedaleko. Na plac Powstańców Warszawy, do gmachu TVP Info. I wali w swoich ekskolegów komunistów jak w bęben. Ma dużą wprawę, bo kiedyś walił
Dwaj panowie K.
Kamiński i Kwieciński. Łączą ich nie pierwsze litery nazwiska, ale pociąg. Silny pociąg do władzy. Michała Kamińskiego, ekspolityka PiS i tylu innych partii, że ta rubryka ich nie pomieści, ciągnie do TVP. A konkretnie? Ma pociąg do fotela okupowanego przez Jacka Kurskiego. Z kolei Jerzego Kwiecińskiego, pisowskiego ministra rozwoju, ciągnie dużo dalej. Do Brukseli. Chciałby być nową Bieńkowską. Czyli polskim komisarzem w Unii.
Gawrony dyplomacji
Znikąd nadziei. Wystarczy posłuchać, co mówi wiceminister Szymon Szynkowski vel Sęk. Z łaski PiS reprezentant „dobrej zmiany” w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. I gwarant tego, że nic tam nie będzie mądrze zrobione. Uczeń Ryszarda Czarneckiego! Pracował u niego jako dyrektor biura. I kolega Jana Dziedziczaka, którego nawet w PiS uznano za merytoryczną niemotę. Czaputowicz ma w MSZ takich Szynkowskich vel Sęków na pęczki. Co widać po licznych gafach. I słychać. Jak butnie dowalają całemu światu… w TVP Info.
Ekspert dużej wartości
Bezinteresowna miłość starszego pana czy spłacanie starych zobowiązań? Takie myśli burzą nam spokój, gdy głos zabiera prof. Zbigniew Lewicki. Amerykanista, któremu jest wszystko jedno, kto w USA rządzi, Obama czy Trump. Zawsze znajdzie dla nich dobre słowo. A o Trumpie nawet bardzo dobre. I to wtedy, gdy w trakcie konferencji o Iranie Amerykanie, ci od Trumpa, zrobili z nas kaczkę dziwaczkę. Wedle Lewickiego ta konferencja miała dużą wartość dla świata. Strat dla Polski Lewicki nie widzi. A my mamy też
Loża pechowców
Kiedyś mówiło się, że pośpiech jest potrzebny przy łapaniu pcheł. I choć poziom higieny bardzo się podniósł, to z pośpiechem nadal trzeba uważać. Dedykujemy to zwłaszcza czworgu pechowcom z programu „Loża prasowa” (TVN 24). W niedzielę, 17 lutego, w południe zapewniali telewidzów, że premier Morawiecki poleci do Izraela na szczyt V4. Poleci, poleci – mówili zgodnie Renata Grochal, Michał Kolanko, Łukasz Warzecha i Paweł Wroński. Gazet pechowców nie wymieniamy, bo cóż one winne. O godz. 13.00






