Przebłyski
Łomotanie Wenderlicha
Jeszcze nie minął miesiąc od sponiewierania Wenderlicha w kuriozalnym programie Rachonia w TVP Info, a żubr SLD polazł tam znowu. I znowu go złomotali. A jedyny wniosek, jaki wyciągnął z naszego przebłysku „Wenderlich w roli worka”, jest zadziwiający. Rozpiął koszulę o jeszcze jeden guzik. Reszta bez zmian. Łomoty i głupawka. Widać, że Wenderlich bez jakiejkolwiek kamery żyć nie może. Nawet takiej z Rachoniem w tle. Wierny uczeń Czarzastego. Bo to on w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji montował zarządy mediów publicznych z LPR Giertycha
Nawalanka na Malczewskiego
Jak PiS podzieliło Polskie Radio między dwa zwalczające się klany? „Gazecie Polskiej”, skąd wywodzi się Jacek Sobala, dano prezesa. A tygodnikowi „Do Rzeczy” wiceprezesa. Sekretarz tej redakcji Mariusz Staniszewski został zastępcą Sobali. Do zarządu nie załapali się zaś ludzie od Karnowskiego („Sieci”). Trochę szkoda, bo nawalanka między nimi byłaby jeszcze bardziej widowiskowa. A tak Sobala ze Staniszewskim okładali się z finezją walki cepami. Żołnierze „dobrej zmiany”, czyli Rada Mediów Narodowych,
Relikt II
Ledwo wspomnieliśmy, że Cezary Michalski nie jest zapraszany do „Loży prasowej” w TVN 24, a tu proszę. Zaprosili go. Mamy więc malutki sukcesik. Przywróciliśmy do obiegu relikt przegranych idei. Sukces miał też Agaton Koziński z „Polski The Times”, którego Michalski omal nie pogryzł na wizji. Na szczęście szybko oklapł. Jak to relikt.
Burmistrzowie w zasięgu Jakiego
Szczęśliwi czasu nie liczą. Zwłaszcza ci, którzy dzięki PiS dostali posady w samorządzie na warszawskim Bemowie. Im czas biegnie podwójnie. Kasa leci w robocie. A oni myk z Patrykiem Jakim na pokazuchy reklamowe. Michałowi Grodzkiemu, burmistrzowi Bemowa, i Błażejowi Pobożemu, który robi tam za wiceburmistrza, nie brakuje tupetu. Za nierobienie dostają po 11 tys. zł. Dużo gorzej mają mieszkańcy. Im czas dłuży się niemiłosiernie. Na wszystko czekają i czekają.
A na drugie – Bredzisław
Zdaniem Jacka Deptuły, zarabiającego na chleb w „Polsce The Times”, w naszym kraju „była półwieczna przerwa w rozwoju gospodarczym”. I o tę przerwę Deptuła zapytał Adriana Zandberga. Lider Razem nie ma jednak przerwanych zwojów mózgowych i nie dał się wpuścić w takie brednie. A Deptuła dostaje nominację do tytułu „Bredzisław roku”.
Łaska Boża, ale nie dla związkowców
Powołana przez Zbigniewa Ziobrę siedmioosobowa rada naukowa lipnego – jak pisze „Nie” – Instytutu Kryminologii i Penitencjarystyki to rządy PiS w pigułce. Dwaj nominaci warci są szerszej promocji. Mjr dr Marcin Strzelec, przeniesiony przez Jakiego z Kalisza do Warszawy wykonywał prywatne zlecenia na służbowym sprzęcie. Wkurzyło to związkowców, ale prokuratura uznała, że choć robił na boku, to „sporadycznie i incydentalnie”(!). Dyscyplinarkę umorzył mu Jaki. A skarżypytów związkowców porozrzucano po całej Polsce. Jak dojadą 300 km do roboty, to zmądrzeją. Mogą też
Czy Tusk zje Wassermann?
Kulminacyjnym akordem kampanii Małgorzaty Wassermann w wyborach na prezydenta Krakowa będzie przesłuchanie Donalda Tuska przed komisją ds. Amber Gold. Co ma piernik do wiatraka? Tyle co Tusk do Krakowa. Ale pisowskim macherom od wyborów wydaje się, że na grzbiecie komisji śledczej można wjechać na fotel w Krakowie. I w Warszawie. Czy to może się udać? Teoretycznie tak. A w praktyce? Zobaczymy, czy Wassermann uda się zjeść Tuska, skoro nie poradziła sobie z dużo słabszymi zawodnikami. Coś nam jednak podpowiada, że to Tusk zrobi z pani poseł wiatrak.
Z kropidłem na suszę
Ech, ta cywilizacja. Piękne marzenie. Niby ją gonimy. A niektórym to się nawet wydaje, że jest tuż-tuż. Że za chwilę ją dopadniemy. Niestety, pobudka jest bolesna. Niemcy na suszę mają potężne zraszacze pól. A my? My mamy księdza, który odprawia modły w intencji deszczu. Znowu. Bo już w 2006 r. za rządów PiS o deszcz modlili się posłowie w Sejmie.
Miliony z telewizją Trwam
Lato to dobry czas dla królików. Trawa soczysta i zielona. Rozmnażają się więc na potęgę. Ale nie aż tak, jak rozmnożyli się telewidzowie oglądający telewizję Trwam. W oczach Lidii Kochanowicz, dyrektor finansowej Fundacji Lux Veritatis, aż 3,4 mln ludzi ogląda telewizję Trwam c o d z i e n n i e. O różnych porach, ale c o d z i e n n i e. To sensacja. Bo nieznający granic bezczelności Jacek Kurski, prezes TVP, mówi, że ma średnio mniej niż 1,5 mln widzów. Cóż to jest przy kolejnej informacji
Terlikowski w obronie gen. Franco
Odkąd nastał papież Franciszek, dla Tomasza P. Terlikowskiego nie ma już prawdziwego Kościoła. Nawet nie ma kto bronić „zniesławionego bohatera”. Ale jak mus, to mus. Terlikowski pierwszy staje w obronie gen. Franco. I nazywa go w „Do Rzeczy” bohaterem. I wara Hiszpanom od próby usunięcia szczątków dyktatora z mauzoleum w Valle de los Caídos. Wojny domowe zawsze są straszne. Po Franco zostało 2,4 tys. masowych grobów ze 140 tys. zamordowanych. Obozy koncentracyjne. Masakry. Terror. Franco na zawsze będzie okrutnym zbrodniarzem.






