Przebłyski
Kram Rachonia
Na przesłuchania do prokuratora Rachonia w TVP Info często dojeżdża z Podlasia dorodny blondyn Adam Andruszkiewicz. Prawicowy dziwoląg, który zapisał się w historii polskiego parlamentaryzmu numerem na paliwo. Nie żadna tam mafia vatowska, zwykły, prostacki przekręt. Prawicowy, narodowy, katolicki patriota orżnął nas na 38 tys. zł. Skasował je w Sejmie za paliwo do samochodu. Zapomniał tylko napisać, że nie ma prawa jazdy. I taki hucpiarz na przesłuchaniach u Rachonia bredzi o wartościach. Ale jaki pan, taki kram. Kukiz rozwiązał problem Andruszkiewicza tak,
Łupkowy Orion Jędrysek szaleje
Za kilka lat nikt nie uwierzy, że mogło być aż tak głupio. Kto np. zna takie nazwisko – Mariusz Orion Jędrysek? Profesor zresztą. I główny geolog kraju. Ma na tę robotę partyjny monopol. Przychodzi PiS i jakby nieszczęść było mało, przychodzi Jędrysek. Ten od gazu łupkowego za pierwszego PiS, wydający koncesje na odwierty. Jedyny geolog, któremu w głowie tryskały szyby naftowe. Fachowcy z Państwowego Instytutu Geologicznego ostrzegali, że gaz łupkowy to fatamorgana, ale Jędryska to nie ruszało. Zapamiętał jednak zniewagę i za drugiego PiS
Polecą czy nie?
Wiemy, że to może być uznane za perwersję, ale przyszła taka chwila, że musimy się zgodzić z Matthew Tyrmandem. No bo jak polemizować z jego oceną ustawy o IPN: „Nie ma lepszego sposobu niż zdymisjonowanie ministrów Ziobry i Jakiego, którzy w oczach Amerykanów stanowią głównych odpowiedzialnych za promowanie i obronę ustawy, z której teraz rakiem by się chcieli wycofać” („Do Rzeczy”). Może na początek nie dać im wiz i zakazać wjazdu do USA?
Lament (pis)mediów
Puchną od kasy. Dostali w ciągu 30 miesięcy dziesiątki milionów złotych. Za to, że są tubami pisowskiej władzy, dostają ogłoszenia i reklamy od państwowych spółek. Na pisowskie gazety składa się cały kraj. Choć większość tego nie chce. Na dodatek pożeraczom tej kasy ciągle mało. Lamentują, jakby z głodu umierali. Kolejny lamenciarz pisze: „Media prawicowe nie są bogate, bo wciąż mają pełną blokadę w domach mediowych oraz w wielkim biznesie i dostają dużo mniej komercyjnych reklam” („Sieci”). To brzmi jak donos
Ministrowie na diecie
Ci to mają wykrok. Jedna noga w Warszawie, a druga w Szczecinie. Nie tylko akrobaci, ale i twórcy nowej kategorii zawodowej: radny-minister. Dla znajomych: zaradni. Miejsce pracy: Kancelaria Prezydenta RP. Najbardziej znani przedstawiciele tego gatunku: Halina Szymańska, szefowa Kancelarii Prezydenta RP, i Paweł Mucha, jej zastępca. Oboje z PiS. I oboje są radnymi Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego. A Mucha nawet szefem klubu PiS. Ministrowie są na wygnaniu w Warszawie, a jako radni latają do Szczecina, w rodzinne strony. Gdy podróżują po dietę radnego
Kaczyński musi poczekać
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zajął się masową produkcją Zdzisława Sipiery, wojewody mazowieckiego. Pisowski urzędnik w partyjnym uniesieniu zmienił w listopadzie nazwy ok. 50 ulic w Warszawie. Władza zdobyta pod hasłem: „Będziemy słuchać ludzi” po wyborach ogłuchła. Nie słyszy protestów, nie słucha apeli ani próśb. Wie lepiej. I wielepy robią, co chcą. Sąd unieważnił 25 zmian nazw (stan na środę). Wśród nich Lecha Kaczyńskiego. Mają wrócić m.in. 17 Stycznia, Dąbrowszczaków, gen. Kaliskiego,
W poszukiwaniu sensu
Studiujemy wypowiedzi wodzów IPN i tak sobie myślimy: przecież nawet u nich musi być coś powiedziane z sensem. Ale może to jest za bardzo ukryte? Albo może wszyscy widzą głębię ich myśli, a my nie? Weźmy prof. Krzysztofa Szwagrzyka, wiceprezesa IPN. Słyszymy, jak mówi, że „w Polsce nie było i nie ma przyzwolenia, żeby budować pomniki zbrodniczym formacjom”. A widzimy pomniki Józefa Kurasia „Ognia”, place i ulice „Burego” i „Łupaszki”. Czy nie mają oni na rękach krwi niewinnych ludzi, kobiet i dzieci? A może pomniki
Co z tego, że nie nasze
Kradliśmy, kradniemy i dalej będziemy kraść. I żadna Unia nam w tym nie przeszkodzi. Taka jest filozofia Forum Wydawców Internetowych, czyli tych, którzy wybierają z gazet, a więc i z naszego tygodnika, co chcą i sprzedają jak swoje. Widzimy potem naszą pracę na rozmaitych stronach internetowych, portalach i blogach. Nie mają na to naszej zgody, więc zwyczajnie kradną. To się skończy, bo Unia chce zreformować prawo autorskie. I zwiększyć prawa tych wydawców, którzy są twórcami materiałów. Polski internet, któremu kończy się eldorado, lamentuje, jakby
Myśliciele „dobrej zmiany”
Takie pytanko przyszło nam do głowy po występach panów Morawieckiego (premier) i Kurskiego (prezes TVP): Jak wam się pomieściły w główkach takie dwie, wykluczające się myśli? Pierwsza, że Polski Ludowej po prostu nie było. Że nie było wtedy państwa polskiego. I druga, że warto pokazywać widzom TVP 13-odcinkowy serial „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy”. I to w najlepszym czasie antenowym! Przecież ten stary, ale świetny i ciągle aktualny serial został wyprodukowany przez TVP w latach 1979-1981, a pokazano go latem
Zdrada w obozie „dobrej zmiany”
Jedyne, co się PiS ostatnio powiększa, to grupa lamenciarzy. A najbardziej lamentują oczywiście beneficjenci partii władzy. Ci, którzy wstali z kolan po to, by sięgnąć do wyższych półek z konfiturami. W pisowskich gazetach oprócz lamentu, że skończy się im dopływ wielkiej kasy, zaczęło się szukanie sprawców nadciągającej katastrofy. Jak to się stało, że nasz system się sypie? – pyta Michał Karnowski. I śmiało, choć anonimowo, wskazuje wroga wewnętrznego. „Niemal jawnie gra (z obozem wroga), kolaboruje i wspiera






