Przebłyski
Straż ustrzegła miasto przed 2 mln zł
Remanenty noworoczne w szafach warszawskiej Straży Miejskiej przyniosły zaskakujące znalezisko. Ukryta tam była teczka z dokumentami, które władze miały wysłać do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, aby uzyskać zwrot za złomowanie samochodów zalegających na ulicach. Dokładnie rok temu, w styczniu, wszyscy szukali tej teczki na gwałt, aby do kasy miasta wpłynęły 2 mln zł. Teczki nie było, pieniędzy miasto nie uzyskało. Jak będzie w tym roku? Czy złomowanie wraków na koszt własny miasta (czyli pośrednio
Wielki sukces reformy emerytalnej
Prof. Marek Góra, współtwórca (jako jeden z autorów jej rozwiązań) i beneficjent (jako członek rady nadzorczej powszechnego towarzystwa emerytalnego) polskiej reformy emerytalnej z 1999 r., stwierdził, że odniosła ona sukces i już się powiodła. Jej celem było bowiem wstrzymanie wzrostu składek emerytalnych. „I to się udało. Składki przestały rosnąć!”, cieszy się profesor. Panie profesorze, a emerytury to w wyniku tej reformy nawet zaczynają spadać! Triumf całą gębą!
Pływająca arena
Tak ma się nazywać nowy basen w Szczecinie. Może nie do końca tak, jest to bowiem polskie tłumaczenie nazwy, która ma brzmieć Floating Arena. Szczecińscy urzędnicy zdecydowali się na taką dziwaczną nazwę, bo wpisuje się ona w strategię reklamową miasta, której hasłem jest Floating Garden (pływający ogród). Co prawda pod spodem zawsze jest mniejszym drukiem podpisane, że chodzi o „2050 project”, czyli o coś, co przy sprzyjających wiatrach (a wiadomo, w Szczecinie często występuje cofka) ziści się za 40 lat. Tymczasem
Bieda wkracza do rad
Procedura składania oświadczeń majątkowych przez nowo wybranych radnych odsłoniła smutną prawdę: radni są z roku na rok coraz biedniejsi. W poprzedniej kadencji w Radzie Warszawy było 18 milionerów, tj. osób, których osobisty majątek miał wartość z sześcioma zerami, a w tym roku – już tylko 16. Co się stało z dwoma pozostałymi, nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że dwie panie, które były na szczycie rankingu poprzednio, są tam nadal i wciąż reprezentują Platformę Obywatelską. A co do pozostałych pożal się Boże milionerów –
Kalendarz na każdą okazję
Początek roku wyzwala w redakcjach inwencję kalendarzową. Jest co oglądać, choć kryzys mocno dotknął i tę produkcję. Niespodzianek nie było. Tradycyjnie wyróżniły się „Fakty i Mity” – tygodnik nieklerykalny, który przedstawił „Kalendarz antyklerykalny”, i „Najwyższy Czas!”, tygodnik konserwatywno-liberalny, z „Kalendarzem postępowca”. U antyklerykałów zwróciliśmy uwagę na takie daty jak 17 lutego – rocznica spalenia G. Bruna, 30 marca – rocznica egzekucji ateisty S. Łyszczyńskiego, 24 sierpnia – rocznica rzezi protestantów
Zaradność benedyktynów
Tynieccy benedyktyni zadziwiają pracowitością. W wielu miastach Polski, a także w Wiedniu i Berlinie, uruchomili sieć sklepów z produktami spożywczymi, w tynieckim opactwie zaś organizują mnóstwo spotkań i warsztatów. Tylko w styczniu proponują m.in.: tynieckie spotkania medytacyjne, weekendowy kurs dla narzeczonych, warsztaty relaksacyjno-medytacyjne i Benedyktyńską Szkołę Zarządzania. To wszystko bynajmniej nie za „Bóg zapłać”, czy „co łaska”, tylko według konkretnych stawek – od 200 do 750 zł (+ opłata za pobyt). Płatne są nawet rekolekcje (150 zł + opłata
Tenorzy pod prysznicem
Na dworze mróz, ale w operze jeszcze nie zamarzło. Zamiast wykorzystać naturalne warunki do tańca na lodzie, reżyserzy wciąż jeszcze są na etapie letniej powodzi. Niemal w tym samym grudniowym czasie w Krakowie i w Łodzi odbyły się premiery oper, które wymagają od wykonawców śpiewania i tańczenia w wodzie. „Eugeniusz Oniegin” w Operze Krakowskiej doprowadził do zalania sceny kilkucentymetrową warstwą wody, podobnie jak nowe dzieło Marty Ptaszyńskiej „Kochankowie z klasztoru Valldemosa” w Teatrze Wielkim w Łodzi. Czyżby reżyserzy obu spektakli,
Dylematy wiceburmistrza
PO dokonuje różnych roszad w obsadzie stanowisk w dzielnicach Warszawy, w których zdobyła władzę. Wiceburmistrz dzielnicy Wola Marek Lipiński został przerzucony na stanowisko wiceburmistrza na drugi koniec miasta, do dzielnicy Bielany. Nie mógł pracować w tym samym urzędzie, w którym kadrową jest jego żona – tłumaczy decyzję szefowa stołecznej PO Małgorzata Kidawa-Błońska. Tymczasem okazało się, że w Urzędzie Dzielnicy Bielany pracuje była żona wiceburmistrza. Co robić? – Pracować z byłą żoną to raczej kara – śmieje się posłanka
Jak PZU robi dobrze emerytom
Osoby, które przechodziły na emeryturę, zachęcano, aby dalej same opłacały sobie tzw. grupowe ubezpieczenie na życie, wcześniej załatwiane przez zakład pracy. Nazywa się to ubezpieczenie indywidualnie kontynuowane. Do 2009 r. PZU Życie wysyłało takim osobom blankiety przelewów. Sprawa była prosta. Blankiety przychodziły, szło się na pocztę, do banku itd. i składkę się opłacało. Ale w ubiegłym roku emeryci próżno czekali na przelewy. Po jakimś czasie dostali tylko zawiadomienie, że jeśli nie uregulują zaległości, stracą ubezpieczenie. Najpierw
Dymek artystyczny
Nowe przepisy antynikotynowe, które w trosce o zdrowie osób niepalących przepędziły palaczy z wszystkich miejsc publicznych, w tym z kawiarni i restauracji, nie zadziałały na takie instytucje użyteczności publicznej jak teatry. Oczywiście na widowni i w foyer od dawna już się nie dymi, ale zakaz nie objął na razie sceny. Aktorzy grający we współczesnych sztukach, np. w teatrach Młyn czy Druga Strefa, kiedy reżyser sobie tego życzy, wyciągają papierosy i po dawnemu kopcą, ile wlezie, a dym wchodzi w płuca innych uczestników przedstawienia, dociera






