Przebłyski

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Jasiński to nie Kuczera

Wojciech Jasiński pomimo wyraźnie widocznej nienachalnej lotności ma jedną zaletę, która to niweluje, a jest szczególnie pożądana przez Jarosława Kaczyńskiego i Prawo i Sprawiedliwość. Tą zaletą jest totalna amnezja, która wymazuje w głów PiS-owców wszystkie popełnione grzechy. Po przegranych wyborach Jasiński poszedł do roboty w Ministerstwie Skarbu, by umorzyć 700 tys. długu Porozumienia Centrum, osławionej partii braci Kaczyńskich. Umorzył, bo partia została bez grosza. Słowem, nie wspomniał, co się stało z kasą m.in. za „Express Wieczorny” i dwie drukarnie, które PC kiedyś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Posłanka Nowak nie jest bezczelnym kłamcą

Sejmowa Komisja Etyki zawiadomiła, że szef SLD, Wojciech Olejniczak, postanowił przeprosić pos. Marię Nowak (PiS) za to, że nazwał ją „bezczelnym kłamcą”. Olejniczak nazwał tak posłankę Nowak, bo opowiadała, jak to nieżyjąca już Barbara Blida żaliła się jej, że w 2005 r. wykreślono ją z listy SLD do Sejmu. Olejniczak słusznie przeprosi. Słowo „bezczelność” to w odniesieniu do pos. Marii Nowak nadużycie. Działalność publiczna pani poseł nie świadczy o tym, iżby mijała się ona z prawdą w sposób bezczelny, czyli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Spuścizna Ujazdowskiego

Mile nas zaskoczył minister kultury Bogdan Zdrojewski. Po kilku tygodniach urzędowania zorientował się, że to, co zostawił mu Kazimierz Michał Ujazdowski (uznawany przez wielu czytelników „Przeglądu” za najgorszego ministra kultury po 1918 r.), to czystej wody picerstwo. Zamiast przygotowanych projektów dostał zbiór ideologicznych haseł. Nadęte hasełka po nadętym ministrze to bilans dwuletnich rządów Ujazdowskiego. Zdrojewski, w przeciwieństwie do Ujazdowskiego mającego wielkopański gest w wydawaniu pieniędzy podatnika na historyczne ramoty, szanuje nasze złotówki. I nie zamierza ich marnotrawić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Telewidzu, obudź się

Telekamery 2008 zostały rozdane. Naród, w liczbie kilku milionów głosujących w plebiscycie, pokazał, gdzie ma władzę i jej pomazańców. Właściwie ocenił poziom telewizji kierowanej przez Andrzeja Urbańskiego, zaufanego człowieka braci Kaczyńskich i kierującą największą ogólnopolską anteną, zaprzyjaźnioną z mamą najsłynniejszych, przepraszam – najważniejszych polskich bliźniaków, panią dyrektor Małgorzatę Raczyńską. TVP poniosła sromotną klęskę, kontynuując tradycję odziedziczoną po Dworaku i Wildsteinie. Jedyna Telekamera dla prawdziwego człowieka telewizji publicznej przypadła Włodzimierzowi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Wybiórcza Agora

Agora zdecydowała się wydać kolekcję dzieł Ryszarda Kapuścińskiego. Pomysł to piękny i szlachetny. Problem w tym, że nie wszystkie dzieła mistrza w opinii Agory zasłużyły na wydanie. Pominięto m.in. książkę „Chrystus z karabinem na ramieniu” poświęconą lewicowym ruchom partyzanckim z końca lat 60., którymi Cesarz Reportażu był wyraźnie zafascynowany. Brakuje również wczesnych polskich reportaży Kapuścińskiego, przedstawiających nieco inną wizję PRL niż ta z IPN-owskich opracowań. Szkoda, że popularyzacja dzieł Kapuścińskiego ogranicza się tylko do tych uznanych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Książka za Ujazdowskiego

Po tekstach o Kazimierzu Michale Ujazdowskim odezwał się czytelnik, który polemizuje z opinią, jakoby KMU był najgorszym ministrem kultury po 1918 r. Zdaniem czytelnika, podobno był ktoś jeszcze gorszy. Mamy obietnicę, że jak tylko coś sprawdzi, ujawni dane także tego nieudacznika. Poczekamy! Ale by się naszemu pupilowi nie dłużyło czekanie, zabawimy się w otwarty konkurs „Życie i działalność Kazimierza Michała Ujazdowskiego”. Pytanie główne: „Do ilu partii należał Ujazdowski?”. Należy podać pełne nazwy. Wśród

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Dziennikarzy z „Dziennika“ kłopoty z tożsamością

Na łamach „Dziennika” toczy się dyskusja o lewicy. Nie wnikamy w intencje jej inicjatorów. Nie oceniamy też tekstów. Zwracamy natomiast uwagę na redakcyjny warsztat kolegów pracujących dla Springera. Adrian Zandberg – redaktor portalu Lewica.pl – swój artykuł rozpoczyna od słów: „Byłoby dla mnie coś niezmiernie krępującego w zaproszeniu przez prawicową gazetę do dyskusji nad – być może ostatecznym – kryzysem formacji lewicowej”. Po przeczytaniu całości nasz wzrok przykuwa odredakcyjna wlewka. Wyróżnionym tekstem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Do TVP czy na wizję?

Andrzej Kwiatkowski wraca do TVP. Taki jest wyrok Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, który nakazał TVP SA przywrócenie do pracy dziennikarza, autora wielu programów, w tym chętnie oglądanego „Tygodnika Politycznego Jedynki” i „Co pani na to?”. Kwiatkowski od sierpnia 2004 r. do lutego 2007 r. decyzją ówczesnego kierownictwa telewizji miał zakaz występowania na wizji. Sąd uznał, „…że to pracodawca pozbawił powoda możliwości świadczenia pracy, zdjąwszy z anteny bez jakiegokolwiek kryterium merytorycznie to uzasadniającego dwa prowadzone

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Przypadki ubeckiej gazety

Ubecka przeszłość ciągnie się – używając słów prezydenta Kwaśniewskiego – za ubecką gazetą. Najpierw „Wprost” próbowało lustrować konkurencję, czyli naczelnego „Polityki”, Jerzego Baczyńskiego. Wyszło żałośnie i obrzydliwie. Tak się wychodzi, panie i panowie z „Wprost”, na ubeckich metodach. A potem, trzeba trafu, była kolejna rozprawa w procesie „Wprost” kontra Kwaśniewski. I czego się dowiedzieliśmy? „Pozywając Aleksandra Kwaśniewskiego za nazwanie tygodnika »Wprost« »ubecką gazetą« nie wiedzieliśmy, że ówczesny naczelny tygodnika, Marek Król, był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Prześluga od Borowskiego

Są ludzie, których sukcesy omijają szerokim łukiem. Żołnierze wielu przegranych bitew. Takim żołnierzem jest Jacek Prześluga, którego agencja LookArt robiła ostatnią kampanię wyborczą LiD. Nie pamiętacie? Nic dziwnego. Ale może pamiętacie chociaż zieloną trawę? To był właśnie Prześluga. Pewno nie chciał wysyłać LiD na zieloną trawkę, ale tak mu wyszło. Wynalazł go Marek Borowski, któremu robił kampanię w wyborach na prezydenta Warszawy. A znają się pewnie jeszcze z Piły, gdzie kiedyś Prześluga walczył w drużynie Stokłosy. Żołnierz z Prześlugi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.