Przebłyski

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Ach, te autka

Hatchback z silnikiem benzynowym, moc 120 KM, z przyciemnianymi tylnymi szybami i podgrzewanymi fotelami; SUV z silnikiem benzynowym o mocy 150 KM, m.in. z asystentem martwego pola i tylnymi czujnikami parkowania; hatchback z silnikiem elektrycznym o mocy 140 KM, m.in. z asystentem martwego pola; pięciodrzwiowy samochód z silnikiem elektrycznym o mocy 150 KM, z kamerą 360 st. i dodatkowo przyciemnianymi szybami. To nie jest reklama salonu samochodowego. Te autka są marzeniem Jana Edmunda Kowalskiego, prezesa spółki Pałac Saski, i jego współpracowników.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Max Kolonko, czyli nowy Duda

Znacie tę chorobę. Z telewizji. Zaczyna się zwykle od sukcesu. Pojawia się utalentowany dziennikarz i robi furorę. Ludzie chcą go oglądać. Jego popularność rośnie. A z nią przychodzą autografy, selfie i… zawrót głowy. Tak zaczynał Mariusz Max Kolonko. A jak kończy? Ogłosił się prezydentem ad interim, czyli „do czasu przeprowadzenia uczciwych, wolnych od zbiórek podpisów wyborów prezydenckich”. I z rozpędu powołał w czerwcu 2020 r. Stany Zjednoczonej Polski. A jako prezydent 27 grudnia 2021 r. na Facebooku napisał:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

O socjalu w Łosicach

Zburzenie Pałacu Kultury to nie był szczyt myśli własnych Cezarego Kaźmierczaka. Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców zaproponował rządowi „korektę polityki socjalnej”. Może chce rząd PiS uwalić, bo proponuje „likwidację 13. emerytury, likwidację 500+ na pierwsze dziecko i innych form pomocowych dla rodzin”. PO przy nim to pikuś. A najbardziej z pomysłów Kaźmierczaka zadowoleni będą w jego rodzinnych Łosicach na Mazowszu. Pewnie marzą o tym, by oddać ten cały socjal na jakiś zbożny cel. Choćby przedsiębiorcom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Kasiorka za prorządowość

Żyje się coraz trudniej. Nie tylko zwykłym ludziom. Lekko nie mają nawet tacy potentaci jak Zygmunt Solorz. Właściciel Polsatu musi tak żeglować, żeby go nie utopili politycy, których zaniedbał. Dogaduje się więc z każdym. Robi to bardzo zręcznie. Pałeczkę dyrygenta dostają w Polsacie ci, którzy są najmilsi aktualnej władzy. Dorota Gawryluk i Bogdan Rymanowski, poplecznicy PiS, zapewniają mu nie tylko spokój. Jak podaje „Press”, w 2019 r. Grupa Polsat zarobiła 179 mln zł. W 2020 r. trafiła do niej jedna trzecia reklam spółek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Drewniaki atakują Góralczyków

Lisicki („Do Rzeczy”) z Sakiewiczem („Gazeta Polska”) pod rękę ufundowali Zdzisławowi i Bogdanowi Góralczykom festiwal tekstów biograficznych. Mimo kolejnych podwyżek cen papieru nie pożałowali miejsca. Lisicki dał całe pięć kolumn. Cel był oczywisty. Skopać braci i oblać ipeenowskim g… Czyli teczkami. Prosta robota i do kasy. Ale nawet do tak prostego zlecenia nie wystarczy sama gorliwość. Autorom paszkwili przydałoby się choć trochę inteligencji i talentu. Ale o to nikt przy zdrowych zmysłach nie może podejrzewać Sławomira

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Duda ośmieszył Karnowskiego

Choć w kraju świętowanych jest wiele miesięcznic, dorzucamy kolejną. Minął miesiąc od zawetowania przez prezydenta Dudę tzw. lex Czarnek. Duda mimo płomiennego apelu Michała Karnowskiego z „Sieci” („Panie prezydencie, tę ustawę warto podpisać. To dobra, zdroworozsądkowa korekta”) „dał się okłamać i zaszantażować lewicowym mediom”. Tym samym „zmarnował szansę, choć kolejnej długo może nie być”. Duda nie spojrzał na proponowane przez Czarnka zmiany tak obiektywnie jak Karnowski. Nie uwierzył, że lex Czarnek „to przywrócenie normalności

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Omijajcie Opole

Wiadomo, jaki jest stosunek ziobrystów do mniejszości niemieckiej w Polsce. W Ministerstwie Sprawiedliwości Niemcy z Opolszczyzny mają przerąbane. Na miejscu, w Opolu, też. Ziobro zadbał nawet o to, by prezeską sądu okręgowego została sędzia z naganą w CV. Małgorzata Marciniak, jak pisze świetnie poinformowany tygodnik „Nie”, została ukarana dyscyplinarnie, bo gdy dorabiała na Uniwersytecie Opolskim, to w sądzie przedstawiła zwolnienie lekarskie. Ziobrze ten sposób kiwania ZUS musiał bardzo się spodobać. A jeszcze bardziej wyroki sędzi Marciniak.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Mistewicz kasuje za opowiadanie

Dreptał, dreptał, aż wydreptał. Tak w dużym skrócie tygodnik „Nie” opisuje relacje Eryka Mistewicza z dojną zmianą. Mistewicz robi za specjalistę od wizerunku. Bez sukcesów. Konkurenci żartują, że ciągle jest na etapie budowy własnego wizerunku. A że jeść trzeba, założył fundację Instytut Nowych Mediów (INM). I ruszyło. Gdy w 2018 r. miał przychód w wysokości 225 tys. zł, to już rok później 7,5 mln zł. Wszystko za sprawą dość banalnej akcji „Opowiadamy Polskę światu”. Mistewicza wsparły MSZ, IPN,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Burzyciel Kaźmierczak

Z jakąż to głęboką myślą próbuje się przebić do tabloidów Cezary Kaźmierczak? Roztropek z Łosic na Mazowszu chce zburzyć Pałac Kultury. Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców był idealnym kandydatem do walki z pierogami ruskimi, ale nie zdążył, bo ubiegła go telewizyjna celebrytka. Zamiast pierogami zajął się więc inwestycjami budowlanymi. Jego zdaniem na miejscu pałacu powinien wyrosnąć rząd wieżowców, a jak coś by jeszcze zostało, to park. Łatwo się Kaźmierczakowi burzy. Gorzej z pilnowaniem, żeby członkowie jego związku płacili Ukraińcom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Od hucpy do hucpy

Czego w Polsce nigdy nie zabraknie? Cwaniaczków, którzy z błazenady zrobili sobie źródło dochodów. Weteranem kitu wciskanego tym, co czytają powoli, bo myślą jeszcze wolniej, jest Krzysztof Rutkowski, ksywka „detektyw”. Równie dobrze mógłby powiedzieć, że jest człowiekiem niekaranym. Niewielu przestępców było skazywanych tyle razy, co „detektyw” Rutkowski. Aresztowany w 2006 r., siedział dziesięć miesięcy pod zarzutem m.in. prania brudnych pieniędzy. W 2007 r. skazany przez sąd w Antwerpii. W 2012 r. skazany na dwa i pół roku, skrócone do półtora. W 2014

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.