Reportaż

Powrót na stronę główną
Reportaż

Gwałciciele

Na milicję zgłosiło się tylko 21 kobiet, a prawie drugie tyle dalej woli ukrywać swe nieszczęście Droga mamo nie wiem dlaczego nie dostaję od Ciebie listu, czy czasem nie napisałaś jakiegoś głupstwa i prokurator nie zatrzymał. Mamo wyślij mnie list Ekspres polecony przez który dasz mnie znać czy załatwiłaś mnie świadków do tego morderstwa na Grażynie oraz czy te dziewczyny co podałem ich adresy zmienią swe zeznania, że ja ich nie gwałciłem jeżeli mnie to załatwisz to znaczek przyklej na kopercie rogu na dole a jak nie to normalnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

SORtownia. Drzwi, a za nimi magia

Na moment odszedłem do pogotowia, żeby odsapnąć. Najcięższy dyżur w karetce jest i tak lżejszy niż najlżejszy na oddziale ratunkowym Piotr przez kilka lat pracował jako lekarz w szpitalnym oddziale ratunkowym połączonym z jednym z 14 polskich centrów urazowych. Śmigłowce i karetki zwożą ofiary z wielonarządowymi obrażeniami z najcięższych wypadków (nie tylko komunikacyjnych). Są też zawały, udary, nieudane próby samobójcze, zatrucia, utonięcia, porażenia prądem. Wszystko, co najgorsze. Na oddziale 18 łóżek, dwóch lekarzy, pięć pielęgniarek, jeden ratownik. Obszar operacyjny:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Przyjmij mnie, pustynio

Pustelnia ojca Gabriela była jak latarnia morska, otwarta dla wszystkich zagubionych na morzu życia 7 grudnia prawie kilometrowa kładka przez bagna do skitu – pustelni św. Antoniego i Teodozjusza Kijowsko-Pieczerskich w Odrynkach, skrzypi pod nieskazitelnie czystym śniegiem. Mrocznie, choć minęło dopiero południe. Cisza tak wielka, że słychać szelest zmarzniętych trzcin na wietrze. Na grobie gospodarza skitu, ojca Gabriela, nie zdążyła jeszcze zwiędnąć górka kwiatów, jeszcze płoną przy nim lampki. Inne, porozstawiane wzdłuż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Wybór Elżbiety

Adoptowała dzieci z ciężką chorobą serca, porażeniem mózgowym, autyzmem, HIV. Sama niepełnosprawna dała im nowe życie Czy czegoś żałuje? – Tak, gdybym mogła cofnąć czas, gdybym ponownie mogła być młoda, adoptowałabym więcej dzieci – mówi słabowidząca Elżbieta Płócienniczak, która do swojego domu przyjęła siedmioro ciężko chorych dzieci. To, że bardzo słabo widzi, uczuliło ją na cudzą niepełnosprawność. Ostatnio w sklepie rybnym od razu zauważyła mężczyznę, który zachowywał się dziwnie – przykładał każdą rybę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Zielone paski nadziei

Do dziś nie wiemy, jak to się stało. Zebraliśmy 330 tys. zł w pięć godzin. Myśleliśmy, że coś w tym liczniku się popsuło. Tak się pomaga na Siepomaga PASEK I – Marianka, 4 miesiące, wrodzona wada serca 8 sierpnia w Poznaniu, po naszych długich staraniach o dziecko, a potem zagrożonej ciąży, urodziła się Marianna. Następnego dnia po porodzie pani doktor zauważyła, że coś jest nie tak. Okazało się, że Marianka nie ma połowy serduszka, brakuje jego lewej komory. Taka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Przyjaźń z lotniczej koperty

Polska dziewczynka i rosyjski kolega. Poznali się przez listy, pisali do siebie wiele lat, nigdy się nie spotkali Rok 1967. W Pabianicach koło Łodzi 13-letnia Ewa Nowacka, uczennica VI klasy szkoły podstawowej, zaczyna korespondencję z rówieśnikami ze Związku Radzieckiego. Adresy przyniosła pani od rosyjskiego Stanisława Syomir. Chętni brali po kilka, bo to było pisanie w ciemno. Należało się spodziewać, że nie każdy będzie miał ochotę odpisać bądź dostanie tyle ofert, że nie da rady wszystkim odpowiedzieć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Znikły granice, znikają różnice

Od lat 90. Gubin i Guben są przykładem, jak wielka może być korzyść z dobrego sąsiedztwa Wjazd samochodem z Gubina do Guben jest prawie niezauważalny. Wprawdzie trzeba przejechać przez most na Nysie, ale dziś tego miejsca nie strzegą służby graniczne, jak było jeszcze nie tak dawno. Teraz jest tu kilka przejść. W sprawie jednego, czyli kładki wiodącej do Wyspy Teatralnej, burmistrz Gubina Bartłomiej Bartczak telefonuje do burmistrza Guben Freda Mahra. – Słuchaj – mówi bezbłędną niemczyzną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Albo będziesz prostytutką, albo umrzesz

Z reguły tak się robi, łamie się dziewczyny w jednym miejscu, odbiera się im godność i sprzedaje się dalej, po dobrej cenie Manisha pracuje w recepcji, wygląda na znudzoną swoim zajęciem. Była w Kalkucie w Sonagathi (największa dzielnica czerwonych latarni w mieście). Jeszcze nie odzyskała spokoju ducha. • Nie można ufać Pięknej Pani. Teraz Manisha to wie. Nie wiedziała, gdy w wieku 11 lat uciekała z domu. Piękną Panią spotkała w autobusie, który wiózł dziewczynkę w nieznane, bo zmęczona i smutna jechała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Tak się rodził pomnik Matki Polki

Mimo ogromnych trudności zaopatrzeniowych w latach 80. zbudowano w Łodzi szpital, w którym mogą znaleźć pomoc ciężarne kobiety z całej Polski Nie wiadomo, dlaczego prof. Marian Szpakowski zapamiętał właśnie to spotkanie. Chociaż od tego dnia minęło 35 lat, a on odbywał wtedy setki rozmów z lekarzami, którzy chcieli pracować w nieistniejącym jeszcze pomniku-szpitalu Centrum Zdrowia Matki Polki. Było ich pięciu. Profesor, wówczas jeszcze doktor habilitowany, nie znał ich wcześniej, bo on kończył Wojskową Akademię Medyczną w Łodzi i pracował

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Więzienne dzieci

W zakładzie karnym Sundara Mahila w Katmandu stale przebywa ok. 200 kobiet Początek: relacja Pushpy – Studiowałam wiedzę o społeczeństwie. Wybrałam ten kierunek ze względu na małą liczbę zajęć: tylko trzy dni na uczelni i dwa dni pracy w terenie. Nigdy nie lubiłam szkoły i tego całego ślęczenia nad książkami. Chciałam jedynie zrobić dyplom, bo i tak od zawsze wiedziałam, że po szkole, jak reszta rodziny, będę pracować w firmie ojca. Zajmuje się handlem, import-eksport. Pasowało mi to, nie byłam dobrą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.