Chałturnicy o Jaruzelskim

Chałturnicy o Jaruzelskim

Pisać każdy może. Nawet Jarosław Jakubowski. Ten nieszczęśnik uwierzył, że jest artystą, i wypuścił w świat swoje myśli. Obydwie. Nazwał je spektaklem „Generał”. Parę lat temu wystawił to w Teatrze IMKA. Nie słyszeliście? Nic dziwnego. Tej żenady nawet wielbiciele „dobrej zmiany” nie chcieli promować. Ale od czego jest „kurszczyzna”? I TVP, którą prezes Kaczyński przekazał do eksploatacji Jackowi Kurskiemu? Tam każdą brednię na temat gen. Jaruzelskiego biorą. I płacą. I to jak płacą. O konkretach mogliby powiedzieć Magdalena Popławska i Marek Kalita, którzy w Programie 1 TVP zaadaptowali tego dziwoląga. I zaskoczyli nawet tych, którzy myśleli, że w TVPiS głupiej już być nie może. Oj, może być, może. I będzie. Bo wybory na karku. A ciemny lud trzeba ogłupić, by przedłużył dobre życie „dobrej zmianie”.

Wydanie: 52/2018

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy